Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Kolejny dowód na autentyczność Całunu Turyńskiego?

Udostępnij

Monety, których ślady odkryto kilkadziesiąt lat temu na Całunie Tyryńskim w miejscu oczodołów zmarłego, zostały wybite w 29 roku naszej ery – twierdzi numizmatyk Agostino Sferrazza.

Numizmatyk Agostino Sferrazza, pytany przez dziennikarza RCT Liège o monety położone na oczach mężczyzny, którego twarz widnieje na Całunie Turyńskim i który mógł być Jezusem Chrystusem, stwierdził, że mówimy o monetach bez wątpienia pochodzących z okresu, kiedy w Judei rządził Poncjusz Piłat. Ten fakt, jego zdaniem, jest kolejnym argumentem potwierdzającym autentyczność całunu z Turynu.

Hipoteza mówiąca o tym, że na oczach mężczyzny, którego twarz widnieje na całunie zostały położone monety, pojawiła się w 1976 roku. Wcześniej sądzono, że mężczyzna ten miał szeroko otwarte oczy. Gdy jednak do badania tajemniczego odbicia twarzy naukowcy wykorzystali technikę 3D, zauważyli przy oczodołach dziwne wypukłości, które nie wyglądały naturalnie.

Najpierw pojawiła się teoria o wypryskach, ale potem badacze doszli do wniosku, że to ślady po leptonach, czyli monetach o niskiej wartości, które były używane Palestynie w czasach rzymskich.

 

Rysunki i napisy

Bardziej szczegółowe badania przy wykorzystaniu zaawansowanych technologii pozwoliły zidentyfikować odbicie rysunków i napisów, jakie widniały na domniemanych monetach. Na monecie z prawego oka widnieje lituus, czyli laska pasterska, na monecie z lewego simplum, czyli puchar.

Ci, którzy podważają autentyczność całunu, odrzucają tę hipotezę, twierdząc, że poszukiwacze sensacji widzą ślady monet tam, gdzie widać tylko zwykłe włókna.

Ale teorii o monetach nie da się tak łatwo odrzucić. Oprócz rysunków, widać bowiem także odbicie liter UKAI. Mogły być one częścią słowa «TIBERIOUCAIKAROS», co miałoby być greckim odpowiednikiem łacińskiego określenia Tiberius Cesar, czyli cesarz Tyberiusz. Cenna wskazówka, która pokazuje, że to monety z okresu rzymskiego i dowód, że chodzi o monety bite tuż przed ukrzyżowaniem Chrystusa.

 

Monety z 29 roku

W czasie wywiadu udzielonego RCF Liège, numizmatyk Agostino Sferrazza zapewnił, że to autentyczne monety pochodzące z czasów Poncjusza Piłata. Podkreślił  też, jak ważne dla tego odkrycia są zdjęcia, które zrobił profesor Nello Balossino, informatyk z Wydziału Nauki Uniwersytetu w Turynie. To jemu udało się uzyskać wyraźny obraz pucharu, jaki widnieje na prawej powiece. Agostino Sferazza nie ma żadnych wątpliwości – monety zostały wybite w 29 roku.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail