Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
For Her

Szymon Majewski: Mój syn pije!

Archiwum prywatne, East News/Getty Image.

Szymon Majewski - publikacja 28.04.17

Czyli mój pierwszy powrót „na rauszu”.

Tak długo byłem w harcerstwie, że musiałem się w pewnym momencie „odharcerzyć”. Miałem już dziewiętnaście lat i w końcówce liceum zacząłem wirować towarzysko.

Na drodze to pełnego „zbaciarzenia” stała jednak moja Mama! Oj, niewinny ci ja byłem, jak jakiś łabądek. Jak tylko impreza zaczynała toczyć z górki i budziły się demony, Szymek brał nogi za pas albo strategicznie unikał alkoholu.

Mama kochała mnie bezkrytycznie, bezstresowo i nadwrażliwie. Miała gołębie serce, które po rozwodzie jeszcze się nadwątliło, pracowała ciężko w służbie zdrowia – i jak z tym wszystkim miałby synuś pójść imprezowym szlakiem! Nigdy! Wystarczyło, że się nie uczyłem…

Do dziś, a stuknie mi już w czerwcu okrągła pięćdziesiątka mam na swoim koncie dwa upicia się: jedno w okolicach dwudziestki, drugie pięć lat później! I to tyle! Więcej grzechów nie pamiętam…

Nie dawało rady. Nawet dzieci moich nie opiłem z teściem jak należało, a namawiał bardzo.

Prawdą jest, że alkoholu nie lubię. Niech nikt mi nie mówi, że wódka jest pyszna (znam takich), wina to dla mnie jakieś „kwasigruchy”, po piwie chce się spać. Cenię sobie odlot wewnętrzny wynikający z mojej energii i chęci zabawy. Cóż, a może po prostu siedzi we mnie wciąż ten skaut?




Czytaj także:
Szymon Majewski: Wszystkie słoiki mojej Mamy

I tak zresztą w związku z tym, że śmigam w szołbiznesie ciągle jeszcze jestem podejrzewany o bycie zakładnikiem różnych substancji.

I ta moja Mama!!!

Kochani, jak ja miałem się upijać, gdy w domu czekała na mnie wylękniona mama i reagowała nadwrażliwie, jak się spóźniałem nawet o trzy minuty. A jak raz przyszedłem do domu „zawiany”, „na cyku”, „na rauszu” i po zajrzeniu do kieliszka, to do dziś pamiętam Mamy reakcję!

Zresztą, co to było za napicie się?! Jakieś dwa lub trzy kieliszki paździerzowego wina z Rafałem i Tulczykiem! Ot, co.

Pamiętam ten dzień, stanąłem w przedpokoju, musiałem mieć coś w oczach albo raczej mój oddech przedarł się z przedpokoju do kuchni i zaniepokoił Mamę. Moje ciało próbowało przyjść mi na ratunek i pilnowało chwiejnie swoich granic. Mama wysunęła głowę z kuchni, spojrzała na mnie, po czym cofnęła się, usiadła na krzesełku chowając twarz w ręce i powiedziała:

– Mój syn pije.

Koniec! To był wyrok! Wolałbym, żeby w moją stronę poleciała ścierka, wałek albo weki ze śliwkami.

– Mój syn pije.

To brzmiało jak diagnoza choroby alkoholowej w ostatnim „mysim” już stadium.

To była cała moja Mama, kochająco-katastrofizująca. Pamiętam, że potem starałem się z reguły nie narażać jej na „załamania kuchenne” i wybiegać te mikre procenty, zanim wróciłem do domu…

Jak tu imprezować, żeby Mamy nie stresować?
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
mamaSzymon Majewski
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail