Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Nie tylko „zimna Zośka”. Wiesz kim są „zimni ogrodnicy”?

Udostępnij

„Pankracy, Serwacy, Bonifacy: źli na ogród chłopacy” - mówi przysłowie o zimnych ogrodnikach. Tak, tak – wiosenne przymrozki mają swoich szczególnych patronów, których wspominamy 12, 13 i 14 maja.

Moja sąsiadka na początku maja posadziła pelargonie w skrzynce na balkonie. Następnej nocy przyszedł mróz i zwarzył wszystkie kwiatki. „No tak, nie poczekałam na zimnych ogrodników” – przyznała samokrytycznie. Kim są ci ogrodnicy? Dlaczego są zimni? I czy mają coś przeciwko pelargoniom?

Zimni ogrodnicy – III i IV wiek

Św. Pankracy (wspominany 12 maja), św. Serwacy (13 maja) i św. Bonifacy (14 maja) nie mieli ze sobą nic wspólnego poza wiarą w Jezusa i świętością. Pankracy żył w III wieku i podczas prześladowań poniósł męczeńską śmierć na rzymskiej arenie. Serwacy sto lat później był biskupem miasta Tongres w dzisiejszej Belgii. Miał wielką cześć dla Matki Bożej i zwalczał błędy arianizmu.

Bonifacy natomiast jako jedyny ma jakiś związek z Polską – jego relikwie znajdują się w kościele bernardynów w Warszawie. Został zamordowany w rodzinnym Tarsie podczas prześladowań chrześcijan, zarządzonych przez cesarza Dioklecjana na początku IV wieku.

Zimna Zośka

O ich życiu wiemy bardzo mało. Żywoty świętych i legendy nie mówią nic o tym, jakoby zajmowali się ogrodnictwem. Trzej święci stali się znani w środkowej Europie dlatego, że są wspominani w liturgicznym kalendarzu, dokładnie wtedy, gdy po wiosennym ociepleniu często przychodzi fala przymrozków.

„Pankracy, Serwacy, Bonifacy: źli na ogród chłopacy” – taką sentencję ukuli nasi pradziadkowie obserwując przyrodę. Dostało się również wspominanej 15 maja „zimnej Zośce”, czyli św. Zofii. Podobne przysłowia mamy nie tylko my, ale również m.in. Niemcy, Francuzi i Czesi.

Klimatolog potwierdza

W tym roku trzej zimni święci zawładnęli całą wiosną, która była – jak na razie – wyjątkowo chłodna i mokra, ale zwykle koniec kwietnia i początek maja jest w naszym klimacie okresem najbardziej intensywnego wzrostu i kwitnienia.

W czasach, gdy byt milionów ludzi bezpośrednio zależał od rolnictwa, mróz w połowie maja mógł oznaczać klęskę upraw, a w konsekwencji głód. Ludową mądrość potwierdziły współczesne obserwacje klimatologów – między 10 a 15 maja, po fali ocieplenia, pojawia się często nagłe ochłodzenie, które później zwykle już się nie powtarza.

… i architekt krajobrazu potwierdza

Z morza mądrości ludowych, które wiązały zjawiska pogodowe ze wspomnieniami świętych ostała się chyba tylko ta o zimnych ogrodnikach. Jeśli spytacie fachowca, kiedy najlepiej sadzić rośliny wrażliwe na mróz albo kiedy zrezygnować z okrywania ich na noc, to na pewno usłyszycie, że najlepiej to robić po zimnych ogrodnikach.

W ten sposób świętych Pankracego, Serwacego i Bonifacego znają wszyscy, którzy mają do czynienia z rolnictwem albo ogrodnictwem – choć chyba rzadko znają ich po imieniu.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail