Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Płaszczenica i pascha. Oto prawosławny Wielki Tydzień

Saint-Petersburg Theological Academy/Flickr
Udostępnij

Wspólna w tym roku data Wielkanocy w kalendarzu katolickim i prawosławnym skłania do przyjrzenia się, jak ostatnie dni przed największym świętem chrześcijaństwa obchodzi siostrzany Kościół.

Wstępem do Wielkiego Tygodnia jest sobota przed Niedzielą Palmową. Wspomina ona ostatni przed ukrzyżowaniem cud Jezusa – wskrzeszenie Łazarza. Nazajutrz czci się Niedzielę Wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Podobnie jak w tradycji łacińskiej przychodzi się do świątyń z palmami.

Wierni koncentrują się nie tyle na samym przystrojeniu gałązek, co na rozważaniu tryumfalnego przywitania Syna Bożego w Świętym Mieście. Nastąpiło ono w dniu, kiedy przed żydowskim świętem Paschy wybiera się baranka na ofiarowanie. Niedziela ta nie ma, jak w tradycji rzymskokatolickiej, charakteru pasyjnego i nie czyta się Męki Pańskiej.

Od Wielkiego Poniedziałku do Wielkiej Środy

Radość Niedzieli Palmowej ustępuje już wieczorem, gdy wspomina się naradę arcykapłanów, na której podjęto decyzję o wydaniu Jezusa na śmierć. Jest to początek końca Starego Przymierza.

Wielki Poniedziałek przypomina dwa wydarzenia stanowiące figurę zakończenia przymierza Starego Testamentu: znaną z Księgi Rodzaju historię Józefa odrzuconego przez braci i sprzedanego w niewolę oraz zdarzenie opisane przez ewangelistów Mateusza i Marka: przeklęcie przez Jezusa nieurodzajnego drzewa figowego.

Wielki Wtorek rozważamy przypowieść o pannach roztropnych, które zaopatrzone w zapas oliwy nie zostały zaskoczone przez przychodzącego o północy Oblubieńca. To zarazem ostatnie wezwanie do wiernych, aby przed zbliżającym się Triduum oczyścili swoją duszę w sakramencie spowiedzi i zachowali postawę czujności.

W środę przed Paschą sprawuje się w godzinach porannych ostatnią już w czasie postu Liturgię Uprzednio Uświęconych Darów, stanowiącą połączenie wieczerni (nieszporów) oraz komunii świętej. Wielka Środa to wizyta Jezusa w Betanii, w domu Szymona Trędowatego i namaszczenie Go olejkiem alabastrowym przez Marię. Stanowi bezpośrednią zapowiedź pogrzebu Syna Bożego i namaszczenia jego ciała wonnościami po zdjęciu z krzyża. To również dzień ostatecznej decyzji zdrady Chrystusa przez Judasza.

W te trzy dni podczas jutrzni śpiewa się uroczysty hymn „Oto Oblubieniec nadchodzi” (cs. „Sie żenich gradiet”). W monasterach odmawiany jest przez cały rok o północy lub wczesnym rankiem: „Oto oblubieniec nadchodzi o północy i błogosławiony sługa, którego zastanie czuwającym, niegodny zaś jest ten, którego zastanie leniącym się. Zważ przeto duszo moja i nie daj się ogarnąć przez sen, abyś nie została oddana śmierci i królestwa pozbawiona, lecz odrzuć sen i wołaj: Święty, Święty jesteś Boże, dla Bogurodzicy zmiłuj się nad nami!”.

Święte Triduum

Ostatnie dni Wielkiego Tygodnia ogniskują się wokół ustanowienia Eucharystii, Męki i Śmierci Pańskiej oraz sobotniego czuwania przy grobie Zbawiciela, stanowiącego przedsmak pełnego chwały poranka paschalnego.

Liturgia Wieczerzy Pańskiej, gdzie przeżywamy ustanowienie Eucharystii odprawia się w Wielki Czwartek rano. Wieczorem, według cerkiewnej rachuby czasu mamy już Wielki Piątek. Około godziny 17 sprawowane jest nabożeństwo, podczas którego czyta się 12 fragmentów Ewangelii o Męce Pańskiej. Wierni słuchają ich z zapalonymi świecami, a każdy fragment poprzedza odpowiednia ilość uderzeń dzwonu.

Wielki Piątek, podobnie jak w Kościele rzymskokatolickim jest dniem aliturgicznym, choć na Wschodzie w ogóle nie udziela się komunii.

Adoracji Grobu Pańskiego odpowiada wyniesienie na środek świątyni płaszczenicy – bogato haftowanego całunu przedstawiającego spoczywającego w grobie Chrystusa, podczas roku liturgicznego znajdującego na ołtarzu (cs. „priestoł”). Wierni składają mu pokłon i całują, w tym czasie chór śpiewa starożytny tekst wyrażający żal Matki Bożej po utracie Syna. Większość wiernych aż do zakończenia tego nabożeństwa nie spożywa od rana żadnych pokarmów.

W Wielką Sobotę rano sprawowana jest Boska Liturgia, stanowiąca bezpośrednią zapowiedź Zmartwychwstania, z Ewangelią o pustym grobie, który rankiem nawiedziły kobiety. Tego dnia, aż do późnego wieczora wierni przynoszą do poświęcenia pokarmy w koszyczkach. Są one bardzo podobne do święconek rzymskokatolickich. Znajdziemy w nich kolorowe pisanki, a baranka zastępuje tzw. pascha: rodzaj ciasta uformowanego w pionowy sześcian lub prostokąt przyozdobiony znakiem krzyża.

Christos anesti, Christus ressurexit!

Jutrznia paschalna sprawowana jest w nocy. Towarzyszy jej charakterystyczny, co raz głośniejszy i wielokrotny śpiew troparionu (hymnu liturgicznego): „Chrystus powstał z martwych, śmiercią pokonał śmierć, i tym, co byli w grobach darował żywot wieczny!”.

Wierni w cerkwi wymieniają radosny pocałunek pokoju, następuje procesja trzykrotnie okrążająca świątynię, stanowiąca odpowiednik procesji rezurekcyjnej. Radosną wieść o Zmartwychwstaniu powtarza się w wielu językach.

Na zakończenie tej radosnej celebracji, znów w wielu językach – w tym – co dla wielu może stanowić zaskoczenie – także po łacinie! – kapłan lub diakon odczytuje prolog Ewangelii świętego Jana o wcieleniu Słowa Bożego. Symbolizuje to uniwersalny i kosmiczny tryumf wiary i paschalne wyzwolenie rzeczywistości stworzonej.

Na pierwszej, radosnej jutrzni lub też podczas Boskiej Liturgii w paschalny poranek zamiast homilii celebrans odczytuje mowę katechetyczną świętego Jana Chryzostoma. To tekst niezwykle optymistyczny. Po trudach Wielkiego Postu wzywa cały wszechświat do bezgranicznej radości. Niezależenie od tego, czy udało nam się pościć przez 40 dni i wypełnić wszystkie założone plany i wyrzeczenia, czy też na drodze ascezy wielokrotnie zawiedliśmy, a do grona poszczących dołączyliśmy dopiero w ostatnich dniach przez Paschą, powinniśmy zapomnieć o „starym człowieku” i radować się wraz z całą wspólnotą sióstr i braci w Chrystusie wielkim wydarzeniem zbawczym.

Tę radość Cerkiew przedłuża przez cały następny tydzień i okres tzw. Triodonu kwietnego, aż do uroczystości Pięćdziesiątnicy. Oto oblubieniec nadchodzi o północy i błogosławiony sługa, którego zastanie czuwającym, niegodny zaś jest ten, którego zastanie leniącym się. Zważ przeto duszo moja i nie daj się ogarnąć przez sen, abyś nie została oddana śmierci i królestwa pozbawiona, lecz odrzuć sen i wołaj: Święty, Święty jesteś Boże, dla Bogurodzicy zmiłuj się nad nami!

Czytaj także: Dlaczego chrześcijański Wschód Boże Narodzenie świętuje 7 stycznia?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail