Aleteia

Grób Chrystusa – archeologia potwierdza, że ewangeliści mieli rację

Udostępnij
Komentuj

Co ujawniło odsłonięcie marmurowej płyty w kaplicy Bożego Grobu?

Odsłonięcie pod koniec października ubiegłego roku w Bazylice Grobu Świętego w Jerozolimie marmurowej płyty przykrywającej grób Chrystusa wzbudziło ogromne emocje. Płyta została podniesiona po raz pierwszy od dwóch wieków.

Okazało się, że pod nią znajdowała się druga płyta, również z szarego marmuru, ze szczeliną wzdłuż boku i krzyżem lotaryńskim, najprawdopodobniej pochodzącym z czasów wypraw krzyżowych z początku XII wieku.

Kiedy uniesiono drugą płytę, pojawiły się nowe niespodzianki. Tuż poniżej poziomu płyty odkryto fundamenty miejsca: zwykłą kamienną ławkę wykutą w skale, stykającą się bezpośrednio ze ścianą – również wykutą w kamieniu.

Kroniki średniowiecznych podróżników takich jak Félix Faber (1480), który widział tę kaplicę jeszcze bez marmurowych płyt (wg naukowców marmurowa płyta pokrywała powierzchnię grobu od XVI wieku), potwierdzały, że ławka i północna ściana były jedną częścią. To odpowiada opisowi miejsca czczonego jako grób Chrystusa.

Druga niespodzianka dotyczy południowej ściany tego pomieszczenia, również wykutej w skale, o wysokości dwóch metrów. Ten układ wnętrza pokrywa się z opisem grobu, do jakiego można było wejść, schodząc poniżej poziomu ziemi. Na osłonięcie czeka jeszcze oryginalna kamienna podłoga grobu, znajdująca się pod marmurowym chodnikiem bazyliki.

Te archeologiczne odkrycia są zbieżne z zapisami Ewangelii (Mateusza 27, Marka 15-16, Łukasza 24 i Jana 19-20). Dlatego uzasadnione są przypuszczenia, że to rzeczywiście grób Jezusa.

Znajduje się on stosunkowo blisko miejsca, gdzie Jezus był ukrzyżowany. Należał do Józefa z Arymatei i nie był wcześniej wykorzystany. Żydowskie prawo pogrzebowe nakazywało szybki pochówek w płytkim grobowcu pokrytym kamieniami w przypadku ludzi biednych, zamożni chowali zmarłych w grobowcach, w wielu z nich ciała były umieszczane w niszach wykutych w skałach. W niektórych grobowcach wykuwano też kamienne ławki, które służyły nie tylko przygotowaniu ciała do pochówku, ale także rodzinie, która przychodziła odwiedzić grób.

Grób Jezusa został zamknięty wielkim głazem, który – wg opisu w Ewangelii – należało przetoczyć. Wykute w skale grobowce, jak ten znajdujący się w bazylice, zamykano dokładnie w taki sposób.

Można też było zajrzeć do miejsca, gdzie znajdowała się kamienna ławka, na której złożono ciało zmarłego. W Ewangeliach czytamy, że Maria Magdalena „pochyliła się, aby zajrzeć do grobowca”. O kamiennej ławce jest mowa także w Ewangeliach św. Marka i Jana. U Marka (16:5) czytamy, że kobiety weszły do grobu i znalazły „młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę, i bardzo się przestraszyły”. Oczywiście, siedzieć można było tylko na ławce, nie w niszy.

Z kolei Jan (20:12) mówi o dwóch aniołach ubranych na biało, siedzących w pokoju (znów ławka…), gdzie ciało Jezusa zostało złożone”.

Kiedy Jezus został przeniesiony do grobu, tuż przed zachodem słońca, nie umieszczono ciała w niszy, a raczej na kamiennej ławce – jak wspominają Ewangelie. Ciało Jezusa było zmaltretowane, potrzebowało zgodnie z żydowskim zwyczajem odpowiedniego przygotowania do pochówku – umycia i namaszczenia olejami  – czego nie można było zrobić przed rozpoczynającym się szabatem. Ciało Chrystusa pozostało więc na kamiennej ławce przykryte pospiesznie całunem.

Wiara w zmartwychwstanie nie wymaga logicznych dowodów, ale nie musi też opierać się na nieracjonalnej próżni. Badania naukowców potwierdzają, że archeologia i Ewangelie są zgodne – w końcu to zapis z pierwszych wieków chrześcijaństwa i można go także czytać jak dokument historyczny. To z Ewangelii wyłoniła się religijna rewolucja, która miała swój początek także na kamiennej ławce wykutej w grobowcu w Jerozolimie, ponad dwa tysiące lat temu.

Tekst pochodzi z angielskiej edycji portalu Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail