Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

„Niech moc będzie z tobą” to tak naprawdę chrześcijańskie pozdrowienie

Lucas Films | Disney
Udostępnij

To wyrażenie pojawiało się w każdym filmie z serii „Gwiezdne Wojny”, począwszy od 1977 roku i stało się jednym z bardziej rozpoznawalnych elementów wykreowanego tam świata.

Jak pisze jeden z dziennikarzy, Alan Arnold, w 1979 roku „Margaret Thatcher wygrała wybory i została pierwszą panią premier Wielkiej Brytanii. By uczcić zwycięstwo, jej partia wykupiła pół strony w London Evening News. Hasłem, które tam się pojawiło, było w odniesieniu do dnia jej triumfu Niech moc/Niech czwartego maja będzie z Tobą, Maggie. Gratulacje (ang. May the Fourth Be With You, Maggie. Congratulations”.

[W języku angielskim istnieje ciekawa gra słowna między „niech moc” (ang. May the Force) a „czwartego maja” (ang. May the Fourth) – przyp. red.]

Stąd miała się wziąć tradycja nazywania przez fanów 4. maja „Dniem Gwiezdnych wojen” lub „Dzień czwartego maja niech będzie z tobą” (o wiele lepiej brzmi to po angielsku: „May the Fourth be With You Day” – przyp. red.), w odniesieniu do pozdrowienia, którego używają rycerze Jedi w filmie: „Niech moc będzie z tobą”.

To wyrażenie pojawiało się w każdym filmie z serii „Gwiezdne Wojny”, począwszy od 1977 roku i stało się jednym z bardziej rozpoznawalnych elementów wykreowanego tam świata. Niewielu jednak wie, że George Lucas zainspirował się słowami, które były używane niemal od początku chrześcijaństwa. A nawet i wcześniej.

 

Niech Pan będzie z tobą

Ten zwrot można znaleźć już w Księdze Rut: „A oto Booz przybył z Betlejem i powiedział do żniwiarzy: «Niech Pan będzie z wami!» – «Niech błogosławi ci Pan!» – odpowiedzieli mu” (Rt 2,4). Christopher Carstens w swojej książce „Mistyczne ciało, mistyczny głos: spotykając Chrystusa w słowach Mszy” („Mystical Body, Mystical Voice: Encountering Christ in the Words of the Mass”pisał: „To pozdrowienie jest pozdrowieniem przez właściciela ziemi, Booza, jego żniwiarzy (…) Jest to pozdrowienie tych, którzy zarabiają na chleb pracując w polu, pozdrowienie pielgrzymów, którzy jak Rut żyją z ziemi, którą przemierzają. Było ono używane przez Żydów na co dzień, by wyrazić życzenia dobra w imię Pana”.

To wyrażenie zyskało jeszcze większe znaczenie, gdy zostało zaadaptowane przez wczesnych chrześcijan. Używane było w kontekście mszy św., gdzie prawdziwy „chleb powszedni” uobecniał się na ołtarzu.

Kolejne przykłady używania tego zwrotu na co dzień można znaleźć w Księdze Kronik, gdzie czytamy: „A duch Boży spoczął na Azariaszu, synu Odeda. Wyszedł on naprzeciw Asie i rzekł mu: «Posłuchajcie mię, Aso i wszyscy z Judy i Beniamina! Pan jest z wami, gdy wy jesteście z Nim»” (2 Krn 15, 1-2a).

Co więcej, dłuższą wersję tego wyrażenia możemy znaleźć w listach św. Pawła. Na przykład, w drugim liście do Koryntian, św. Paweł pisze: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!” (2 Kor 13, 13). Św. Paweł skraca tę frazę w drugim liście do Tymoteusza, gdzie pisze: „Pan Jezus z duchem twoim! Łaska z wami! Amen” (2 Tm 4,22).

Ten zwrot szybko stał się nieodłączną częścią liturgii oraz życia wczesnych chrześcijan w odniesieniu do Pisma jak i codziennego pozdrowienia. Po reformacji protestanci nie zarzucili używania tego sformułowania i w dalszym ciągu możemy spotkać je w anglikańskiej lub luterańskiej liturgii. Katolicy po dziś dzień używają tego wyrażenia w błogosławieństwach wypowiadanych przez diakonów i księży podczas sprawowania mszy oraz innych nabożeństw.

George Lucas dorastał w metodystycznej rodzinie i być może tam właśnie spotkał się z tym zwrotem, czy też usłyszał go podczas nabożeństw innych chrześcijan. Producent „Gwiezdnych wojen”, Gary Kurtz, potwierdził w swojej książce „Jak Gwiezdne wojny podbiły wszechświat”, że wymyślono frazę „Niech moc będzie z tobą” tak, by przypominała błogosławieństwo.

Wreszcie, rycerze Jedi w świecie „Gwiezdnych wojen” używali tego pozdrowienia w sposób bardzo podobny do chrześcijańskiego „Niech Pan będzie z tobą”. Nie jest to przypadek i powinien nam on przypominać, że chrześcijańskie odniesienia można znaleźć nawet w najmniej prawdopodobnych miejscach.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail