Aleteia

Chris Cornell – agnostyk, który śpiewał o Bogu

LFI/Avalon.red/REPORTER
Udostępnij
Komentuj

Słynny wokalista legendarnych zespołów Soundgarden i Audioslave umarł w wieku 52 lat w Detroit, w Stanach Zjednoczonych.

Okoliczności śmierci muzyka wciąż nie są znane.

Piosenkarz i tekściarz postrzegał siebie jako agnostyka. W czasach swojej młodości, Chris Cornell uczęszczał do katolickiego liceum (z którego podobno został prawie wydalony za zadawanie zbyt wielu pytań). Po tym doświadczeniu nie utożsamiał się jednak bliżej z jakąkolwiek religią. Po tym, jak poślubił Vicky Karayiannis, która jest Greczynką, przeszedł na prawosławie.

Wraz z nią założył także Fundację Chris and Vicky Cornell Foundation, która wspiera dzieci, które doświadczyły trudności, takich jak ubóstwo, bezdomność, przemoc.

Cornell śpiewa o Eucharystii?

W artykule opublikowanym na łamach Catholic Link sporządzono zestawienie świeckich artystów, którzy w swoich piosenkach nawiązywali do poszczególnych sakramentów. Autor artykułu widzi w tekstach Chris Cornella silne nawiązania do obrazów religijnych – wśród nich także do Eucharystii.

Przykładowo w piosence „Black Hole Sun” słyszymy takie słowa:

I moja młodość, modlę się, by ją zatrzymać
Niebiosa odesłały piekło precz
Już nikt nie śpiewa, tak jak Ty to robiłeś.

https://www.youtube.com/watch?v=ltc5EsuyBh4

 

Z kolei w utworze „Show Me How to Live” słyszymy:

Zbudowany ze skradzionych części
Telefon mam w sercu.
Niech ktoś sprowadzi mi księdza
Aby utulił mój umysł do snu
To dzwonienie w mojej głowie…
Czy to lekarstwo czy to choroba?

Gwóźdź w mojej ręce
od mego stwórcy
Dałeś mi życie 
Teraz pokaż mi jak żyć

I po narodzeniu,
na cichej ziemi
Niech plamy Ci przypomną
Że myślałeś, że stworzyłeś człowieka
Lepiej pomyśl jeszcze raz
Zanim moja rola Cię określi

(…)

W Twoich otwartych ramionach
wyląduję
I zrzucę swą skórę
I w Twoich ostatnich godzinach będę stał
Gotowy do rozpoczęcia

 

Portal Catolic Link podaje, że Cornell podczas niektórych swoich występów zaskakiwał nadzwyczajną interpretacją pieśni „Ave Maria”.

Najbardziej przejmująca wydaje się być jednak piosenka „Like a Stone”, w której Cornell śpiewa o mężczyźnie, który leży na łożu śmierci i czyta księgę.

Na łożu śmierci będę się modlił 
Do bogów i aniołów
Jak poganin do kogokolwiek
Kto może zabrać mnie do raju
Do miejsca które mi przypomni
Te, gdzie byłem dawno temu
Niebo było posiniaczone 
Wino było krwawe 
Tam gdzie Ty mnie zaprowadziłaś

W twoim domu pragnę
Pokój za pokojem cierpliwie
Czekać tam na Ciebie (na śmierć)
Niczym kamień będę na Ciebie tu czekać
W samotności.

Czytałem dalej 
Dopóki nie nadszedł zmrok
I usiadłem w żalu
Nad wszystkim co zrobiłem
Nad wszystkim co błogosławiłem
Nad wszystkimi których skrzywdziłem
W moich snach aż do śmierci
Będę błądził dalej

Gdyby słowa piosenki odnosić do samego autora, łatwo odczuć, że rzeczywiście jest człowiekiem, który ma wątpliwości. Określa się nawet mianem poganina. Ale jest równocześnie ujmująco otwarty na Boga i Jego przyjście. Można mieć wręcz wrażenie, że czeka na niego z tęsknotą.

Dostrzegamy to, nawet pamiętając o tym, że Cornell zupełnie otwarcie wyrażał swoją ambiwalencję wobec Kościoła.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail