Aleteia

Historia pewnego zdjęcia z Aleppo. Zobacz kadr, który wstrząsnął światem

CAPTURE TV
Udostępnij

„To zdjęcie, jak żadne inne, jest dowodem na to, że jako ludzkość po raz kolejny niewybaczalnie przekroczyliśmy pewną granicę, której mieliśmy juz nie przekraczać” – pisze na swoim blogu Jakub Szymczuk

„Rzadko publikuję nie swoje zdjęcie, ale to jest dla mnie wyjątkowe” – napisał na swoim mikroblogu fotoreportera Jakub Szymczuk. I opublikował zdjęcie: młody mężczyzna właśnie padł na kolana. Widać, że płacze. Obok ciało zabitego dziecka. W tle dym, palące się wraki. Wokół rozrzucone resztki ubrań, karoserii, jedzenia…

 

Rzadko publikuję nie swoje zdjęcie ale to jest dla mnie wyjątkowe. Syryjski fotograf Alkader Habak chwilę po zamachu na…

Geplaatst door Jakub Szymczuk – Siła Obrazu op Dinsdag 18 april 2017

 

Emocje zatrzymane w kadrze. Co mówią?

Młody mężczyzna to syryjski fotograf Alkader Habak.  Chwilę wcześniej biegnie do karetki, trzymając w ramionach ranne dziecko.

– Widziałem, że oddycha. Więc złapałem go w ramiona i pobiegłem do karetki. Nie wiem, co z nim – będzie później opowiadał reporterom Channel 4 News. – Zabrali go do jednego ze szpitali na terenie kontrolowanym przez rebeliantów.

 

Harrowing images of bus attack in Syria

This is the immediate aftermath of a bomb attack on evacuee buses in Syria.These previously unseen images reveal the horror of the attack near Aleppo, which killed scores of people including more than 60 children.*Warning – this video contains disturbing images.*

Geplaatst door Channel 4 News op Zondag 16 april 2017

 

Krótka informacja Channel 4 News wyjaśnia, co się stało.

Sobota, 15 kwietnia 2017 roku, Al Rashidin, obrzeża Aleppo. Trwa ewakuacja cywilów, którą filmuje Alkader.

– Stałem przy autobusie, w którym dzieciom była wydawana żywność – opowiada. – Dosłownie kilka metrów od niego, gdy powietrze przeszyła potężna eksplozja. Kamera wypadła mi z rąk. Podmuch odrzucił mnie na plecy.

Niewyłączona kamera filmuje dalej, a on biegnie ratować dzieci.

– Z relacji korespondentki BBC Liny Sinjab wynika, że ciężarówka pułapka specjalnie była wypełniona przekąskami i słodyczami, żeby wokół zgromadziło się jak najwięcej dzieci – pisze Jakub Szymczuk.

I dodaje: – To będzie dość osobiste i subiektywne, ale przyznam, że dla mnie to zdjęcie, jak żadne inne, jest dowodem na to, że jako ludzkość po raz kolejny niewybaczalnie przekroczyliśmy pewną granicę, której mieliśmy już nie przekraczać.

Przekroczyliśmy. I?

Tej soboty w Al Rashidin zginęło 112 osób, w tym 68 dzieci.

AA/ABACA/EAST NEWS