Aleteia

Twoje dzieci mają kompleksy? Oto 5 sposobów, jak im pomóc pokochać siebie

Shutterstock
Udostępnij

Jedna córka nie cierpi swojego nosa, druga uważa, że jest gruba, jednego syna niepokoją pryszcze, drugi sądzi, że jest do niczego… Oto pięć sposobów na to, jak sprawić, żeby dzieci pozbyły się kompleksów i zaczęły cieszyć się życiem.

Żegnaj dzieciństwo, witaj dojrzewanie. Ich ciała zaczynają się zmieniać, ich oceny lecą w dół, ich sympatie są jak huśtawka… A my, ich rodzice, wobec tych nieszczęść jesteśmy zupełnie bezbronni. Odstające uszy, złe stopnie – kompleksy zatruwają nastolatkom życie. Jak im pomóc zaakceptować samych siebie, pokochać siebie w świecie, który ceni wyłącznie doskonałość? Wypróbuj tych pięć sposobów, żeby ułatwić im życie.

 

1. Opowiedz o swoich porażkach

Jeśli nawet nastolatki robią wrażenie, że mają rodziców za nic, to przecież na swój sposób ich uwielbiają. Dla nas to dobra wiadomość, dla nich – niekiedy ciężar. 19-letni Jordan, który oblał maturę, mówi o swoim ojcu: „Jemu zawsze wszystko się udaje, mnie – nic”. Ten rodzaj zniechęcenia może służyć za alibi dla braku dalszych wysiłków, ale warto się mu przyjrzeć. Wystarczyło, by Eric, uwielbiany przez Jordana ojciec, opowiedział mu o swoich sportowych porażkach. Był świetny z matematyki, ale na boisku i na bieżni kompletnie nie dawał sobie rady. To wyznanie pozwoliło Jordanowi stworzyć z ojcem nową, znacznie bardziej złożoną więź, i nie myśleć więcej, że jest dla niego wyłącznie źródłem zawodu.

 

2. Łagodnie podchodź do wyboru ubrań

Emma nienawidzi swoich krągłości, więc latem i zimą chodzi w obszernych bluzach, które podbiera braciom. Jej matka jest tym załamana i nie umie powstrzymać się od komentarzy. Tymczasem psychologowie zwracają uwagę, że czas „pierzenia się” jest dla nastolatków okresem niezwykłej wrażliwości. Ubrania chronią, pomagają zintegrować się z grupą rówieśniczą, wywołują poczucie przynależności, które tak potrzebne jest nastolatkom do przezwyciężenia kompleksów.

 

3. Podkreślaj każdy sukces

Który rodzic nie zwróci najpierw uwagi na złe oceny? Tymczasem tak łatwo zniechęcić dziecko do dalszej pracy. Sophie Delalonde, francuska psycholożka, mówi: „Uwagi nauczycieli i rodziców na temat złych stopni często bardzo mocno ranią nastoletnie uczucia. Niektórzy nastolatkowie skłonni są uważać, że dla swoich rodziców są wyłącznie uczniami, bo w domu mówi się tylko o stopniach”.

A tym, czego dzieci potrzebują najbardziej, jest docenienie ich, dostrzeżenie pozytywnych stron, nawet po mocno rozczarowującej wywiadówce.

Nie chodzi o głaskanie po główce, ale o to, by umieć docenić postępy i sprawić, by dziecko poczuło dumę. Nie trzeba udawać, tylko znaleźć sposób, żeby dać dziecku pewność siebie. Nie wiesz, jak to zrobić? Poproś rodziców chrzestnych, żeby wymienili pięć zalet twojego dziecka – to pomoże ci zmienić punkt widzenia.

 

4. Porównuj dziecko tylko do niego samego

Jean Monbourquette, kanadyjski psycholog, podkreśla: „Cała nasza edukacja przyzwyczaiła nas do porównywania się z innymi, często na własną niekorzyść, i to samo robimy naszym dzieciom”. Ale wywyższanie się nad innych także nie pomaga.

Porównuj dziecko tylko do niego samego, bo każde jest wyjątkowe – dzięki temu unikniesz zależności od innych i pozwolisz mu zachować dobrą opinię o sobie.

Jedno dziecko robi postępy w sporcie, inne w muzyce, kolejne w punktualności czy w porządkach. Przywiązanie większej wagi do własnych osiągnięć dziecka pozwala przesunąć punkt ciężkości na sukces, nie na błędy i porażki.

 

5. Pomyśl, w czym twoje dziecko jest świetne

Nawet z pokrytą trądzikiem twarzą i jedynkami z kilku przedmiotów, niektóre nastolatki wydają się zupełnie zadowolone z życia. Ich sekret? Znają swoje zalety. „Najlepsze chwile na zajęciach z moimi podopiecznymi – mówi Sophie Delalonde – to te, w których pomagam im odkryć dziesięć zalet. To, co na początku wydaje się niemożliwe, udaje się – dzięki kilku przykładom z życia i właściwym słowom. Ktoś odkrywa, że jest zadziorny, ktoś pomocny, opiekuńczy, błyskotliwy, uważny, ale także dumny z kształtu brwi albo z pięknych włosów. Inni mówią o sukcesach w jeździe konnej albo o talentach kulinarnych”. 15-letnia Amélie powiesiła w swoim pokoju wielkie serce z kolorowego papieru, na którym wypisała swoje zalety. Patrzy na nie w chwilach zniechęcenia, żeby dodać sobie odwagi.

Pomoc dzieciom w przezwyciężeniu kompleksów jest też pomocą… w wypełnianiu rodzicielskiej misji. Rozmawiajcie o swoich problemach z przyjaciółmi, zapiszcie się do rodzicielskiej grupy wsparcia. Niech nasze własne kompleksy nie powstrzymują nas od bycia doskonałymi rodzicami.