Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czy po śmierci będziemy mogli przytulić naszych bliskich?

Shutterstock-PKpix
Udostępnij

W chwili Wniebowstąpienia Jezus rozstaje się z uczniami, przecierając nam szlak do domu, w którym zamieszkamy na zawsze, i gdzie nasze ciało będzie przemienione przez bezpośredni udział w chwale Zmartwychwstałego.

Śmierć żony

Álvaro nadal cierpi po śmierci żony, która zmarła dwa lata temu po krótkiej, lecz wyniszczającej chorobie. Po jej odejściu zrozumiał, ile znaczyła w ich małżeństwie, w opiece nad dziećmi, w licznych przyjaźniach, jakie wspólnie nawiązywali.

Wciąż nie dają mu spokoju pewne pytania, na które u mnie szuka odpowiedzi: „Ona często mi się śni. Myślisz, że spotkam się z nią ponownie, kiedy umrę? Czy ją poznam i będę mógł ją objąć?”.

Próbuję rozwiać jego wątpliwości, mówiąc, że Bóg nie przygląda się śmierci z daleka. W osobie Jezusa doświadczył jej we własnym ciele. W śmierci Chrystusa nie dochodzi do unicestwienia: jest to śmierć prowadząca do zanurzenia w Bogu, który sam przyjął ciało ludzkie, by człowiek mógł stać się nieśmiertelny.

 

Wniebowstąpienie Jezusa przeciera nam szlak

Okres dzielący tragiczną śmierć Mistrza a ukazanie się Zmartwychwstałego, jest dla uczniów pełnym niepokoju czasem próby. Z trudem Go rozpoznają, pragną dotknąć Jego przemienionych ran, przylgnąć do jego stóp, lecz nie mogą go zatrzymać, ponieważ tworzy już pełnię z Bogiem Ojcem.

W chwili Wniebowstąpienia Jezus rozstaje się z uczniami, przecierając nam szlak do domu, w którym zamieszkamy na zawsze, i gdzie nasze ciało będzie przemienione przez bezpośredni udział w chwale Zmartwychwstałego.

Pierwszych chrześcijan również nurtowała perspektywa zmartwychwstania ciał. Pytali: „A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukażą się ciele?”. Św. Paweł udzielił im takiej odpowiedzi: „Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze”. 

Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Cielesny wymiar naszego zmartwychwstania przekracza to, co kiedykolwiek oko widziało, ucho słyszało, a serce człowieka zdołało pojąć.

 

Śmierć: pocałunek Boga, który nas budzi

Śmierć jest błogosławieństwem, pocałunkiem, którym Bóg nas budzi i wprowadza do nowego istnienia. Zmartwychwstanie nie polega na powrocie do obecnego życia ani na wskrzeszeniu zwłok, ale na uczestnictwie w życiu Boga, który nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych.

Powinniśmy nauczyć się myśleć o zmarłych jako o osobach żyjących. Wiara w zmartwychwstanie potrafi bowiem rozświetlić ostatnie chwile tych, którzy odchodzą, a tym, którzy zostają przynieść ulgę w bolesnym rozstaniu.

Jesús García Herrero, kapelan domu pogrzebowego M-30 w Madrycie.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail