Aleteia

Jak poradzić sobie po rozstaniu: 6 duchowych podpowiedzi

Morsa Images/Getty Images
Udostępnij
Komentuj

Masz ochotę zamknąć się w domu, ale nie rób tego. Idź do ludzi! Rozstania łamią serce, ale można je poskładać na nowo. Posłuchaj rad tych, którzy się na tym znają.

Spodnie od dresu, pudełko lodów i maraton komedii romantycznych – oto klasyczny zestaw na „po zerwaniu”. Znamy to, prawda? O ile te sprawy pozwolą nam na krótką metę zapomnieć o bólu, pewnie nie uleczą ducha, kiedy serce krwawi. A kiedy mamy podły nastrój, musimy przede wszystkim trzymać pion, nawet jeśli ucieczka od świata w kolejny seans „Notting Hill” albo „Kiedy Harry poznał Sally” jest jedyną rzeczą, na jaką mamy ochotę.

Ale trzymanie pionu bywa trudne nawet w najjaśniejsze dni, więc pewnie potrzebujesz pomocy. Pora na sprawdzoną ekipę doradców: zebraliśmy najlepsze rady od Suzanne Fisher, międzywyznaniowej pastorki z Richmond, Davida Routta, dyplomowanego terapeuty i świeckiego duszpasterza z Caldwell, i Audrey Hope, duchowej przewodniczki z Los Angeles. To, co mają do powiedzenia, pomoże ci mądrze uporać się z bólem rozstania.

1. Zapytaj, dlaczego akurat on i oceń naukę, jaka z tego płynie

Kiedy się zakochujesz, refleksja nie znajduje się na szczycie twojej listy priorytetów (jesteś za bardzo zajęta zakochiwaniem się!). Ale po twardym lądowaniu znajdź czas, żeby ocenić twój związek. Bo nieważne, jak albo dlaczego się skończył – dzięki niemu możesz wiele się o sobie dowiedzieć.

Fisher uważa, że najważniejszy krok po rozstaniu to zastanowienie się nad tym, dlaczego ten związek tyle dla ciebie znaczył. Zauroczenie nie przychodzi ot, tak: podejmujesz decyzję o randkowaniu na podstawie wielu czynników. Pomyśl, co cię w tej osobie zauroczyło, jakie były prawdziwe powody, dla których zaczęliście się spotykać? Czy jest w tobie coś, co ten związek uleczył albo wypełnił? Czego ci brak w duchowym i emocjonalnym życiu po odejściu tej osoby?

„Jesteśmy tu, w ziemskiej szkole życia, po to, by uczyć się i rozwijać – nawet jeśli te szybkie i bolesne lekcje często sprawiają, że mamy ochotę się poddać”, mówi Fisher. Każde rozstanie uczy nas czegoś o nas samych, bo „zwykle zapraszamy do naszego życia ludzi, którzy pomagają nam zrozumieć coś, co podświadomie chcieliśmy o sobie wiedzieć”.

Spróbuj spisać swoje przemyślenia albo – jeśli to nie pomaga znaleźć odpowiedzi – przeczytaj książkę „Antyporadnik. Jak stracić męża, żonę i inne ważne osoby” Miki Dunin.

„Żeby przerwać cykl złych związków, trzeba zrozumieć, skąd się w nas bierze potrzeba takich relacji”, mówi Routt.

Zadaj sobie pytanie: z jakimi cechami partnera nie chcesz się ponownie zetknąć.

Jaki rodzaj związków emocjonalnych cię pociąga? Czy na pewno to te najzdrowsze? Dlaczego zawsze się kończą? Kiedy zrozumiesz, jaki rodzaj ludzi cię pociąga, rozpoznasz też wzory relacji, a może nawet wcześniej zauważysz znaki ostrzegające, że ten związek nie ma szans przetrwać.

„I wtedy możesz wybrać, czy chcesz utrzymać status quo, czy spróbować czegoś nowego”, mówi Routt. Oznacza to, że musisz uczciwie ocenić, czy twój były miał cechy, które powinien mieć kolejny partner. Równie istotne jest pytanie o cechy, z którymi nie chcesz się ponownie zetknąć. Kiedy zrozumiesz, jakie były twoje potrzeby w poprzednim związku, ocenisz, czy były zdrowe, czy też będzie trzeba nad nimi popracować.

 

2. Pomyśl, jak się rozwijasz

Poświęciwszy czas na tę osobistą refleksję, wiesz już pewnie (albo przypominasz sobie), jakie są twoje wady, w jaki sposób ten związek wpłynął na ciebie i jaka była twoja rola w jego zakończeniu. Zasługujesz oczywiście na miłość, niezależnie od błędów, jakie popełniasz, ale to nie znaczy, że masz przestać się rozwijać.

„Zastanów się, co najbardziej bolało cię w tym związku i pomyśl, jak to naprawić”, mówi Fisher. „Spójrz na siebie z całkowitą szczerością i chciej wyrosnąć z tych cech, które przyczyniły się do rozstania”.

Związki są jak lustro, które odbija to, co musimy w sobie zmienić.

Szczerość jest najważniejsza, nawet jeśli bardzo boli. Wdzięczność za ten bolesny czas jest również potrzebna, bo bez bólu może nie zechcesz pomyśleć nad sobą i zadać sobie trudnych pytań.

„Złamane serce jest jak budzik, nawołujący do zmian”, mówi Hope. „Okaż wdzięczność za to szaleństwo i chaos – dzięki nim zrozumiesz to, czego sobie jeszcze nie uświadamiasz. Dzięki nim wyjdzie na jaw to, co trzeba naprawić.

 

3. Pomyśl o Bogu

W tym procesie nie jesteśmy sami. Nieważne, jak bardzo cierpimy – jest Ktoś, kto nas kocha.

„Wróć do Boga i proś o to, by cię uzdrowił – ludzie w stresie często odwracają się od Boga”, mówi Fisher.

Nie trać wiary, nie myśl, że Bóg cię w ten sposób karze.

„Wiedz, że dostaniesz wszystko, czego potrzebujesz, kiedy poddasz się i na to pozwolisz”, mówi Hope. „Prawo przyciągania sprawi, że wszystko, co chcemy wiedzieć, samo do nas przyjdzie. Duchowo dostajemy to, czego potrzebujemy, właśnie w tym momencie. Kiedy zaufasz, pojmiesz, że wszechświat jest po twojej stronie. Uzewnętrzniamy nasze problemy i to, co musimy w sobie uzdrowić”.

Miej wiarę i nadzieję, i módl się o spokój ducha w tych zmaganiach z własnym ego.

 

4. Pokochaj siebie

„Miłość jest cudowną okazją, żeby lepiej poznać siebie samego, a miłość własna jest kluczem do znalezienia prawdziwej miłości”, mówi Hope.

Gdy stawiasz czoła własnym niedoskonałościom, znajdź czas, żeby pokochać siebie. Doceń swoją osobowość i wiedz, że musisz o siebie dbać. Możesz także się bawić i znaleźć nowe hobby.

„Bądźcie jak single i cieszcie się tym”, mówi Routt. „Wiem, że to brzmi nieprawdopdobnie w tej gonitwie myśli, ale działanie to najprostszy sposób na wyjście z rozpaczy. Pomyślcie, co chcielibyście robić, gdybyście czuli się świetnie”.

Routt sugeruje, żeby spróbować rzeczy, na które miało się ochotę będąc w związku, ale nie miało się szansy, bo partner „nie pozwalał”. Wybierz inną ścieżkę, bądź produktywna! Zacznij szydełkować, zapisz się na kurs łucznictwa, zdaj egzamin, zajmij się wolontariatem.

„Zdrowe i pozytywne działanie wpłynie dobrze na twoje myśli i uczucia”, mówi Routt.

 

5. Spotykaj się z przyjaciółmi

Koniecznie znajdź czas dla przyjaciół i rodziny. Nie izoluj się, jakkolwiek kusząca byłaby to perspektywa. Przyjaciele i rodzina dadzą ci wsparcie i uchronią przed destrukcyjnym zachowaniem – zbyt wiele osób będzie cię obserwować!

„Innym sposobem na to, by przywrócić sens życiu, są spotkania z ludźmi”, mówi Routt. „Niespecjalnie ci pomoże wskoczenie w kolejny romans, ale budowanie relacji z tymi, którzy wiele dla ciebie znaczą – z rodziną, przyjaciółmi, z Bogiem – ma sens. Czas spędzony z nimi pozwoli im poczuć, że ci na nich zależy, a tobie – że jesteś dla nich ważna”.

Zadzwoń do przyjaciółki, umów się z siostrą na kawę, nawet jeśli ci się zdaje, że wolisz zostać cały dzień w łóżku. Trochę kontaktu z ludźmi bardzo ci się przyda, przypomnisz sobie, ilu ludzi w twoim życiu zasługuje na miłość – nie tylko twój chłopak.

 

6. Przygotuj się na nową miłość

W końcu będziesz chciała znów kochać – i będziesz. Po czasie na refleksję, na dbanie o siebie, po tym, jak spróbujesz nowego hobby i nacieszysz się wsparciem rodziny i przyjaciół, powoli przyjdzie czas na nową miłość.

„Każdy związek przygotowuje nas na kolejny”, mówi Hope. „Wyciągamy wnioski z miłosnych doświadczeń i jeśli skorzystamy z tej lekcji, będziemy silniejsi i zdrowsi, zdolni do stawiania granic. To nam pomoże stać się kimś, kogo szukamy. Staniemy się naszym własnym zestawem marzeń, który pomoże nam uzewnętrznić prawdziwą miłość”.

Nawet po najgorszym rozstaniu możemy wyzdrowieć, a miłość sama do nas trafi. Trzeba tylko się na nią otworzyć.

 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail