Aleteia

Brytyjczyk szczerze do Polaków: Trzeba miłości, żeby ten kraj był lepszy

Udostępnij

Dlaczego Polacy, którzy przetrwali tyle wojen, nie umieją dogadać się w czasach pokoju? – zastanawia się Patrick Ney. I podaje prostą, choć niełatwą receptę, żeby Polska była lepsza.

Na samym początku trzeba zaznaczyć, że Patrick Ney, bo to autor filmu, o którym piszę, wcale nie traktuje Polaków z wyższością, nie podchodzi do nas, jak srogi nauczyciel. Paddislaw Wędrowniczek (taki jest tytuł jego vloga) Polskę zna już od dawna i – jak zapewnia – czuje się jej integralną częścią.

Pierogi, pietruszki, Piłsudski

Brytyjczyk na stałe zamieszkał tu w 2010 roku. Powód emigracji był dość prozaiczny. Zmęczył się Londynem, więc postanowił porzucić intratną posadkę (asystenta głównego doradcy premiera Browna). Wybór padł na Polskę z powodu poznanej jeszcze w Wielkiej Brytanii dziewczyny. Chociaż para się rozstała, Ney postanowił, że jednak tu zostanie (więcej opowiada o tym TUTAJ).

I chyba całkiem mu się spodobało, bo z czasem zaczął pisać bloga, a później kręcić vloga, którego główną bohaterką jest… Polska. Paddislaw opowiada o nas, o naszym kraju i Polakach, z pewnym dystansem właściwym dla kogoś z zewnątrz, ale jednocześnie z wielką fascynacją i nieskrywanym zachwytem. Ale robi to przede wszystkim szczerze, czym zapewne podbił serca polskich widzów – kolejne odcinki jego vloga mają na YouTube nawet kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń.

Chyba najbardziej znanym filmem jest ten przygotowany na Święto Niepodległości, w którym Patrick na jednym tchu wylicza, czym jest dla niego Polska: „Pierogi, pietruszki, paluszki, duże poduszki, marszałek Piłsudski (…)”. Ney świetnie wyłapuje nasze narodowe wady i zalety, ale chociaż Polskę, jak mu się wydaje, zna, to przyznaje, że mógłby tu mieszkać kolejnych sto lat i nie zrozumiałby naszego kraju.

„Inka” i Kolbe

Po tym, jak Brytyjczyk pytał, jaka jest Polska, przyszła kolej na pytanie, co zrobić, aby była lepsza. Ney stawia je w swojej najnowszego produkcji, w której zastanawia się, dlaczego jesteśmy tacy kłótliwi, a w naszym społeczeństwie jest tyle podziałów i nienawiści. Frapuje go także to, dlaczego Polacy, którzy przetrwali tyle wojen, nie umieją dogadać się ze sobą w czasach pokoju.

Tym, co fascynuje brytyjskiego imigranta, jest odwieczna wola przetrwania Polaków. Kiedy Patrick zadaje sobie pytanie o to, co jest takiego niezwykłego w naszym kraju, przychodzą mu na myśl bohaterowie – ludzie, którzy poświęcili dobytek, rodziny, a niekiedy życie, by walczyć o Polskę. Wśród tych najważniejszych postaci wymienia Maksymiliana Kolbego i Danutę Siedzikównę „Inkę”.

Jak to możliwe, że byli tak odważni? – pyta vloger. Jedyna odpowiedź, jaka przychodzi mu do głowy jest taka, że tego, czego dokonali, nie robili z nienawiści, ale z miłości – do przyjaciół, do kraju, ale i do obcych ludzi.

Kochaj i rób, co chcesz

„Inspirujmy się miłością, a nie nienawiścią” – radzi Patrick. I zapewnia, że gdyby każdy tak robił, gdyby wychodził z założenia, że chce pozostawić po sobie kraj lepszym, niż go zastał, to wszyscy razem zbudowalibyśmy piękniejszą Polskę. Polskę życzliwą, pełną uśmiechu, miłości.

https://www.youtube.com/watch?v=xyjuWkaf08s

Na koniec Ney zachęca widzów, by zapytali samych siebie, czy to, co dziś robili, uczyniło Polskę lepszą. Jeśli nie, to co zamierzają z tym zrobić. I dodaje z przekonaniem, że do robienia niezwykłych rzeczy nie potrzebujemy wojny ani niebezpieczeństwa. Tylko miłości.

I to jest coś, pod czym mogę się podpisać obiema rękami. Bo nie jest wielką sztuką bohaterstwo podczas wojny, kiedy okoliczności nie zostawiają innego wyjścia. Sztuką jest być bohaterem w „zwykłej”, szarej codzienności. Robić z miłością rzeczy, których może nikt nie zauważy, nie doceni, a które mają moc zmieniania świata na lepsze. Przeprowadzić staruszkę przez pasy, kupić bezdomnemu bułkę i coś do niej, kochać męża, który znowu zapomniał kupić masło i wywiesić pranie, które zakwitło w pralce, dobrze wychować synka…