Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Brytyjczyk szczerze do Polaków: Trzeba miłości, żeby ten kraj był lepszy

Udostępnij

Dlaczego Polacy, którzy przetrwali tyle wojen, nie umieją dogadać się w czasach pokoju? – zastanawia się Patrick Ney. I podaje prostą, choć niełatwą receptę, żeby Polska była lepsza.

Na samym początku trzeba zaznaczyć, że Patrick Ney, bo to autor filmu, o którym piszę, wcale nie traktuje Polaków z wyższością, nie podchodzi do nas, jak srogi nauczyciel. Paddislaw Wędrowniczek (taki jest tytuł jego vloga) Polskę zna już od dawna i – jak zapewnia – czuje się jej integralną częścią.

Pierogi, pietruszki, Piłsudski

Brytyjczyk na stałe zamieszkał tu w 2010 roku. Powód emigracji był dość prozaiczny. Zmęczył się Londynem, więc postanowił porzucić intratną posadkę (asystenta głównego doradcy premiera Browna). Wybór padł na Polskę z powodu poznanej jeszcze w Wielkiej Brytanii dziewczyny. Chociaż para się rozstała, Ney postanowił, że jednak tu zostanie (więcej opowiada o tym TUTAJ).

I chyba całkiem mu się spodobało, bo z czasem zaczął pisać bloga, a później kręcić vloga, którego główną bohaterką jest… Polska. Paddislaw opowiada o nas, o naszym kraju i Polakach, z pewnym dystansem właściwym dla kogoś z zewnątrz, ale jednocześnie z wielką fascynacją i nieskrywanym zachwytem. Ale robi to przede wszystkim szczerze, czym zapewne podbił serca polskich widzów – kolejne odcinki jego vloga mają na YouTube nawet kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń.

Chyba najbardziej znanym filmem jest ten przygotowany na Święto Niepodległości, w którym Patrick na jednym tchu wylicza, czym jest dla niego Polska: „Pierogi, pietruszki, paluszki, duże poduszki, marszałek Piłsudski (…)”. Ney świetnie wyłapuje nasze narodowe wady i zalety, ale chociaż Polskę, jak mu się wydaje, zna, to przyznaje, że mógłby tu mieszkać kolejnych sto lat i nie zrozumiałby naszego kraju.

„Inka” i Kolbe

Po tym, jak Brytyjczyk pytał, jaka jest Polska, przyszła kolej na pytanie, co zrobić, aby była lepsza. Ney stawia je w swojej najnowszego produkcji, w której zastanawia się, dlaczego jesteśmy tacy kłótliwi, a w naszym społeczeństwie jest tyle podziałów i nienawiści. Frapuje go także to, dlaczego Polacy, którzy przetrwali tyle wojen, nie umieją dogadać się ze sobą w czasach pokoju.

Tym, co fascynuje brytyjskiego imigranta, jest odwieczna wola przetrwania Polaków. Kiedy Patrick zadaje sobie pytanie o to, co jest takiego niezwykłego w naszym kraju, przychodzą mu na myśl bohaterowie – ludzie, którzy poświęcili dobytek, rodziny, a niekiedy życie, by walczyć o Polskę. Wśród tych najważniejszych postaci wymienia Maksymiliana Kolbego i Danutę Siedzikównę „Inkę”.

Jak to możliwe, że byli tak odważni? – pyta vloger. Jedyna odpowiedź, jaka przychodzi mu do głowy jest taka, że tego, czego dokonali, nie robili z nienawiści, ale z miłości – do przyjaciół, do kraju, ale i do obcych ludzi.

Kochaj i rób, co chcesz

„Inspirujmy się miłością, a nie nienawiścią” – radzi Patrick. I zapewnia, że gdyby każdy tak robił, gdyby wychodził z założenia, że chce pozostawić po sobie kraj lepszym, niż go zastał, to wszyscy razem zbudowalibyśmy piękniejszą Polskę. Polskę życzliwą, pełną uśmiechu, miłości.

Na koniec Ney zachęca widzów, by zapytali samych siebie, czy to, co dziś robili, uczyniło Polskę lepszą. Jeśli nie, to co zamierzają z tym zrobić. I dodaje z przekonaniem, że do robienia niezwykłych rzeczy nie potrzebujemy wojny ani niebezpieczeństwa. Tylko miłości.

I to jest coś, pod czym mogę się podpisać obiema rękami. Bo nie jest wielką sztuką bohaterstwo podczas wojny, kiedy okoliczności nie zostawiają innego wyjścia. Sztuką jest być bohaterem w „zwykłej”, szarej codzienności. Robić z miłością rzeczy, których może nikt nie zauważy, nie doceni, a które mają moc zmieniania świata na lepsze. Przeprowadzić staruszkę przez pasy, kupić bezdomnemu bułkę i coś do niej, kochać męża, który znowu zapomniał kupić masło i wywiesić pranie, które zakwitło w pralce, dobrze wychować synka…

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail