Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 27/07/2021 |
Św. Innocentego I
home iconStyl życia
line break icon

Prawda bez miłości nie wyzwala

Marta Januszewska - 05.05.17

„Niech ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł”. Nikt z nas nie wie, jak sobie poradzi z upokorzeniem, wstydem, szokiem i krzywdą. A prawda bez miłości? Psu na budę.

Jeżeli zaczyna się od trzęsienia ziemi (dosłownie!), to co może być dalej? W najnowszym oscarowym filmie Asghara Farhadiego „Klient” doświadczymy niezwykle prosto i jednocześnie bardzo dojmująco sytuacji, która przypomina, że ten, komu się zdaje, że stoi, winien baczyć, aby nie upadł. I przekonujemy się, że weryfikujące nas wydarzenia są zawsze nieoczekiwane, a zarazem potrafią wyzwolić u powściągliwego, łagodnego człowieka zaciętość, gwałtowność i agresję.

Oto dwójka kochających się ludzi, małżeństwo aktorów. W wyniku zniszczenia mieszkania podczas trzęsienia ziemi zmuszeni są szukać nowego lokum. Z pomocą spieszy kolega z trupy. W zaoferowanym parze mieszkaniu zastają rzeczy po poprzedniej lokatorce. Prostytutce. To przez jej klienta ich życie zostaje wystawione na próbę ognia.

Krótko po wprowadzeniu Ranę, swoją żonę, pobitą, nieprzytomną, najprawdopodobniej zgwałconą, Emad znajduje w łazience. I od tego zaczyna się psychologiczny dramat obojga małżonków.

Wydawać by się mogło, że to Rana, ofiara napaści, jest najbardziej pokrzywdzoną bohaterką filmu, że straciła najwięcej, najbardziej ucierpiała i największą „pracę” ma przed sobą, by wrócić do normalności.

Rzeczywiście, jej przemiana jest imponująca: od bólu i złości przez wyparcie aż do… przebaczenia. Obok mamy jednak jej męża. Z jego szokiem, paraliżującą najpierw, potem wprawiającą w złość bezradnością, wreszcie z jego poczuciem krzywdy, zranioną męską dumą, poniżeniem, brakiem zrozumienia ze strony żony, które prowadzą do zawiści i niepohamowanej żądzy zemsty.

Jest jeszcze tytułowy klient. Czy o napastniku można mówić w kategoriach ofiary? Wyobraźmy sobie zdemaskowanego oprawcę, który nie doświadcza rzeczywistej zemsty a jedynie staje w obliczu prawdy o sobie. To rzeczywistość tak bolesna i nieznośna, że sama zdaje się być wystarczającą karą.

Obraz Farhadiego to nie jest prosta zagadka kryminalna, która ma nas doprowadzić do odkrycia: kto zawinił? Ten niezwykle spokojnie zrealizowany perski obraz, to nie włoskie, kipiące emocjami kino. Śmiem twierdzić, że pod względem ich wyrażania (albo raczej braku) jest o wiele bliższy polskim temperamentom.

Zarazem, jeżeli pomyśleć o tych często opisywanych podziałach pośród Polaków, pomyślcie, co się dzieje, kiedy linia podziału przebiega pod jednym dachem! Wszak im dalej w swoim „śledztwie” brnie Emad, tym bardziej się wyniszcza i tym większa przepaść tworzy się między nim i jego żoną, która zdaje się finalnie rozumieć, przez jakie piekło przejść musi jej oprawca.

A przecież ma wszelkie powody do tego, by nienawidzić i domagać się sprawiedliwości! Dlaczego tego nie robi? Co więcej, dlaczego stawia pod ścianą swojego męża zagrażając rozstaniem, jeżeli ten będzie się owej sprawiedliwości domagał?!

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono – zapisze poetka. Ani sobie, ani nikomu nie życzę, by sprawdzało nas życie w tak okrutny sposób (choć pewnie tego nie unikniemy). Wiem jednak, że po „Kliencie”, prócz większego zrozumienia dla nieprzewidywalnej ludzkiej natury, zostaje niezwykle ważna refleksja lapidarnie i trafnie wyrażona niegdyś przez ks. Twardowskiego: „I to wszystko psu na budę bez miłości”. Również prawda.




Czytaj także:
„Kiedy widzisz tylko ból, tracisz mnie z oczu”. Jak odzyskać dobre patrzenie?

Tags:
emocjefilmprzebaczenie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
„Nic tak nie gniewa Boga”. Od takich drobiazg...
2
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
3
EUCHARIST
Philip Kosloski
Jak się modlić, gdy podczas mszy ksiądz wznosi hostię i kielich?
4
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
5
Dorota Szumotalska
Czy to prawda, że noszenie szkaplerza skraca czyściec?
6
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno nigdy nie zawodzi
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail