Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
For Her

Przytul mnie, mamo!

Roger Wright | Getty Images

Natalia Białobrzeska - publikacja 04.05.17

„Nie przytulaj tyle, bo przyzwyczaisz i rozpieścisz” – słyszałam mnóstwo razy. Zawsze wtedy odpowiadam przekornie, że nie boję się, bo to dobre przyzwyczajenie.

Przytulanie ma wielką moc, daje poczucie siły i bezpieczeństwa.
Czy można przedawkować bliskość? Jasne, że tak. Pozwólcie, że będę mówić tylko o nas, o kobietach. Jeśli matka ma w sercu kratery emocjonalne, nieprzepracowane deficyty z dzieciństwa i chce te braki zapełnić dzieckiem, przyklejając się do niego, ewentualnie przyjmuje postawę zamrożonego i nastroszonego jeża, to straci na tym właśnie ono – dziecko. Będzie uwiązane i lękowe albo agresywne i unikające bliskości.


Kluczem do budowania dobrej więzi jest samoświadomość rodzica.

Ja sama aktualnie jadę na macierzyńskim roller coasterze. W kabinie kierującej siedzą moje dzieci, ośmiomiesięczny syn z lękiem separacyjnym oraz córka w kryzysie dwulatka. Mam wrażenie, że naciskają wszystkie możliwe guziki, gwałtownie przyspieszają i hamują, a przy tym mają niezły ubaw. Natomiast ja staram się utrzymać równowagę, nie krzyczeć, powstrzymać torsje, zapanować i pokierować ich emocjami, a po całodniowej przejażdżce nadal kochać to, co robię. Czasami naprawdę mam dość i przeglądam szafki w nadziei, że znajdę maszynę do teleportacji.


Mimo kryzysowych momentów jest jedna rzecz, której nigdy moim dzieciom nie odmówię: przytulenia się do mnie. Chcę oddzielać ich czyny od tego, kim są.

Po to, by kiedyś, jeśli nawet popełnią największe z największych głupstw wiedziały, że zawsze mogą do mnie przyjść i nie zostaną odrzucone.




Czytaj także:
Wszystkie błędy mojej mamy, których nie chciałabym powtórzyć

Psycholog Harry Harlow przeprowadził eksperyment na małpach, który daje do myślenia. Rzecz dotyczyła zagadnienia więzi dziecka z matką i jej wpływu na psychofizyczny rozwój małego człowieka. Wyniki są zaskakujące. Otóż badacz podzielił nowonarodzone małpki na dwie grupy. Pierwsza dorastała przy drucianej matce, a druga przy miękkiej i szmacianej. Obie atrapy miały sztuczne piersi, które dostarczały pokarm. I choć wszystkie małpy zjadały podobne ilości, te dorastające przy matce drucianej miały problemy trawienne, żołądkowe i jelitowe, ponadto były agresywne i cierpiały na zaburzenia psychiczne podobne do ludzkich. Nie umiały też odnaleźć się i zaadaptować do nowych, nieznanych warunków, były permanentnie zestresowane. Obecność drucianej matki nie działała uspokajająco. Natomiast małpki, które miały dostęp do dwóch matek jednocześnie, z których tylko druciana zapewniała pokarm, spędzały 17 godzin na dobę, utrzymując fizyczny kontakt z miękką mamą, a tylko godzinę dziennie przy karmieniu. W chwilach niebezpieczeństwa, lęku i stresu wbiegały i przytulały się jedynie do mamy przyjemnej w dotyku. Co ciekawe, po chwili uzbrajały się w pewność siebie i uwalniały od stresu.


W tych oto warunkach laboratoryjnych dr Harlow postawił tezę, że matka zaspokajająca potrzeby fizjologiczne dziecka, ale nieczuła, jest niewystarczająca.

Przywiązanie, według teorii przywiązania (jej autorem jest psychiatra i psychoanalityk John Bowlby), to bliska więź między niemowlęciem a opiekunem (najczęściej matką), która rozwija się podczas stałych, ciągłych interakcji. To nie jest ani oczywista postawa, ani prosta. Często nie przychodzi naturalnie, wymaga pracy i ciągłego ustawiania busoli serca na „bycie dla”. Ale to jest wykonalne!




Czytaj także:
Mamo, po pierwsze nie porównuj!

Mama, która jest bezpiecznym portem dla swojego dziecka stworzy z nim unikatową więź i sprawi, że wejdzie ono w świat z poczuciem bezpieczeństwa, własnej wartości i szczęścia. Tego nie da się kupić i trudno nadrobić. Nie czekaj na jutro, już dziś rozpocznij w swoim domu rewolucję czułości!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecimamarodzina
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail