Aleteia

Dlaczego moje dzieci nie muszą mieć dobrych ocen

Alto Images/Stocksy United
Udostępnij
Komentuj

Miałam coś, czego mój nauczyciel nie zauważył, kiedy upokorzył mnie przed całą klasą – inteligencję emocjonalną. Właśnie ją chcę przekazać moim dzieciom.

„Nie masz o niczym pojęcia!” – oto, co mój nauczyciel historii w ósmej klasie powiedział do mnie w obecności 23 innych uczniów, kiedy nie udało mi się odegrać poprawnie roli patriotki na pierwszym spotkaniu w organizacji New York Provincial Congress. Kiedy wieczorem płakałam przed zaśnięciem, zastanawiałam się: może miał rację? Może byłam zupełnie niekompetentna? W końcu byłam, co najwyżej przeciętną uczennicą. Mimo to udało mi się odnieść sukces zawodowy i osobisty, chociaż nie zapamiętałam nic z lekcji o rewolucyjnych strukturach rządu w osiemnastym wieku.

 

Nowa metoda mierzenia sukcesu

Badania pokazują, że ludzie z najwyższym ilorazem inteligencji prześcigają tych ze średnim IQ tylko w 20% przypadków, podczas gdy ci z przeciętnym IQ, wygrywają z wysokim IQ w 70% przypadków, jak podają Travis Bradberry i Jean Greaves w „Inteligencji Emocjonalnej 2.0”. Wydawałoby się, sprzeczne z intuicją badania wskazują, że to inteligencja emocjonalna (zwaną EQ) jest odpowiedzialna za ten stan rzeczy i to ona w głównej mierze decyduje o osiąganiu sukcesu, szczęścia i powodzenia w każdej dziedzinie życia.

Jestem tego żywym dowodem. Mimo, że w młodości nie byłam prymuską, zawsze udawało mi się dostać pracę, o którą się ubiegałam ponieważ umiałam się rozsądnie zaprezentować. Szybko też wspinałam się po szczeblach kariery korporacyjnej, zbierając po drodze wiele pochwał. Dlaczego? Bo potrafię współpracować z ludźmi, wiem jak radzić sobie z problemami i traktuję krytykę jako element rozwoju. Mam zdrową relację z partnerem, silną wiarę i pozytywny stosunek do życia.

 

Zawdzięczam to moim rodzicom, którzy uczyli mnie rozpoznawać własne emocje, rozwijali komunikatywność i empatię.

Sukces przybiera często dość nieuchwytne formy: to traktowanie innych z szacunkiem, zdolność do empatii, radzenie sobie z trudnymi emocjami, podejmowanie odpowiednich decyzji, dobra komunikacja czy odpowiedzialność.

Inteligencja emocjonalna, (termin spopularyzowany przez Daniela Golemana, psychologa i dziennikarza naukowego w latach 90.) sprowadza się do następującej definicji: jest to zdolność rozumienia powiązań między emocjami a zachowaniem i ich wpływem na innych oraz wiedza, jak zarządzać nimi w kontaktach międzyludzkich i dokonywać rozsądnych wyborów. „Jeśli nie masz kontaktu z emocjami, ani świadomości samego siebie, jeśli nie umiesz sobie radzić z destrukcyjnymi myślami, jeśli nie masz empatii i nie potrafisz tworzyć istotnych relacji, wtedy niezależnie od tego, jak jesteś inteligentny, nie zajdziesz zbyt daleko”, mówi Goleman.

Ludzie inteligentni emocjonalnie radzą sobie znacznie lepiej z emocjami, rzadziej podejmują ryzykowne zachowania, a częściej te pożądane społecznie. Są generalnie bardziej zgodni i otwarci, twierdzi John D. Meyer, współtwórca teorii inteligencji emocjonalnej. Okazuje się, że te cechy mają o wiele większe znaczenie, jeśli chodzi o osiąganie sukcesu niż współczynnik IQ. Na podstawie 30-letniego badania ponad tysiąca dzieci okazało się, że te, które miały najlepszą kontrolę poznawczą (tj. „zdolność odnajdywania się” tudzież „wychodzenia obronną ręką”) osiągały największy sukces finansowy w dorosłym życiu. Podobne wyniki badań (High Performance Workforce Study 2006) podaje Accenture, firma konsultingowa, w której testowano 251 osób na kierowniczych stanowiskach. Okazało się, że umiejętności interpersonalne, samoświadomość i kompetencje społeczne są bezpośrednio związane z sukcesem w pracy.

 

Pozytywny efekt domina

Ponieważ tak dużą wagę przywiązuję do inteligencji emocjonalnej, moja definicja sukcesu dzieci różni się od tego, co może być uważane za normę. Listy ocen moich synów nie są dla mnie miarą ich sukcesu. Dla mnie sukces przybiera bardziej nieuchwytne formy: to traktowanie innych z szacunkiem, zdolność do empatii i radzenia sobie z trudnymi emocjami i rozczarowaniem, dokonywanie rozsądnych wyborów, dobra komunikacja czy odpowiedzialność. To w tych dziedzinach moje dzieci mają świecić przykładem.

Nie zrozumcie mnie źle. Mam pewne oczekiwania, jeśli chodzi o naukę moich dzieci. Wymagam, żeby pilnie i systematycznie się uczyły. Chwalę szóstki, przyglądam się jedynkom. Zamiast karać za słabe oceny, zachęcam do zastanowienia się, dlaczego coś nie wyszło i wyciągania wniosków.

 Skupiam się raczej nie na ocenach, ale na sposobie rozwiązywania problemów.

Ta strategia wywiera pozytywny efekt domina. U dzieci rozwija się wytrwałość i zdolność rozumienia zachowań związanych z komplikacjami, co potem procentuje w dążeniu do sukcesu w szkole, w społeczności czy na gruncie prywatnym. Dotyczy to wszelkich dziedzin życia, szkoły, rywalizacji sportowej czy relacji z rodziną i przyjaciółmi.

Podstawy inteligencji emocjonalnej

Codziennie pracuję z moimi dziećmi nad rozwijaniem umiejętności emocjonalnych, począwszy od uczenia się empatycznego słuchania i radzenia sobie z trudnymi emocjami, aż po okazywanie wdzięczności i pełną szacunku komunikację. To podstawy, które mogą pomóc dziecku w osiągnięciu sukcesu, ale nie sukcesu definiowanego jako finansowy czy związany z wysoką pozycją społeczną.

Inteligencja emocjonalna tworzy jedność, pomaga dziecku współczuć, przebaczać, być bezinteresownym i kochać. Te wartości mają ogromne znaczenie w naszym domu.

Dążę do tego, by moje dzieci przeżywały swoje życie w sposób duchowy, celowy i świadomy, oparty na życzliwości i dobroci.

Spróbujmy włączyć więcej emocjonalnej świadomości w nasze życie i wyobraźmy sobie pozytywną skalę tego zjawiska: mniej nienawiści i przestępczości, zdrowsza komunikacja, bardziej otwarte poglądy na świat i większe poczucie wspólnoty. Chociaż wiem, że nie mogę mieć sama wpływu na cały świat, mogę mieć wpływ na życie moich synów.

Uwaga mojego nauczyciela z podstawówki, mimo że zraniła moje ego oraz zmusiła do refleksji nad sobą, nie miała w gruncie rzeczy żadnego znaczenia, ponieważ miałam coś, czego mój nauczyciel nie zauważył, krytykując mnie przed całą klasą – inteligencję emocjonalną. I właśnie w nią chcę wyposażyć moje dzieci, by miały szczęśliwe i udane życie.

 

 

 

 

Udostępnij
Komentuj
Ten artykuł jest otagowany:
dzieciemocjesukcesszkoła
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail