Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDobre historie
line break icon

Janka Lewandowska. Jedyna kobieta zamordowana w Katyniu

Dominika Cicha - publikacja 13.04.17

Sterowała samolotami, skakała ze spadochronem, świetnie radziła sobie z radiotelegrafem. Zginęła w lesie katyńskim, dokładnie w 32. urodziny. Wspominamy córkę gen. Dowbor-Muśnickiego.

Janka Lewandowska figlarnie puszcza oko z czarno-białej fotografii. Nie przeszkadza jej wcale, że lotniczy kombinezon wygląda na niej jak ze starszego brata. Zdążyła się już przyzwyczaić. Nawet potem, w obozie w Kozielsku, „ubrana była w polski mundur lotniczy męski, lecz moim zdaniem był wypożyczony, gdyż nie był dopasowany do jej sylwetki. Wzrost jej raczej wysoki, jak na kobietę, szatynka, włosy ucięte” – wspominał kpt. Wacław Mucho, lekarz wojskowy.

Lewandowska, córka generała

Ojcem Janiny Lewandowskiej (ur. 1908) był gen. Józef Dowbor-Muśnicki, zasłużony dowódca powstania wielkopolskiego. Po przedwczesnej śmierci żony sam zajął się wychowaniem czworga dzieci – Giedymina, Olgierda, Janki i Agnieszki. Był bardzo surowy, rygorystycznie przestrzegał domowej dyscypliny. Wymagał, żeby córki były tak samo przygotowane do życia jak synowie, dlatego uczył je pływania, jazdy konnej i narciarstwa. Oprócz sportu Janka uwielbiała muzykę – śpiewała, grała na fortepianie.

Któregoś dnia jej nazwisko znalazło się na plakacie zapowiadającym występ kabaretowy. Gdy generał to zobaczył, wściekł się. Być może pod wpływem tego wydarzenia napisał potem w testamencie: „Moje dzieci winny pamiętać, że są Polakami, pochodzą ze starej rodziny szlacheckiej o pięciowiekowej nieskazitelnej przeszłości i że ojciec ich dołożył wszelkich swych możliwości dla wskrzeszenia Polski w jej byłej chwale i potędze. Ma zatem prawo żądać od swego potomstwa, by nazwiska naszego niczym nie splamiło”.

W końcu Janka sama zrezygnowała z artystycznej kariery i postanowiła poświęcić się lotnictwu. Bakcyla zaszczepił w niej prawdopodobnie młodszy brat, który zabierał ją na podpoznańską Ławicę.

Nauczyła się szybownictwa, pilotowania samolotów motorowych i skakania ze spadochronem. Wstąpiła do Aeroklubu Poznańskiego, skończyła kurs obserwatorów lotniczych. Była pierwszą kobietą w Europie, która skoczyła ze spadochronem z wysokości 5 km.


HENRYK TROSZCZYŃSKI, KATYŃ

Czytaj także:
„To ja powiedziałem Niemcom o grobach naszych żołnierzy w Katyniu”

Podniebna miłość

W 1936 r. Janina wzięła udział w pokazach szybowcowych w Tęgoborzu. Jeden z instruktorów – ppłk. Mieczysław Lewandowski dostrzegł ją w grupie lotników i nie spuszczał z niej oka. Szybko zakochali się w sobie. Ich szczęście przerwała nagła śmierć ojca Janki i jej brata Olgierda (24-letni chłopak popełnił samobójstwo, nieszczęśliwe zakochany w żonie oficera).

Pobrali się w czerwcu 1939 r. Jako małżonkowie spędzili ze sobą raptem 50 dni. Nie zdążyli nawet razem zamieszkać.

Tuż po wybuchu wojny Mieczysław Lewandowski przyjechał do Poznania, żeby zabrać żonę. Gdy wszedł do domu usłyszał, że Janka wyszła na dworzec zaledwie kilka chwil wcześniej. Pojechała do punktu mobilizacyjnego w kierunku Lwowa. Nie zdążył. Już nigdy nie zobaczył żony. Wraz z wojskiem przedostał się do Francji, a potem do Anglii.




Czytaj także:
Mały Katyń, czyli 5 ważnych pytań o obławę augustowską

Rozkaz: rozstrzelać!

Janka znalazła się w transporcie jeńców do obozu w Ostaszkowie. Dokładnie 6 grudnia przeniesiono ją do Kozielska. Aby ją chronić, generałowie przyznali jej fikcyjny stopień podporucznika lotnictwa i wręczyli męski mundur. Jeden z jeńców – Kazimierz Szczekowski pisał: „Jest tu w obozie lotniczka, dzielna kobieta, już czwarty miesiąc znosi z nami wszelkie trudy i niewygody niewoli”. Włodzimierz Wojda twierdził: „To bardzo dzielna kobieta, spokojna, opanowana i rzeczowa”. Janka mieszkała w obozie w osobnym pomieszczeniu. Nocami chodziła na nabożeństwa i przygotowywała komunikanty z chleba.

20 kwietnia 1940 r. została wywieziona – nikt nie wiedział wtedy, dokąd. Być może miała nadzieję, że w końcu zobaczy ukochanego męża i siostrę… Prawdopodobnie 22 kwietnia, dokładnie w dniu swoich 32. urodzin, została zamordowana strzałem w tył głowy. Dwa miesiące później Niemcy rozstrzelali w Palmirach jej młodszą siostrę Agnieszkę.

Czaszka

Podczas ekshumacji w katyńskim lesie Niemcy znaleźli zwłoki kobiety, ale postanowili ten fakt zataić. Ciało Janki pochowano w niewiadomym miejscu, a jej czaszkę (wraz z kilkoma innymi) wywiózł do Wrocławia prof. Gerhard Buhtz. Po latach wiedział o tym tylko prof. Bolesław Popielski, ale milczał w obawie przed UB i NKWD. Oficjalnie przez pół wieku Janina uchodziła za zaginioną.

W 1997 r. profesor zdradził tajemnicę swoim asystentom, którzy rozpoczęli drobiazgowe badania. W 2005 r. byli już pewni – czaszka należy do Janiny Lewandowskiej. Złożono ją w urnie i pochowano z honorami wojskowymi w grobie Dowbor-Muśnickich w Lusowie. Janka w końcu wróciła do domu.


KATASTROFA SMOLEŃSKA

Czytaj także:
Miałem lecieć do Smoleńska TYM samolotem. Dziś wracam do wstrząsających zdjęć z Katynia

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
historiaKatyń
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail