Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

A co, jeśli niechcący zwymiotuję po przyjęciu komunii?

Sebastian Duda/Shutterstock
Udostępnij

Kościół naucza, że Chrystus jest obecny w Eucharystii „dopóki trwają postacie eucharystyczne”. Zatem, gdy zdarzy nam się taki „wypadek” i zwymiotujemy, czy trzeba robić coś szczególnego?

„Eucharystyczna obecność Chrystusa zaczyna się w chwili konsekracji i trwa, dopóki trwają postacie eucharystyczne. Cały Chrystus jest obecny w każdej z tych postaci i cały w każdej ich cząstce, a więc łamanie chleba nie dzieli Chrystusa” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1377).

Oznacza to, że Jezus jest obecny w postaciach eucharystycznych tak długo, jak zachowują one swoje cechy akcydentalne (przypadłości) chleba i wina. Wynika stąd, że konsekrowana hostia rozpuszczona wskutek włożenia do wody lub połknięcia przestaje być Eucharystią.

To samo dzieje się, kiedy po komunii wlewa się wodę do kielicha, żeby go „obmyć” z pozostałej odrobiny Krwi Chrystusa. Wówczas konsekrowane wino przestaje być Eucharystią.

Dotyczy to również mikroskopijnych, niekiedy niewidocznych cząsteczek odrywających się od konsekrowanej hostii. Są zbyt małe, by można je było uznać za „chleb”. Przestają być Eucharystią, ponieważ w oczywisty sposób nie zachowują przypadłości chleba.

A zatem: jeśli ktoś zwymiotuje po przyjęciu komunii, nie zwróci chleba eucharystycznego – Chrystusa. W zwróconej treści nie trwają bowiem postacie eucharystyczne. Nie trzeba zatem w tym wypadku robić niczego szczególnego.

Tekst opublikowany w hiszpańskiej edycji portalu Aleteia 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail