Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 26/01/2021 |
Świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa
home iconDuchowość
line break icon

Świętość na opak, czyli o drodze dla niedoskonałych

Dorota Szumotalska - 04.05.17

Jean Vanier przekonuje nas: „Ważne jest, abyśmy szli z tym, czym jesteśmy, abyśmy uświadamiali sobie i akceptowali swoje trudności, inaczej bowiem wyznaczymy sobie tak wzniosłe ideały, że nigdy nie zdołamy ich osiągnąć”.

Chyba przyzwyczailiśmy się, że święty to ten, który osiągnął wszystkie cnoty, czasem unosił się w ekstazie i poświęcił życie pomocy biednym. Nic dziwnego, że taki ideał spoglądający na nas z co najmniej dwóch metrów swej posągowej wyższości wydaje się tak nierealny, że nawet nie myślimy, by go naśladować. A co, jeśli droga do świętości wiedzie przez nerwicę, nałogi, smutek, zranienia?

Czy zatem mamy zanegować drogę świętości, którą dążyli przez całe dzieje Kościoła znani nam święci i błogosławieni? Skądże! Ale musimy dobrze ją zrozumieć, aby na nią wejść. Aby pokazać, w czym leży sedno, oddaję głos świętym, błogosławionym i współczesnym ludziom Kościoła.

Morderca, przyjaciel Jezusa

Na taki przydomek zasługuje Jacques Fesch, którego marzenie o podróży dookoła świata zaprowadziło do więziennej celi. Po dokonanym rabunku, zgubiwszy okulary, zastrzelił policjanta próbującego odebrać mu broń. Jacques po swoim nawróceniu przyjmuje karę śmierci jako drogę odkupienia swoich grzechów i ofiarę ze swojego życia składaną w intencji nawrócenia bliskich. W więziennym dzienniku pisze:

Prawdą jest, że nigdy nie zamierzano robić świętych z bandytów. A jednak są oni mniej oddaleni od Jezusa niż wielu z tych, którzy „dobrze się prowadzą”.

Trwa jego proces beatyfikacyjny.

Pijak-hazardzista, mistyk-męczennik

Wbrew pozorom Karol de Foucauld nie wspiął się na wyżyny świętości, ale spadł na „ostatnie miejsce”. Jego poszukiwaniu poświęcił połowę swojego życia, a i tak poniósł porażkę, bo jak sam stwierdził, ostatnie miejsce zajął mu Jezus. Po hulaszczym życiu, wyrzuceniu z wojska, niebezpiecznych ekspedycjach po nieodkrytym Maroku, woła:

Boże mój, jeśli istniejesz, spraw, abym Cię poznał.

A Bóg nie pozostaje obojętny na jego prośby. Tak mocno dotyka serca Karola, że ten pragnie naśladować Jezusa w Jego ukrytym życiu w Nazarecie. Klasztor trapistów jest dla niego zbyt luksusowy, bo istnieją ludzie, którzy żyją w większej nędzy. Szuka więc drogi uniżenia i życia ukrytego, w którym będzie mógł trwać przed Jezusem Eucharystycznym i w służbie najuboższym. Zamieszkuje więc na Saharze obok miejscowej ludności muzułmańskiej. Nie nawraca ich, ale jest z nimi aż do śmierci.

Bóg Uświęcicielem

Świętość dla ubogich nie polega na narcystycznym skupieniu się na własnym wysiłku i dążeniu ludzkimi siłami do doskonałości. To droga akceptacji swojej słabości i przyjęcia miłosierdzia Boga jako jedynego Zbawcy i Uświęciciela. Jezus modlił się na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23,34)”. Biada nam, jeśli nie chcemy być w tej grupie, bo sami skazujemy siebie na tych, którzy wiedzą, co czynią i swoją sprawiedliwością chcą zasłużyć na niebo.

Czym się więc różni święty od grzesznika?

Stan najwyższej świętości niemal zlewa się ze stanem grzesznika, który nie ma już nic i którego jedynym bogactwem jest nadzieja pokładana w Bożym miłosierdziu – o. Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus.

Wtóruje mu św. Jan od Krzyża: „Na tej drodze uniżać się znaczy podnosić się, a podnosić się znaczy uniżać się”.




Czytaj także:
Wstałem z martwych. Czuję się uratowany [wywiad]

Inspiracją do tekstu i jego doskonałym rozszerzeniem jest książka „Droga niedoskonałości. Świętość ubogich”, André Daigneault, Wydawnictwo Karmelitów Bosych.

Tags:
akceptacjaświęciświętośćsłabość
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
3
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
4
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
7
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail