Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 29/11/2020 |
Bł. Marii Klementyny Anuarity Nengapeta
home iconDobre historie
line break icon

Wstałem z martwych. Czuję się uratowany [wywiad]

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 17.04.17

Maciej wpadł w narkotyki. Zaczęło się od zioła, ale szybko pojawiły się kolejne substancje. Doszła do tego astrologia, tai-chi, reiki. Jak sam mówi, był w piekle. Bóg wyciągnął do niego rękę.

Marta Brzezińska-Waleszczyk: Byłeś, jak sam mówisz, w piekle. Dotknąłeś dna, ale odbiłeś się od niego. Czujesz się, jakbyś zmartwychwstał?

Maciej Sikorski*: Tak. Czuję się uratowany i przemieniony. Co roku obchodzimy święta, w których Chrystus z otchłani wychodzi zwycięski. Ja to odbieram bardzo osobiście. Przypominają mi się chwile z mojego życia, kiedy byłem w rzeczywistości piekła i kiedy przyszedł On. W Apokalipsie słyszymy: „Oto ja czynię wszystko nowe” –  każdy z nas może tego doświadczyć. Już tutaj, na ziemi. Czuję wyraźnie, że On dał mi życie. Nowe. Piękne. Czuję, że z Nim idę od śmierci do życia.

Ważną postacią w twojej historii jest legendarny Rysiek Riedel. Znałeś go, widziałeś, jak narkotyki go zabijają. A mimo to wszedłeś w ten świat. Nie mogę zrozumieć dlaczego.

Widziałem proces umierania Ryśka na własne oczy. Z bliska. On chronił mnie, młodego chłopaka, przed wdepnięciem w to samo, co on. W heroinę. To wystarczyło, ale na kilka lat. Wydawało mi się wtedy, że narkotyki dzielą się na twarde i miękkie. Byłem przekonany, że używanie tych drugich nie spowoduje nic złego. Bo cóż nagannego może być w paleniu „zioła”? Niestety, stopniowo sięgałem po coraz poważniejsze środki. Okłamywałem się, że panuję nad tym, że to tylko eksperymenty. Niestety. To była równia pochyła. Po tych tzw. miękkich środkach przyszedł czas na twarde. Straciłem krytycyzm i instynkt samozachowawczy. Aż z czasem narkotyki – bez względu na to, czy miękkie, czy twarde – wypełniły całe moje życie. Od sufitu do podłogi. Szukałem wolności, znalazłem niewolę.




Czytaj także:
Wszyscy jesteśmy Łazarzami [komentarz do Ewangelii]

Prócz toksycznych substancji próbowałeś także toksycznych praktyk – joga, reiki, numerologia, astrologia, tai-chi. Dlaczego są one tak atrakcyjne dla współczesnego człowieka, choć sieją w jego życiu spustoszenie?

Myślę, że każdy człowiek ma gdzieś w głębi serca potrzebę przeżywania doznań duchowych. W sytuacji, gdy nie ma Boga, pojawiają się Jego protezy. Narkotyki to duchowość zła. Nędzna imitacja. A wschodnie duchowości, joga, reiki i inne praktyki są próbą realizacji głęboko ukrytego pragnienia Boga. Ludzie dokonują takich wyborów z kilku powodów. Ulegają odruchom masowym, modzie, absorbują różne wzory zachowań z kultury. Wydaje im się to egzotyczne, pełne pokoju, estetyki. Dowartościowuje ich. Do tego dochodzi deficyt Boga w życiu. Brak relacji. Kościół jawi się jako coś bardzo opresyjnego. Do tego mamy sytuację absolutnego skrywania prawdy o tych praktykach. I to nawet w Kościele. Niektórzy księża, nie chcąc uchodzić za oszołomów, nie zwracają uwagi swym owieczkom, że te idą w zarośla, które mogą prowadzić do przepaści. To smutne.

Może się wydawać, że życie po nawróceniu jest wyłącznie pasmem szczęścia, w którym nie ma większych trudności. Twoje „nowe” życie nie jest sielanką, ale nowością jest to, że On pomaga radzić sobie z trudnościami?

Moje życie absolutnie nie jest sielanką. Jest za to pełne trudu. Nowością jest natomiast kilka rzeczy. Przede wszystkim to, że dopiero w Nim mogę dowiedzieć się, kim naprawdę jestem. Poznaję prawdę. Nowością jest przewartościowanie polegające na tym, że staram się, aby to On był w centrum. Nie moje ego. Nowością jest odkrywanie tego, że Jego wola jest lepsza dla mnie i że dla swojego dobra powinienem jej szukać i za nią podążać. Nowością jest w końcu fakt, że „wszystko mogę w tym, który mnie umacnia”. Bo On jest blisko. I pomaga. Realnie!




Czytaj także:
Łyse banie głoszą zmartwychwstanie

Masz szóstkę dzieci. Czy bycie ojcem takiej gromadki też jest dla ciebie doświadczeniem pewnego „umierania”? W końcu rezygnujesz każdego dnia z siebie, swoich pasji, aspiracji, by być dla nich.

Mamy z żoną właśnie taką wizję małżeństwa. Polega ono na umieraniu dla drugiej osoby. Nie na byciu połówkami pomarańczy. Bo to utopijna fikcja. Każde uczucie zmierza od miłości do nienawiści. Chrześcijańskie małżeństwo wyróżnia wybór. I On, jako fundament. Jako pierwsza i ostatnia instancja. To piękne, że tuż obok jest Ktoś, kto jest Wszechmogący i może przymnożyć miłości, kiedy jej brakuje. A co do dzieci, ja odbieram to jako naśladowanie misji Chrystusa. Rozdaję siebie innym ludziom. I oczywiście rezygnuję z części siebie. To jest młot na mój egoizm. Piękna, uświęcająca sprawa.

*Maciej Sikorski – instruktor teatralny, założyciel teatru „EXIT”, działającego przy Stowarzyszeniu Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Kilka” w Krakowie, pomysłodawca katechezy multimedialnej „Szukałem siebie, znalazłeś mnie”, autor książki „Byłem w piekle. Nie polecam” (wyd. Niecałe)

Tags:
narkotykinałógśmierćzmartwychwstanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Stojan Adašević
Anna Gębalska-Berekets
Wykonywał nawet 35 aborcji dziennie. I wtedy ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 listopa...
Otwarta Biblia ktorej kartki przewraca wiatr
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [27 listopa...
JAN ZIEJA
Wydawnictwo ZNAK
Zabijali i przychodzili do niego do spowiedzi...
BIBLE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [25 listopa...
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [27 listopada]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail