Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Odejście na emeryturę księcia Filipa nie wpłynie na jego najważniejszą rolę

Ben Stansall | AFP
Udostępnij

Tradycyjnie, monarchowie nigdy oficjalnie nie przechodzą na emeryturę. Dlatego też każdy zastanawia się, co to może oznaczać w tym przypadku.

Po tym, jak do publicznej wiadomości podano, że cały królewski personel w trybie nagłym został zwołany dzisiaj na spotkanie do Pałacu Buckingham, pojawiły się spekulacje w prasie oraz mediach społecznościowych, co też może dziać się za jego murami.

Wielu pomyślało o najgorszym, przypuszczając, że mąż królowej, 95-letni książę Filip, książę Edynburga umarł (w brytyjskiej prasie pojawiła się nawet publikacja, która oficjalnie o tym informowała). Inni obstawiali, że nastąpi całkowita reorganizacja pałacu, a kilkoro miłośników zwierząt obawiało się, czy aby ukochany piesek Królowej rasy corgi nie dokonał żywota.

Czytaj także: Przesłanie królowej Elżbiety – jak najlepsze kazanie bożonarodzeniowe

Skała odchodzi na emeryturę

Szczęśliwie, nie było żadnych śmierci, ani kosztujących krocie planów modernizacji pałacu. Zamiast tego, królowa ogłosiła swojemu zespołowi, że jej mąż czy też „skała” – jak sama o nim mówipodjął decyzję o tym, by na jesieni wycofać się z życia publicznego. Książę Filip ma przy tym pełne wsparcie królowej Elżbiety, choć ona sama poprzysięgła, że będzie służyła do końca życia.

Dokładne oświadczenie wydane przez Pałac Buckingham brzmi:

Jego Królewska Wysokość Książę Edynburga zdecydował, że od jesieni tego roku nie będzie już dłużej uczestniczył w życiu publicznym. Podejmując tę decyzję, Książę ma pełne wsparcie Królowej. Książę Edynburga jest Patronem, Prezesem lub członkiem ponad 780 organizacji, z którymi wciąż będzie zrzeszony, jednak nie będzie już pełnił aktywnej roli, uczestnicząc w spotkaniach.

W godzinę od wydania tego oświadczenia, królewska para była widziana w drodze do kościoła w Pałacu Św. Jakuba – oboje wyglądali nadzwyczaj świetnie.

Czytaj także: Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Ale śpimy osobno

Tysiące spotkań i przemówień

Od czasu swojego ślubu w 1947 roku, Książę Filip samodzielnie uczestniczył w 22 tysiącach spotkań i wygłosił 5 tysięcy przemówień. Do tego należy dodać wszystkie te, w których pełnił rolę osoby towarzyszącej swojej żony. Wraz z nią uczestniczył w podróżach królewskich za granicę, a także brał udział w tysiącach wydarzeń na terenie Wielkiej Brytanii. Te liczby pokazują, jak bardzo książę Filip poświęcał swoje małżeńskie życie królowej Elżbiecie, jak też i swojej przybranej ojczyźnie.

Oddany mąż

Całkowicie wierzył w to, że ofiarowywanie jej wsparcia jest jego obowiązkiem. Po ślubie z Elżbietą, która była wówczas księżniczką, Filip wyrzekł się swojej greckiej narodowości i porzucił rozkwitającą karierę w marynarce wojennej, gdzie osiągnął rangę dowódcy.

Chociaż jako małżonek monarchini pozostawał w jej cieniu, zdołał sam kierować swoją własną karierą królewską. Był patronem tysiąca organizacji charytatywnych oraz popularnych inicjatyw, jak np. obecnego w 144 krajach programu Nagrody Księcia Edynburga, która na celu ma zachętę do samodoskonalenia młodzieży i młodych dorosłych.

Czytaj także: Brytyjczyk szczerze do Polaków: Trzeba miłości, żeby ten kraj był lepszy

„Bóg jest moją pomocą”

Za imponującymi osiągnięciami Księcia Filipa stać może jego motto, które brzmi: „Bóg jest moją pomocą”. Dodatkowo, w wieku 95 lat zachwyca wielu swoim stoicyzmem, jak również tym, że nieskazitelnie ubrany uczestniczy w wydarzeniach i wykonuje swoje obowiązki z postawą, jakiej zazdrościliby znacznie młodsi mężczyźni.

Teraz jednak naprawdę wydaje się, że czas, by odwiesił garnitur (na tyle, na ile będzie to możliwe) i zaznał zasłużonego odpoczynku. Na szczęście, książę Filip ma świadomość, że nie oznacza to, że opuszcza on swoją żonę. Tak jak wszystkie rodziny, które muszą oswoić się ze starzeniem swoich rodziców, czwórka dzieci królewskiej pary: synowie – książęta Karol, Andrzej, Edward oraz córka – księżna Anna, a także ich wnukowie, będą dla niego podporą i przejmą zadania Filipa, oferując mu swoje wsparcie.

Co ciekawe, w oświadczeniu wskazano, że Elżbieta II, która ma już 91 lat wciąż będzie wypełniała swoje królewskie obowiązki, jak robi to dotychczas. Oddana królowa może podziwiać poświęcenie, osiągnięcia (ze sporadycznymi wypadkami) i wsparcie swojego usłużnego męża.

Tekst pochodzi z angielskiej edycji portalu Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail