Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Kościół

Moment, w którym chciałam wyjść z kościoła

Saint-Petersburg Theological Academy/Flickr

Magdalena Rączka - publikacja 20.04.17

Było mi wstyd. Czy Jezus u ddominikanów jest inny? Czy jeśli zostanę w moim kościele parafialnym, to Jezus nie zmartwychwstanie? Czy w tej mojej małej parafii na blokowisku Jezus jest mniej fascynujący?

Lubimy, gdy Kościół zaspokaja nasze duchowe i estetyczne potrzeby. Są jednak takie chwile, gdy tak się nie dzieje. I co wtedy?

Chyba nie ma katolika, który by z utęsknieniem nie czekał na obchody Triduum Paschalnego. A jeśli są to pierwsze wspólne małżeńskie święta, to już w ogóle ma się niemałe oczekiwania. Ja – taka uduchowiona, po kilkuletnim doświadczeniu wspólnoty charyzmatycznej, pochodząca z prężnie działającej parafii, gdzie Triduum to naprawdę wielka uroczystość.

Przyzwyczajona, że wszystko jest perfekcyjnie przygotowane, wierni zaangażowani w działania, w powietrzu czuć, że niedługo wydarzy się coś wyjątkowego. Do kościoła przychodziłam zawsze godzinę wcześniej, żeby usiąść i móc wszystko widzieć. W tym roku również nie wyobrażałam sobie innego scenariusza. Ach, jak życie jednak potrafi być przewrotne.

Zakonnicy vs diecezjalni

Wielki Czwartek obchodzimy w naszym parafialnym kościele. Okazuje się, że jest tak jakoś niespecjalnie uroczyście. Na dodatek dzieci płaczą nieuspokajane przez rodziców, księża jakby tacy obojętni na to, co się dzieje na ołtarzu, kazanie, na którym można zasnąć, pomyłki organisty…

Przez moment chciałam po prostu stamtąd wyjść. Przecież to takie wielkie święto! Patrzę na to wszystko, po czym mówię oburzona i rozczarowana do mojego męża, że w Wielki Piątek absolutnie idziemy do dominikanów (oboje podzielamy pomarańczową miłość). Tam na pewno będzie inaczej, bo przecież zakonnicy to nie diecezjalni, oni są bardziej uduchowieni (to jest sarkazm). Taka byłam z siebie zadowolona, że będę miała wreszcie to, na co czekałam.

Miejsce dla każdego

Koniec Eucharystii, Pana Jezusa przeniesiono do tzw. ciemnicy, ludzie w pośpiechu wychodzą, nie zatrzymując się ani na chwilę na adoracji, a ja poczułam się, jakby ktoś mnie walnął w policzek. Było mi wstyd. Czy Jezus u dominikanów jest inny? Czy jeśli zostanę w moim kościele parafialnym, to Jezus nie zmartwychwstanie? Czy w tej mojej małej parafii na blokowisku Jezus jest mniej fascynujący?

Uderzyło mnie to, że za taki właśnie Kościół umarł Jezus – nieidealny, ze słabymi księżmi, z pompatycznym organistą, z ludźmi, którzy pojawiają się w kościele raz w roku ze święconką. Umarł za takich katolików, jak ja, którzy myślą, że są tacy super. Bo w tym naszych ułomnym Kościele jest miejsce dla KAŻDEGO.

Niby to takie oczywiste, ale jak przyjdzie nam się realnie z tym skonfrontować, to kręcimy nosem. Bo jesteśmy lepsi, pobożniejsi, bardziej zaangażowani i nie ma w nim miejsca dla kogoś, kto nie spełnia naszych oczekiwań (czytaj, nie jest taki, jak my). Tak bardzo dostaję po tyłku, jak chcę zacząć rozliczać innych, a nie najpierw samą siebie.

Triduum bez fajerwerków

Nie poszliśmy na Stolarską w Wielki Piątek. Całe Triduum obchodziliśmy w tym małym kościele, gdzie mało kto wyciągnie rękę na znak pokoju, gdzie ludzie rzadko się do siebie uśmiechają, gdzie księża wyglądają, jakby stali za ołtarzem za karę, gdzie radość ze zmartwychwstania ma przejaw bardzo introwertyczny.

Nie oczekując fajerwerków, a spotkania z żywym Bogiem, który sam sobie wybiera ludzi, którymi chce się posługiwać. Zgadzając się na niedogodności, niedoskonałość i nie naszą wizję. Strasznie to trudne, gdy się odkrywa, jak mali jesteśmy i jak mało kochamy, a przecież o to chodzi w chrześcijaństwie. O Miłość.




Czytaj także:
Wielki Czwartek: rozpoczynamy najważniejsze dni roku liturgicznego

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
liturgiaparafiaświętatriduum paschalneWielkanoc
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail