Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Dziecko w stresie? Zobacz, jak je wesprzeć

Udostępnij

My, rodzice, jesteśmy głównym wzorem dla naszych dzieci. A to, jak one reagują na stres w dużej mierze zależy od tego, jak my sami radzimy sobie w trudnych sytuacjach.

Stres stanowi nieodłączny element życia. Dzieci są na niego narażone tak samo jak my, dorośli, a może nawet bardziej – co chwila zmiana środowiska (pójście do przedszkola, potem szkoły, czasem dodatkowo przeprowadzka), nawiązywanie nowych znajomości, szukanie swojego miejsca w grupie, poznawanie panujących zasad, rozpoczęcie nauki…

Ciągła zmiana i związane z nią wyzwania w życiu dziecka mogą wydawać się czymś tak naturalnym, że nie poświęcamy im zbyt wiele uwagi. Jednak nie jest to dobra strategia – dzieciom, w przeciwieństwie do nas, dorosłych, trudniej zwerbalizować i zrozumieć emocje, zwłaszcza tak złożone jak stres. Uczucie to może być trudne do uchwycenia, a jego objawy bywają niespecyficzne. Dlatego tym bardziej potrzebne jest nasze wsparcie.

Jak rozpoznać nadmiarowy stres?

Stres jest w życiu dziecka nieunikniony, ale równocześnie niezbędny do harmonijnego rozwoju. Choć słowo to ma raczej pejoratywny wydźwięk, stres to na poziomie fizjologicznym po prostu pobudzenie, które motywuje nas do zmian i umożliwia naukę nowych zachowań. Pod warunkiem, że nie przekroczy pewnego poziomu.

Zarówno u dzieci jak i u dorosłych wraz ze wzrostem pobudzenia, rośnie poziom wykonania zadania (jest to tzw. eustres, czyli „stres pozytywny”). Jednak gdy pewien punkt na skali zostanie przekroczony, nasze zdolności do realizacji celu zaczynają gwałtownie maleć (wtedy mamy do czynienia z tzw. dystresem, czyli „stresem negatywnym”).

Samo zaobserwowanie, że nasza pociecha jest w trudnej dla siebie sytuacji i doświadcza w związku z tym napięcia, nie musi więc być jeszcze powodem do niepokoju. Warto sprawdzić, jaka jest jego intensywność. Czy jest ono związane z jednorazową sytuacją, czy też ma charakter trwały (utrzymuje się od jakiegoś czasu)? Czy raczej mobilizuje dziecko do działania i stanowi motywację ułatwiającą dostęp do zasobów, czy wręcz przeciwnie? Te pytania pomagają zadecydować, na ile sytuacja wymaga naszej interwencji.

Czytaj także:
Przytul mnie, mamo!

Wiele zależy też od temperamentu dziecka. Duża wrażliwość, a więc wysoka reaktywność emocjonalna i niska wytrzymałość, wiążą się z większą podatnością na stres, a co za tym idzie, również większą potrzebą wsparcia ze strony opiekunów. Jeśli nasze dziecko intensywnie przeżywa emocje (zarówno te przyjemne, jak i nieprzyjemne), warto poświęcić mu szczególną uwagę w potencjalnie trudnej sytuacji. Jednocześnie na tyle, na ile to możliwe, pozwólmy mu na samodzielne próby radzenia sobie z problemem (dzięki czemu będzie miało szansę na rozwijanie poczucia sprawczości). Dopiero, gdy zobaczymy, że są one nieskuteczne – wkraczajmy do akcji.

Objawy nadmiernego stresu mogą być różnorakie. Po pierwsze, psychologiczne – niektóre dzieci pod wpływem silnego długotrwałego napięcia stają się bardziej drażliwe i agresywne, inne wręcz przeciwnie – wycofane. Dlatego bądźmy uważni na zmiany zachowania w jakimkolwiek kierunku.

Charakterystycznymi symptomami stresu są także: problemy z koncentracją (pogorszenie ocen, więcej skarg ze strony nauczycieli), zaburzenia snu (bezsenność lub zwiększona potrzeba snu w stosunku do etapu rozwojowego), trudności dotyczące odżywiania (niechęć do jedzenia, ale i objadanie się), a czasem również regresja, czyli powrót nawyków z wcześniejszego okresu rozwojowego (ponowna potrzeba spania przy zapalonym świetle, ssanie kciuka itp.). Szczególną uwagę warto też zwrócić na objawy psychosomatyczne, będące fizycznymi symptomami nadmiernego napięcia. Wśród najbardziej typowych są: bóle głowy, bóle brzucha i problemy żołądkowo-jelitowe i wysypki.

Jeżeli nasze dziecko doświadcza obecnie sytuacji, która może być dla niego trudna, a dodatkowo obserwujemy u niego zachowania lub dolegliwości z powyższej listy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że przeżywa ono silny stres i potrzebuje naszego wsparcia.

Jak wesprzeć swoją pociechę?

Gdy mamy podejrzenie, że nasz maluch doświadcza nadmiernego napięcia, nie wpadajmy w panikę. Jeżeli zaczniemy nagle dopytywać i napierać, nie tylko nie będziemy pomocni, ale poprzez nadmierną presję możemy wręcz pogłębić jego negatywny stan.

Dziecku może być trudno samodzielnie zidentyfikować źródło swojego niepokoju, więc zamiast oczekiwać konkretnych odpowiedzi, warto razem z nim dokonać obserwacji: kiedy objawy mają miejsce (czy na przykład jest to konkretny dzień tygodnia? Albo określony rodzaj sytuacji?). Rozmowa o trudnościach i poszukiwanie ich przyczyn sama w sobie jest pomocna, ponieważ pozwala maluchowi lepiej zrozumieć samego siebie. Jednocześnie ma on poczucie, że nie jest w tej sytuacji sam oraz że to, czego doświadcza jest normalne.

Aby to wzmocnić, można opowiedzieć (oczywiście adekwatnym językiem) o własnych obawach i sytuacjach, w których doświadczamy stresu, by podkreślić, że jest to naturalne dla każdego człowieka i nie należy się tego wstydzić.

Kolejnym krokiem powinno być wspólne szukanie rozwiązań – co mogłoby ułatwić radzenie sobie w tej sytuacji? Dobrze tu zarówno słuchać pomysłów dziecka, jak i podsuwać własne (to może być na przykład: branie ze sobą ulubionej maskotki do przedszkola, głębokie oddechy czy mówienie sobie wspierających komunikatów).

Pamiętajmy też, że sytuacja czasem może być obiektywnie trudna i wymagająca interwencji dorosłych (na przykład agresywny nauczyciel). Jeżeli mamy takie podejrzenia, możemy porozmawiać z innymi rodzicami, by zorientować się, jak doświadczają jej inne dzieci, a następnie podjąć odpowiednie kroki.

Kiedy warto sięgnąć po pomoc?

Czasem może zdarzyć się sytuacja, w której nie jesteśmy w stanie samodzielnie pomóc dziecku. Jeżeli mamy poczucie, że doświadczany przez nie stres jest nieadekwatnie intensywny i nie potrafimy udzielić mu konstruktywnego wsparcia, a podejmowane przez nas próby nie przynoszą skutku (lub wręcz pogarszają sprawę) – warto pomyśleć o zwróceniu się do specjalisty.

Jednak, nawet jeśli zdecydujemy się na pomoc psychologa dziecięcego nie zapominajmy, że przede wszystkim to my, rodzice jesteśmy głównym wzorem naszych dzieci. A to, jak one reagują na stres w dużej mierze zależy od tego, jak my sami radzimy sobie w trudnych sytuacjach. Dlatego dbajmy nie tylko o ich rozwój w tym zakresie, ale także swój własny, pamiętając jednocześnie, że w życiu nie chodzi o brak stresu, ale jego właściwe ukierunkowanie.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail