Aleteia

„Kremówka to tylko pretekst”. Kraków świętuje trzecią rocznicę kanonizacji Jana Pawła II

FOTONOVA
Udostępnij

27 kwietnia obchodzimy trzecią rocznicę kanonizacji Papieża Polaka. Z tej okazji w całym kraju odbędą się uroczystości kościelne, koncerty, imprezy kulturalne i sportowe. Mieszkańcy Krakowa uczczą pamięć o św. Janie Pawle II wyjątkową kampanią…

W czwartek 27 kwietnia o godz. 10.00 na Placu Wszystkich Świętych przy pomniku Józefa Dietla w Krakowie spotkają się wszyscy, którzy chcieliby uczcić pamięć o Karolu Wojtyle. Każdy uczestnik otrzyma plakietkę z wizerunkiem Jana Pawła II i datą kanonizacji oraz będzie miał zadanie do wykonania – poszukać człowieka, któremu może pomóc.

Wśród nas jest mnóstwo starszych i samotnych osób, które nie radzą sobie z codziennością. Mają problem z wysiadaniem z tramwaju, noszeniem ciężkich zakupów czy borykają się z samotnością. Trzecia rocznica kanonizacji Karola Wojtyły to dobry moment, aby przypomnieć sobie o takich ludziach i otoczyć ich opieką i ciepłym słowem.

– Chcemy taką osobę zaprosić do rozmowy, wypić z nią kawę, zjeść kremówkę czy zupę, spędzić wspólnie czas – wyjaśnia Magdalena Siemion z Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II, pomysłodawczyni kampanii.

„Chodzi o to, by się spotkać”

Podkreśla, że Jan Paweł II miał niezwykły dar, polegający na tym, że każdy w jego towarzystwie czuł się właśnie, jakby był najważniejszą osobą, pomimo wielkiej rzeszy ludzi obok.

Kremówka to tylko pretekst. Chodzi o to, by się spotkać. By pobyć z daną osobą, choćby te 15-20 minut. Spojrzeć jej w oczy, zapytać, jak się czuje, co ją martwi, jak zdrowie – wyjaśnia Siemion i przekonuje, że warto zaryzykować. – Za śmiałe? Za odważne? Nikt się nie zgodzi? Ludzie są nieufni, boją się. Być może. Dopóki jednak nie spróbujemy, nie dowiemy się – zachęca.

To również dobra okazja, aby przyjrzeć się słowom Jana Pawła II.

– Mówi się, że słabo znamy nauczanie papieża, że kojarzy się on nam tylko z kremówką i nartami. Dlatego chcemy odczarować papieską kremówkę i pokazać, że za nią kryje się pewien konkret, dobry uczynek względem drugiego człowieka – dodaje Siemion.

A co z mieszkańcami innych miast, którzy chcieliby w taki sam sposób uczcić ten dzień, a nie mogą przyjechać do Krakowa? Każdy może w swojej miejscowości zorganizować podobne spotkanie lub działając indywidualnie – zaprosić potrzebującą osobą na kremówkę. Na stronie Facebookowej wydarzenia już zgłosiły się pierwsze osoby, z Bydgoszczy i Szczecina!