Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Duszo Chrystusowa”, czyli dotknij duszy Boga

Thoom/Shutterstock
Udostępnij

„Duszo Chrystusowa” to bardzo stara modlitwa, która za każdym razem brzmi jak intymne wyznanie.

Trzynastowersowa modlitwa Duszo Chrystusowa tylko pozornie wygląda na zestaw próśb. Jest w niej wszystko – katechizmowa nauka na temat tego, kim jest Bóg, wyznanie miłości, tęsknota i prośba. Emocje i teologia. Nawet na końcu jest porządne „Amen” – człowiek ma poczucie, że uroczyście potwierdza wszystko, co powiedział wcześniej. W wersji śpiewanej jest piękna, poruszająca melodia, która daje pole do popisu chórowi.

Nic dziwnego, że w kościołach często śpiewa się tę pieśń tuż po Komunii, czyli w momencie najbliższego zjednoczenia z Bogiem. Szkoda, że tylko w Wielkim Poście.

Niezasłużona sława Ignacego

W śpiewnikach można znaleźć informację, że autorem modlitwy jest św. Ignacy Loyola. To nieprawda. Założyciel jezuitów jedynie kilka razy nawiązał do niej w swoich „Ćwiczeniach duchowych”, więc w jednym z wczesnych wydań umieszczono tekst na początku książki. Najstarszy zapis modlitwy Anima Christi (oczywiście po łacinie) pochodzi z 1370 r. – ponad sto lat przed urodzeniem się św. Ignacego.

Najbliżej

Z modlitwy dowiadujemy się, że Bóg przyjął śmiertelne ciało, żeby nas zbawić i uświęcić. Eucharystia jest dla nas pokarmem, a męka Jezusa nas oczyszcza.

Dowiadujemy się też, co robić, kiedy pojawiają się trudności i cierpienia. Wtedy trzeba pamiętać, że pokrzepienie zawsze przychodzi „z góry”. Wszystko, co możemy zrobić, to ukryć się w ranach Chrystusa i prosić, żeby nie pozwolił nam odłączyć się od Niego. Jest też prosta prośba – najprostsza ze wszystkich: „Dobry Jezu, wysłuchaj mnie”. A na koniec rzut oka na cel naszej wędrówki: „W godzinę śmierci mojej wezwij mnie”. Nie ma tu nic o zdrowiu, o stanie konta bankowego ani o fajnych wakacjach, a jednak pozostaje przemożne wrażenie, że się już poprosiło o wszystko.

Duszo Chrystusowa, uświęcaj mnie.
Ciało Chrystusowe, zachowaj mnie.
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, pokrzepiaj mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach Twoich ukryj mnie.
Nie pozwól mi odpaść od siebie.
Od wroga złośliwego obroń mnie.
W godzinę śmierci mojej wezwij mnie.
I każ mi przyjść do siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię
Na wieki wieków. Amen.

Tags:
modlitwa
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail