Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconKościół
line break icon

Dżihadysta nie mógł poderżnąć mi gardła. „Kim jesteś, że nie mogę opuścić noża?”

Santiago Quemada

Abuna Nirwan

Religión en Libertad - publikacja 17.05.17

Przerażająca historia franciszkanina z Iraku. „Od tego momentu przestałem bać się śmierci. Ważne jest, by mieć wiarę. Bóg troszczy się o tych, którzy w niego wierzą” – opowiada o. Abuna Nirwan.

Ojciec Abuna Nirwan, franciszkanin z Iraku

Ojciec Abuna Nirwan jest franciszkańskim księdzem pochodzącym z Iraku. Przed wstąpieniem do zakonu studiował medycynę. W 2004 roku stacjonował w Ziemi Świętej u Sióstr Dominikanek Różańca – zakonie założonym przez św. Marię-Alfonsynę Danil Ghattas (Palestynkę kanonizowaną w 2015 roku). Otrzymał wówczas relikwię założycielki zgromadzenia oraz używany przez nią różaniec, z którym się nie rozstawał.

Kiedy w 2009 roku Benedykt XVI uznał cud potrzebny do jej beatyfikacji, Stolica Apostolska została poproszona o przeprowadzenie ekshumacji ciała zakonnicy. Zazwyczaj odbywa się to przy udziale lokalnego biskupa oraz lekarzy. W tym przypadku do wykonania ekshumacji i sporządzenia medycznego raportu wyznaczony został Abuna Nirwan.




Czytaj także:
Ci Koptowie mogli wyrzec się wiary i przeżyć. Wszyscy odmówili…

Dwa lata wcześniej miało miejsce naprawdę niezwykłe wydarzenie, które ks. Santiago Quemada relacjonuje na swoim blogu Ksiądz w Ziemi Świętej .

O. Abuna: podróż taksówką do Iraku

Ta historia miała miejsce 14 lipca 2007 roku. Abuna Nirwan odwiedzał swoją rodzinę w Iraku. Podróżował taksówką wynajętą na granicy z Syrią. Swoją historię opowiedział podczas homilii na mszy, którą sprawował w Bet Yalla:

„Wówczas nie miałem możliwości polecieć samolotem, by zobaczyć się z moją rodziną. To było zabronione. Jedynym środkiem transportu był samochód. Plan zakładał podróż do Bagdadu, skąd miałem dalej dostać się do Mosulu, gdzie mieszkali moi rodzice.

Kierowca był przerażony sytuacją w Iraku. Pewna rodzina – ojciec, matka i dwuletnia córeczka – spytała nas, czy może z nami podróżować. Byli muzułmanami. Kierowca był chrześcijaninem. Powiedział im, że w samochodzie jest miejsce i mogą jechać z nami. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, a inny młody człowiek, także muzułmanin, spytał nas, czy może z nami jechać do Mosulu. Mieliśmy miejsce, pozwoliliśmy mu.

Granica między Jordanią a Irakiem jest zamknięta nocą. Kiedy słońce wstało, barierka się otworzyła, a 50 lub 60 samochodów ustawiło się w rzędzie, podjeżdżając powoli.

Atak dżihadystów

Po ponad godzinie jazdy dotarliśmy do miejsca, gdzie konieczna była inspekcja. Przygotowaliśmy paszporty. Zatrzymaliśmy się, a kierowca przyznał wówczas: „Boję się tej grupy”. Wcześniej był to wojskowy punkt kontrolny, ale islamska organizacja terrorystyczna zabiła wojskowych i przejęła kontrolę nad tym miejscem.

Kiedy dotarliśmy na miejsce, zostaliśmy poproszeni o paszporty, ale nie pozwolili nam opuścić samochodu. Zabrali paszporty do biura. Następnie jedna z osób wróciła, wskazała na mnie i powiedziała: „Ojcze, będziemy kontynuować przeszukanie. Oni mogą pójść do innego biura. Dalej przez pustynię”. „Dobrze – odpowiedziałem. – Jeśli musimy iść, chodźmy”. Szliśmy przez kwadrans, zanim dotarliśmy do miejsca, które wskazali.

Kiedy weszliśmy do kabiny, dwóch mężczyzn z zakrytymi twarzami wyszło na zewnątrz. Pierwszy trzymał w jednej ręce kamerę, w drugiej nóż. Inny miał brodę i trzymał Koran. Podeszli do nas i jeden z nich zapytał mnie: „Skąd jesteś?” Powiedziałem, że z Jordanii. Potem zapytał kierowcę.

O. Abuna Nirwan: chcę się pomodlić przed śmiercią

Następnie podszedł do młodego chłopaka, który przyjechał z nami. Złapał go od tyłu i zabił nożem. Zawiązali moje ręce za plecami. Potem jeden z nich rzekł do mnie: „Nagrywamy to dla Al-Jazeery. Chcesz powiedzieć kilka słów? Proszę, nie więcej niż minutę”. Powiedziałem im: „Nie, chcę się tylko pomodlić”. Zostawili mnie samego na minutę modlitwy.

Potem pchnął mnie, padłem na kolana. Powiedział: „Jesteś duchownym, Twoja krew nie może upaść na ziemię, ponieważ byłoby to świętokradztwo”. Poszedł więc po wiadro i wrócił, by podciąć mi gardło”.

Nie pamiętam, jak się wtedy modliłem. Czułem wielki strach i powiedziałem Marii-Alfonsynie: „To nie może być przypadek, że Cię tu ze sobą zabrałem. Jeśli Pan chce zabrać mnie młodego, jestem gotowy. Ale proszę, by nie zginął nikt inny”.

Chwycił moją głowę ręką, złapał mnie mocno za ramię i podniósł nóż. Po kilku chwilach ciszy powiedział nagle: „Kim ty jesteś?”. Powiedziałem: „Zakonnikiem”. On odparł: „Więc dlaczego nie mogę opuścić noża? Kim jesteś?”. Nie czekając na odpowiedź, powiedział: „Ojcze, ty i reszta – wracajcie do samochodu”. Poszliśmy.

Od tego momentu przestałem bać się śmierci. Wiem, że kiedyś umrę, ale teraz to więcej, niż pewne, że nastąpi to wtedy, gdy zechce Bóg. Od tego czasu nie boję się niczego ani nikogo. Wolą Boga jest to, co się ze mną stanie. On dał mi siłę, bym poniósł swój krzyż. Ważne jest, by mieć wiarę. Bóg troszczy się o tych, którzy w niego wierzą”.




Czytaj także:
Jestem chrześcijańskim duchownym i synem muzułmanki, która pomogła mi zbliżyć się do Jezusa


BISKUP SAAD SIROP HANNA

Czytaj także:
Torturowany przez muzułmańskich terrorystów nie wyrzekł się Chrystusa. Wywiad z porwanym w Iraku o. Saadem Siropem Hanną

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Irakprześladowaniazakonnik
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail