Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

Bazylika w Licheniu. „Złe siły postanowiły zdmuchnąć nas z tego placu”

BAZYLIKA W LICHENIU
EAST NEWS
Udostępnij

Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu to największy kościół w Polsce. A ponieważ ciągną do niego rzesze pielgrzymów, bywa nazywane „Częstochową Północy”.

Pomiędzy Gnieznem a Łodzią, niedaleko Konina, leży niepozorna wieś Stary Licheń. Kto by pomyślał, że ten zakątek nad jeziorem Licheńskim stanie się świadkiem objawień maryjnych i przełomowych wydarzeń historycznych, a kiedyś – miejscem, w którym wyrośnie największy kościół w Polsce.

Powiązanie Lichenia z kultem Matki Bożej miało swój punkt zwrotny w roku 1813. Wtedy bowiem Tomasz Kłossowski, kowal z okolic Lichenia, został raniony podczas walk pod Lipskiem. Kiedy skierował swoje modlitwy do Maryi, prosząc ją o ratunek, ona stanęła przed nim we własnej osobie.

Obiecała ocalić umierającego, ale w zamian poprosiła o odnalezienie i publiczne wystawienie obrazu z jej wizerunkiem. Jednak minęły jeszcze 23 lata od tamtego wydarzenia, zanim Tomasz Kłossowski zawiesił dzieło w lesie grąblińskim obok Lichenia, po wcześniejszym odnalezieniu obrazu pod Częstochową.

 

 

Obraz Matki Bożej Licheńskiej

Druga połowa XIX wieku przyniosła objawienia Matki Bożej w lesie grąblińskim, epidemię cholery i powstanie styczniowe – wierni tłumnie wtedy pielgrzymowali do cudownego obrazu, aby prosić Maryję o opiekę. W XX wieku szczególne łaski uzdrowienia z gruźlicy za sprawą Matki Bożej Licheńskiej otrzymał seminarzysta, Stefan Wyszyński. I to on w 1967 r., już jako prymas Polski, koronował wizerunek Maryi koroną papieską.

Ten wyjątkowy, do dziś czczony obraz Matki Bożej Licheńskiej przedstawia Maryję w koronie, tulącą do piersi również ukoronowanego białego orła. Nie trzeba tłumaczyć, że ten symbol patriotyzmu i wolnej Polski miał niemałe znaczenie – szczególnie kiedy Polska była pod zaborami.

Czczony wizerunek, przez 150 lat ukrywany lub przenoszony, ostatecznie w 2006 roku znalazł swoje stałe miejsce w ołtarzu głównym licheńskiego Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski.

 

Budowa licheńskiej bazyliki

Jak się okazuje, okoliczności rozpoczęcia budowy samej bazyliki w 1994 r. były zgoła niezwykłe. Pomysłodawca sanktuarium, marianin ks. Eugeniusz Makulski, tak opisuje zdarzenie przed mszą świętą 22 czerwca, odprawianą na zainicjowanie prac:

[…] zerwał się silny, huraganowy wiatr. Czarne chmury pokryły niebo. Tumany kurzu wirował nad placem. […] Wydawało się, że jakieś złe siły postanowiły zdmuchnąć nas z tego placu i nie dopuścić do rozpoczęcia budowy Bożego Domu. Zakończyła się Msza św., gdzieś znikły chmury, uciekł wiatr*.

Ostatecznie prace zakończono po 10 latach, a sama świątynia jest pełna symboli. Liczba dni roku kalendarzowego odpowiada liczbie okien, przez które wpada światło do wykończonej złoceniami bazyliki; opuścić zaś ją można (przynajmniej teoretycznie) przez 52 drzwi. Aby przejść przez te główne, należy wspiąć się po 33 schodkach, przypominających o długości życia Chrystusa na ziemi. Cała zaś bazylika opiera się niemalże dosłownie na 12 apostołach – tyle kolumn liczy bowiem nawa główna.

Czasem bazylika zamienia się w scenę, na której promienie słońca odgrywają swój własny spektakl, a to dzięki bursztynowemu szkłu w oknach i licznym złoceniom. Świątynia stanowi więc integralną część sąsiedzkich pól uprawnych, mieniąc się w słońcu i przypominając falujące łany zboża.

 

 

Sanktuarium w Licheniu jest największym kościołem w Polsce, przy czym jego powierzchnia to prawie 2,5 ha, a wysokość sięga do 141,5 m, licząc z krzyżem na wieży.

Warto dodać, że w Licheniu znajdziemy również kaplicę Krzyża Świętego, a w niej krucyfiks przedziurawiony strzałami. Przywołuje on wydarzenia z 1944 r., kiedy licheński kościół parafialny pw. św. Doroty został zajęty przez obóz hitlerowców.

Wychowawczynią Hitlerjugend była wtedy Berta Bauer. To ona, oświadczając, że „gdyby Bóg istniał, powinien natychmiast mnie ukarać”, zaczęła strzelać do krzyża na oczach chłopców. Zginęła kilka godzin później w drodze do Konina, w wozie ostrzelanym przez samolot. Próbą wynagrodzenia Bogu za dokonane przez Bertę Bauer świętokradztwo jest stworzona w centrum sanktuarium Golgota.

*„Początki nowej świątyni”, za: Lichen.pl

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.