Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czy na tym zdjęciu widać „cud słońca” w Fatimie?

blagovolenie.narod.ru
Udostępnij

Przy okazji 100-lecia objawień w Fatimie wiele mówi się o spektakularnym cudzie, który miał sprawić, że słońce zaczęło tańczyć na niebie. Czy fotografom udało się je uwiecznić?

13 października 1917 roku od 30 do 100 tysięcy osób zebranych w Cova da Iria, niedaleko portugalskiej Fatimy, obserwowało niezwykłe zjawisko – słońce, mieniące się wieloma kolorami, zaczęło „tańczyć” na niebie.

Trzy miesiące wcześniej Matka Boża zapowiedziała trójce pastuszków, Hiacyncie, Franciszkowi i Łucji: „W październiku powiem wam, kim jestem i czego chcę oraz dokonam cudu, który wszyscy zobaczą, aby uwierzyli”. Nie dziwi wiec fakt, że przy tym ogromnym tłumie pojawiły się nawet oddziały wojska.

Treść rozmowy, jaką przeprowadzili pastuszkowie referuje w swojej książce „Fatima – orędzie tragedii czy nadziei” Antonio A. Borelli:

Łucja: „Czego Pani sobie życzy ode mnie?”.

Matka Boża: „Chcę ci powiedzieć, aby wybudowano tu kaplicę na moją część. Jestem Matką Boską Różańcową. Odmawiajcie w dalszym ciągu codziennie różaniec. Wojna się skończy, a żołnierze wkrótce wrócą do swoich domów”.

Łucja: „Miałam prosić Panią o wiele rzeczy, o uzdrowienie kilku chorych, nawrócenie niektórych grzeszników, etc.”.

Matka Boża: „Jednych uzdrowię, innych nie. Trzeba, aby się poprawili i prosili o przebaczenie swoich grzechów”. I ze smutnym wyrazem twarzy dodała: „Niech nie obrażają więcej Boga Naszego Pana, który już i tak jest bardzo obrażany”.

Potem rozchyliwszy dłonie Matka Boża sprawiła, że płynący z nich blask odbił się od słońca. A podczas gdy się wznosiła, Jej własny blask odbijał się od słońca.

W tym momencie Łucja krzyknęła: „Spójrzcie na słońce!”.

Zebrani wokół ludzie, którzy dotychczas stali w deszczu, nie widząc tego, co mogły zobaczyć dzieci, spostrzegły wychodzące zza ciemnoszarych chmur słońce. Według niektórych zamieniło się w różnobarwny lub srebrny dysk, który zaczął „tańczyć” na niebie. Światło miało być niezwykle silne, tak że zgromadzonym ludziom w mgnieniu oka wyschły zmoczone wcześniejszym deszczem ubrania. Mimo to nie oślepiało, choć puszczało na tym terenie coś w rodzaju „zajączków”, które odbijały się na ludziach, drzewach i trawie.

Całe zjawisko miało trwać około 10 minut. Część zgromadzonych, myśląc, że jest to koniec świata, zaczęło się głośno spowiadać ze swoich grzechów, prosząc o przebaczenie.

Co jednak ze zdjęciem tego, uznanego w 1930 roku przez Kościół za nadnaturalne zjawisko, cudu?

Faktycznie, istnieją zdjęcia, które uchwyciły moment, gdy słońce „tańczyło” po nieboskłonie. Problem w tym, że żadne z nich nie ukazuje samego nieba. W sumie nie powinno to dziwić, bo ciężko pokazać na zdjęciu, że słońce się rusza. Blask mógł też prześwietlać klisze. Wszystkie z nich ukazują więc zgromadzonych ludzi.

 

wikipedia.com

 

Co więc z powyższym zdjęciem? Historia trochę jak z radia Erewań…

Otóż zdjęcie, owszem, ukazuje dziwne zjawisko słoneczne. Tyle, że nie w Fatimie i nie w 1917 roku. Okazało się, że zostało one błędnie opisane, a następnie opublikowane w 1951 roku w L’Osservatore Romano. Tak naprawdę było zrobione w innym portugalskim miasteczku w 1925 roku.

Źródło: churchpop.com/Wikipedia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail