Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
Dobre historie

Już nie musisz dłużej walczyć, synku. Pożegnanie z 4-letnim Nolanem

NolanStrong/Facebook

Dominika Cicha - publikacja 15.04.17

Nolan zmarł dwa miesiące temu na rzadki nowotwór. Jego mama postanowiła podzielić się opowieścią o ostatnich chwilach spędzonych z chłopcem.

4-letni Nolan marzył, żeby zostać policjantem albo strażakiem, jak tata. Lubił też oglądać Świnkę Peppę i przytulać się do mamy. Bał się, że jeśli przestanie walczyć, będzie jej przykro. Ale nowotwór nie dał za wygraną – stopniowo zajmował jego mięśnie, nerwy, narządy… Na początku lutego chłopiec zmarł. Z uśmiechem na twarzy.

Jego mama, Ruth Scully postanowiła podzielić się z internautami opowieścią o czułym pożegnaniu z synkiem.

„Od długiego czasu chciałam napisać kilka słów o ostatnich dniach Nolana. To one pokazały mi, jaki był niesamowity. Jaki piękny. Stworzony z czystej miłości” – napisała.

Kiedy po raz ostatni zabierała Nolana do szpitala, wiedziała, że coś jest nie tak. Była pewna, że jej syn też coś przeczuwał – od kilku dni nie chciał jeść i pić, bez przerwy wymiotował.

„Podczas rozmowy z onkologiem widziałam czysty ból w jej oczach. Lekarka zawsze była z nami szczera, o wszystkim nam mówiła”. Stan Nolana był bardzo ciężki. Rozprzestrzeniającego się nowotworu nie dało się już usunąć. Kiedy po rozmowie z lekarką Ruth weszła do pokoju Nolana, chłopiec oglądał bajki na tablecie.

Usiadłam obok niego i zaczęłam rozmowę:
Ja: Pewnie bardzo cię boli, kiedy oddychasz? Nolan: Hmmm… Tak. Ja: Wszystko cię boli, tak, kochanie? Nolan: Tak. Ja: To wszystko przez nowotwór. Już nie musisz dłużej walczyć. Nolan: Nie? Ale będę, dla ciebie, mamusiu! Ja: Przez ten cały czas robiłeś to wszystko dla mnie? Nolan: Cóż, no tak. Ja: Nolanie, jakie jest zadanie mamusi? Nolan: Musisz robić wszystko, żebym czuł się bezpieczny. Ja: Kochanie, nie mogę już nic zrobić. Jedynym miejscem, gdzie będziesz bezpieczny, jest niebo. Nolan: Więc pójdę do nieba i będę bawił się, dopóki do mnie nie przyjdziesz. Bo przyjdziesz, prawda? Ja: Oczywiście! Nie pozbędziesz się mamusi tak łatwo! Nolan: Dziękuję, mamusiu!”.

Przez następne dni Nolan odpoczywał, głównie śpiąc. „Kiedy się obudził, nasz van czekał już zapakowany, a ja trzymałam w ręce buty Nolana. Chcieliśmy zabrać go do domu choć na jeden wieczór. Chcieliśmy tylko jeszcze JEDNEJ wspólnej nocy. Ale kiedy się obudził, delikatnie położył rękę na mojej i powiedział: „Mamusiu, jest w porządku. Po prostu tutaj zostańmy, dobrze?”.

Przez następne 36 godzin Nolan oglądał z mamą bajki, bawił się i dużo uśmiechał. Opowiedział też o tym, jak powinien wyglądać jego pogrzeb i wyjaśnił, co zostawia po sobie członkom rodziny. Podkreślił, że chciałby zostać zapamiętany jako policjant.

„Około 21 oglądaliśmy w łóżku Świnkę Peppę i zapytałam Nolana, czy mogę wziąć prysznic. Nie miałam pozwolenia, żeby go zostawiać – mamusia miała dotykać go przez cały czas. Powiedział: „Ummmm. Dobrze, mamusiu. Ja odwrócę się w tę stronę, żebym mógł cię widzieć”. Stałam w drzwiach od łazienki, odwróciłam się do niego i powiedziałam „Patrz tutaj. Wyjdę za dwie sekundy”. Uśmiechnął się do mnie. Zamknęłam drzwi do łazienki. Powiedziano mi, że w tym samym momencie Nolan zamknął oczy i zapadł w głęboki sen, rozpoczynając swoje odchodzenie.

Kiedy otworzyłam drzwi od łazienki, usłyszałam: „Ruth, jest w śpiączce. Nic nie czuje”. Jego prawe płuco się zapadło. Podbiegłam i wskoczyłam na jego łóżko. Położyłam rękę przy jego twarzy. Wtedy zdarzył się cud, którego nie zapomnę. Mój aniołek wziął oddech, uśmiechnął się do mnie i powiedział: „Kocham cię mamusiu”, odwrócił głowę w moją stronę i o 23.54 odszedł. Śpiewałam mu do ucha You are my Sunshine”.

Nolan był małym bohaterem. Potrafił jednoczyć bardzo różnych ludzi. Naprawdę zmieniał ich życie. Jego historia opisana przez mamę została udostępniona na Facebooku już ponad 600 tys. razy. Pod postem pojawiło się prawie 150 tys. komentarzy ze słowami otuchy dla rodziny.

Opowieści towarzyszy zdjęcie z wyjaśnieniem Ruth: „Teraz jestem osobą, która boi się brać prysznic. Tu, gdzie kiedyś, czekając na swoją mamusię, leżał piękny, idealny chłopiec, teraz jest tylko pusty dywanik”.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
cierpienieśmierć
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail