Aleteia

Haczów. Drewniany kościół bez ani jednego gwoździa

Kościół w Haczowie, fot. Marek Zajdler/EAST NEWS
Udostępnij
Komentuj

Oto największy i jeden z najstarszych gotyckich drewnianych kościołów o konstrukcji zrębowej w Europie, wpisany w 2003 roku na listę UNESCO – czyli kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Haczowie.

Niezależnie od tego, czy jest się nieokiełznanym odkrywcą, czy amatorem zaledwie weekendowych wypadów za miasto, Polska ma wiele do zaoferowania. Szczególnie na południu. Tędy bowiem biegnie Szlak Architektury Drewnianej. Wśród zaliczających się do niego kilkuset obiektów znajdziemy m.in. kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Haczowie. Choć wydaje się, że to koniec świata (okolice Krosna), i że wokół nie ma nic ciekawego, niech nikogo nie zmyli to podejrzenie.

Ta do dziś zachowana świątynia to największy drewniany kościół gotycki w Europie o konstrukcji zrębowej. Dodatkowo jeden z najstarszych – w Polsce wyprzedza go tylko kościół św. Mikołaja w Tarnowie Pałuckim. Wciąż jednak uważa się, że oba powstały w drugiej połowie XIV wieku, co daje im zaszczytne miejsce w architektonicznej czołówce Starego Kontynentu.

Kto tylko odwiedzi te niepozorne rejony Podkarpacia i stanie twarzą w twarz z gotyckim zabytkiem, nie powstrzyma zapewne zdziwienia i zapyta: Jak to możliwe, że tak duża budowla stworzona została bez użycia choć jednego gwoździa?

Po wkroczeniu w progi budowli z modrzewiowych i jodłowych bali trudno nie dostrzec malowideł na ścianach. Te pełne kolorów dzieła sztuki to prawdopodobnie najstarsza polichromia figuralna w Europie, bo pochodząca aż z 1494 roku. Wnętrze dodatkowo skrywa rzeźby w stylu gotyckim i krzyże konsekracyjne z XV wieku, XVI-wieczną kamienną chrzcielnicę oraz barokowy ołtarz z XVII wieku.

Samo powstanie świątyni zawdzięcza się Władysławowi Jagielle, który w 1388 roku utworzył w Haczowie, wtenczas wsi królewskiej, parafię rzymskokatolicką. Powiązanie zaś kościoła z kultem maryjnym ma związek z cudowną figurą Matki Bożej Bolesnej, ukoronowaną w 1997 roku przez Jana Pawła II. Jej kopię znajdziemy w Kaplicy MB Bolesnej, oryginał przeniesiony został do nowego kościoła wybudowanego obok drewnianego.

Jak głosi opowieść, wysoka na 70 cm Pieta dotarła pod ściany kościoła wraz z wodami Wisłoka, ocalała zaś dzięki mieszkańcom Haczowa, za co Maryja otoczyła ich swoją opieką. Ta troska była szczególnie zauważona podczas najazdów tatarskich w 1624 roku, kiedy pożar nadpalił część świątyni, ale budowla uniknęła tragicznego losu i całkowitego zniszczenia. Po natarciach udało się kościół odremontować, a nawet dodatkowo dobudować dzwonnicę i soboty (rodzaj daszku).

Niestety, największego zbezczeszczenia dopuszczono się w czasach PRL, kiedy wywieziono i zniszczono wyposażenie kościoła oraz przygotowywano go do stworzenia w nim muzeum narzędzi rolniczych, filii skansenu w Sanoku. Szczęśliwie jednak do tego nie doszło. W 1980 roku parafia w Haczowie odzyskała dawną własność, a w ciągu następnych 20 lat świątynię odrestaurowano.

Nie tylko historia postanowiła nie zostać obojętną wobec drewnianego zabytku. Najwyraźniej podkarpacki kościół stał się inspiracją dla Mirona Białoszewskiego do stworzenia utworu „Barbara z Haczowa”. I nietrudno się dziwić poecie. Niepowtarzalność kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Haczowie oraz 5 innych drewnianych kościołów doceniono w 2003 roku, wpisując je na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Pozostałe wyróżnione kościoły znajdziemy w Binarowej, Bliznem, Dębnie Podhalańskim, Lipnicy Murowanej oraz w Sękowej.

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail