Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Miał się nie obudzić. Miłość uratowała mu życie

Udostępnij

Jak postąpi świeżo upieczona żona, kiedy po ciężkim wypadku mąż nawet nie pamięta, że się w niej zakochał i że są małżeństwem?

Matt i Danielle Davis z USA byli małżeństwem dopiero od siedmiu miesięcy. „Nie mieliśmy nawet szansy, aby na dobre rozpocząć wspólne życie” – mówiła potem Danielle. 11 lipca 2011 roku jej mąż miał poważny wypadek. Jadąc na motocyklu, uderzył w nieprawidłowo zaparkowany samochód.

Skutki zderzenia były bardzo poważne. Matthew doznał m.in. uszkodzenia mózgu. Lekarze dawali mu niewielkie szanse na przeżycie. Mówili, że jest 10 procent prawdopodobieństwa, że odzyska przytomność. Sugerowali odłączenie Matta od urządzeń podtrzymujących życie, aby mógł w spokoju umrzeć.

Danielle się jednak na to nie zgodziła. „Chciałam dać mu więcej czasu” – wyjaśnia. Dzień po dniu opiekowała się pozostającym w śpiączce mężem. Dużo się modliła. „Wiedziałam, że Bóg nas przez to przeprowadzi. Nie sądziłam, by dla Niego było to zbyt wiele”.

Po trzech miesiącach okazało się, że jej upór, wytrwałość i konsekwencja mają sens. Matt odzyskał przytomność. Potrzebował teraz długiej rehabilitacji. Nie potrafił mówić. Miał też wielkie problemy z pamięcią. Nie pamiętał nawet, że pokochał Danielle i że są małżeństwem.

Jego żona się nie poddawała. Gdy tylko pojawiła się taka możliwość, zabrała Matta do domu, gdzie nieustannie się o niego troszczyła. Karmiła go, kąpała, pilnowała fizykoterapii, podawała ponad 20 lekarstw.

Stan jej męża stopniowo się poprawiał. Matt zaczął chodzić. Odzyskał też mowę. Pierwsze słowa, jakie powiedział, brzmiały: „Staram się, próbuję”. Pieniądze na jego rehabilitację były m.in. zbierane w internecie. W portalach społecznościowych można było śledzić postępy, jakie czynił.

Jak twierdzi Danielle, Matt po wypadku wcale się nie zmienił. Jest pełen optymizmu, pozytywnego podejścia do życia, chętnie żartuje. W wywiadzie dla jednej z telewizji powiedział o Danielle: „Cieszę się, że się z nią ożeniłem”.

Niektórzy, komentując tę historię, mówią o cudzie. Z pewnością cudem jest miłość, jaka połączyła Danielle i Matta. To ona uratowała mu życie.

 

 

Źródła: abcnews.go.com, lifebuzz.com

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail