Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Facet na kolanach. Czy to ujmuje męskości?

Stokkete/Shutterstock
Udostępnij

Gdy mężczyzna klęka, pewne jest jedno. Dzieje się coś ważnego.

W jednej ze scen w filmie „Królestwo niebieskie” Balian z Ibelinu (w tej roli Orlando Bloom) każe uklęknąć słudze biskupa. Sługa, który nie reprezentuje żadnego zacnego stanu, zostaje pasowany przez Baliana na rycerza. Podobne wyróżnienie spotyka innych rzemieślników, pachołków oraz służących. Gdy wstają z kolan, są już rycerzami. Zyskują moc, by bronić Jerozolimy, swojego domu.

Padanie na kolana było nieodzownym elementem uroczystości, podczas której mężczyzna przyjmował godność rycerską czy kapłańską. Kandydat padał przed swoim panem, składał przysięgę wierności. Dziś, kiedy mężczyzna klęka, to znak, że zamierza poprosić ukochaną o rękę. Czy taki gest jest nadal potrzebny?

Czytaj także: „Gdzie te chłopy?” – czyli gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni?

Facet na kolanach

Zróbmy mały rachunek sumienia. Czy uklęknąłeś kiedyś przed swoją narzeczoną? Czy padając na kolana prosiłeś ją o rękę? Czy klęcząc czekałeś niecierpliwie na wyrok – tak lub nie? Facet na kolanach to dzisiaj widok, który mocno zastanawia. Z jednej strony są goście, którzy twardo stąpają po ziemi, ćwiczą, trenują, mają wielkie muskuły. Prawdziwi macho. Z drugiej strony – coraz częściej widzimy mężczyzn delikatnych, a nawet eterycznych.

Mężczyzna to ktoś, kto działa. Po co ma padać na kolana? To przecież pasywna postawa, wręcz ukazująca uległość wobec tej drugiej strony. Po co facet ma podejmować takie działania? Czy to nie odbiera mu męskości? Chyba każdy przedstawiciel brzydszej płci, który kiedyś klęczał przed swoją kobietą, ma świadomość, że w tamtej chwili mógł z przekonaniem powiedzieć: Jestem mężczyzną! Nie chodzi już nawet o zasadę „kto się poniża, będzie wywyższony”. Chodzi o coś więcej.

Kobieta dla mężczyzny jest darem. Darem od Boga. To wizja romantyczna i nie każdy musi ją podzielać. Może jednak warto zastanowić się, czy dochodziłoby do tylu rozwodów, gdybyśmy co pewien czas przypomnieli sobie o podobnych, romantycznych chwilach z naszego życia? Mężczyzna klęcząc, prosi kobietę, by mu się oddała, by była w pełni jego. Dzisiaj brzmi to może jak kiepski dialog z romansu klasy C. Ale warto o tym mówić, bo faceci zapomnieli, że to oni powinni zdobywać kobietę na kolanach (a nie odwrotnie).

 

Wstać z kolan?

Co, kiedy już ją zdobędzie? Kiedy zostanie jego żoną, mamą dzieci? Czy mężczyzna może już wstać z kolan? Nic z tych rzeczy.

Popatrzmy na Jana Dudę – tak, ojca prezydenta. Wieloletni nauczyciel akademicki stwierdził w jednym z wywiadów, że kluczowy problem współczesnych mężczyzn polega na rezygnacji ze szczególnej roli w rodzinie. „Pozycja mężczyzny w domu jest istotna również z tego powodu, że dzieci potrzebują autorytetów. To nieprawda, że one chcą mieć tylko luz. Nie, dzieci oczekują, żeby ktoś im wskazał, gdzie są granice. I teraz pojawia się pytanie, jak ten autorytet budować” – powiedział.

Duda nie idzie na łatwiznę. Nie zatrzymuje się na pytaniach, szuka odpowiedzi, a nawet wskazuje, jak mężczyzna może zbudować autorytet. „Powiem coś, co płynie z serca – wspólną modlitwą. Myślę, że rodziny powinny się codziennie razem modlić. Mnie się wydaje, że to jest niezwykle cenne, kiedy wieczorem klękamy i przyznajemy się np. do tego, że nie wszystko się w tym dniu udało” – wyznał Duda. Do podobnych wniosków doszedł lata temu Jan Paweł II wspominając swojego tatę. „Jan Paweł II wspomina ojca jako człowieka ciągłej modlitwy. Wieczorem i wcześnie rano młody Karol zastawał swego ojca cicho modlącego się na kolanach” – relacjonował George Weigel.

 

Moc w kolanach się doskonali

Czy mężczyzna na kolanach to symbol uległości czy wręcz przeciwnie, wielkości? Doskonałej odpowiedzi na to pytanie udzielił Denzel Washington. „Proszę was, abyście dzisiaj kładąc się spać, swoje pantofle wrzucili jak najgłębiej pod łóżko, aby kiedy wstaniecie rano, musieli je na kolanach spod niego wyciągać. A kiedy znajdziecie się w takiej pozycji, powiedzcie sobie: Dziękuję! Dziękuję za łaskę, za miłosierdzie, za zrozumienie, za mądrość, za rodziców, za miłość, za przyjaźń, za pokorę, pokój i dobrobyt” – powiedział podwójny zdobywca Oskara. Warto posłuchać faceta z krwi i kości.

Czytaj także: Słabość, cierpienie i śmierć. Prawda, która uwalnia męskość

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail