Aleteia

Ksiądz z depresją? Nie wstydzę się tego

TZIDO SUN/Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Wiele osób zmaga się z problemami psychicznymi i nie jest to powód do wstydu i ukrywania się. Wręcz przeciwnie. Powiedzenie o tym głośno może być bardzo pomocne.

Książę William dzwoni do Lady Gagi i rozmawiają o swoich problemach ze zdrowiem psychicznym. William opowiada o problemach psychicznych, z którymi borykał się on i jego brat Harry po śmierci swojej matki – księżnej Diany. Lady Gaga o depresji, na którą cierpi od czasu, kiedy padła ofiarą gwałtu. Mówi o tym, jak codziennie rano zmaga się z ciężarem życia.

Dobrze powiedzieć

Takie nagranie promuje kampanię „Ok To Say”, której celem jest pokazanie, że wielu z nas zmaga się z problemami psychicznymi i nie jest to żaden powód do wstydu i ukrywania się. W odpowiedzi na inicjatywę, wielu ludzi dzieli się w mediach społecznościowych swoimi historiami i problemami ze zdrowiem psychicznym oznaczając je hasztagiem: #OkToSay. Książę William zachęca: „Nie powinniśmy się tego wstydzić. Wręcz przeciwnie – podejmując rozmowę z przyjacielem czy członkiem rodziny możesz poczuć wielką różnicę”.

Lady Gaga mówi: „Czuję, że już więcej nie musimy się ukrywać. Zaczęliśmy o tym rozmawiać i to jest to, co naprawdę powinniśmy robić (…) Nawet jeśli to było trudne, najlepszą rzeczą, jaka mogła się wydarzyć przez moje zaburzenia psychiczne to podzielenie się tym faktem z innymi ludźmi oraz pozwolenie, by zarówno nasze, jak i inne pokolenia wiedziały, że jeśli nie czujesz się dobrze psychicznie – nie jesteś sam”.

Tak, możemy o tym powiedzieć. Mówię my, bo ja też zmagałem się z depresją. Korzystałem z pomocy psychiatry i brałem leki. Kiedy uczyłem w szkole, nie potrafiłem sobie poradzić z napięciem, które we mnie było. To wtedy nauczyłem się późno kłaść spać. Nie chciałem iść spać, bo nie chciałem rano wstawać. Poranki były najtrudniejszą częścią dnia. Często nie miałem siły do życia. Czasami idąc do szkoły myślałem o tym, że może by mnie coś potrąciło na przejściu i byłby spokój. Czułem, że nie mogę tak po prostu powiedzieć, że nie daję rady, a jednocześnie miałem ochotę stanąć i krzyczeć, że już nie mogę, że jestem wyczerpany, że nie radzę sobie.

Poczucie ulgi

Miałem pragnienie rozsypać się, a jednak coś mi nie pozwalało tego zrobić. Moim największym marzeniem było jednak rozsypać się, tak, żeby nie było wątpliwości: nie daję rady. Tak się ciągnęło przez dłuższy czas. To była męczarnia. Czasami nie wracałem ze szkoły na plebanię, ale dzwoniłem do moich przyjaciół i mówiłem: „Mogę przyjść i posiedzieć u Was?”. Przychodziłem i siadałem w moim ulubionym fotelu z funkcją relaks. Najczęściej po przyjściu do domu po prostu kładłem się spać. Wstawałem na wieczorną mszę, a potem siedziałem do późna w nocy. I od rana to samo.

Rozchodziło mi się wiele rzeczy. Wiele rzeczy zawalałem. Moja przyjaciółka, która też zmagała się z depresją nakłoniła mnie do pójścia do psychiatry. Nawet nie wiecie, jaką ulgą było dla mnie, kiedy pierwszy raz w sekretariacie zostawiłem tygodniowe zwolnienie podpisane przez psychiatrę. Tak, dla mnie też do tej pory było to nie do pomyślenia: jak to, ja mam korzystać z pomocy psychiatry? Słowo „psychiatra” brzmi strasznie. Masz wrażenie, że wszyscy będą myśleć o Tobie jak o jakimś świrze. Ale kiedy położyłem zwolnienie na biurku poczułem się lepiej. To było moje ciche przyznanie się: „Tak, musiałem pójść do psychiatry, bo sobie nie radzę”.

Do dzisiaj zmagam się ze stanami depresyjnymi. Przychodzą różne dni. Jeden z symptomów jest taki, że kiedy nie jestem w formie, nie odbieram telefonów. Naprawdę boję się, że ktoś coś będzie ode mnie chciał, a ja nie mam w tym momencie na to siły. Przerastają mnie też koperty z urzędów. Czasami leżą tygodniami, aż przychodzą kolejne z ponagleniem, a ja po prostu kładę je na biurku i omijam, bo boję się otworzyć głupią kopertę z ZUS-u. Tak, czasami po prostu jestem sparaliżowany i nie potrafię zrobić prostych rzeczy, uciekam (w różny sposób). To tak w skrócie wyglądało i wygląda moje zmaganie z depresją.

#OkToSay

Tags:
depresja
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail