Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Św. Rita – jedyna święta na świecie, która miała stygmat na czole

EAST NEWS
Udostępnij

Jej mąż zginął w wyniku vendetty. Św. Rita przebaczyła mordercy. Więcej – doprowadziła do pogodzenia zwaśnionych rodów, choć wydawało się to absolutnie niemożliwe. Chyba dlatego jest skuteczną pośredniczką „w sprawach beznadziejnych”.

„Mamy być czytelnym znakiem jedności całego rodzaju ludzkiego! Jeśli Kościół nie wychodzi do całego rodzaju ludzkiego, to staje się narzędziem nieużywanym. A takie narzędzie szybko rdzewieje…” – głosi bp Grzegorz Ryś.

Co wspólnego ma prosta dziewczyna ze wsi, św. Rita z Cascii (urodzona w wiosce Roccaporena w 1381 roku) z biskupem, intelektualistą i naukowcem? Trzy rzeczy. Jej wspomnienie w kalendarzu liturgicznym wypada 22 maja, a ksiądz biskup otrzymał święcenia kapłańskie 22 maja 1988 roku z rąk kard. Franciszka Macharskiego w katedrze na Wawelu. Jest on doktorem habilitowanym, historykiem Kościoła – mediewistą, więc specjalizuje się w epoce średniowiecza, w której żyła wielka święta. Warto nadmienić, że 4 kwietnia 2017 r. „za zasługi w pracy naukowej i działania na rzecz Krakowa” został uhonorowany Nagrodą im. Klemensa Bąkowskiego, przyznawaną przez Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Krakowa.

Wreszcie – oboje są orędownikami pokoju. Św. Rita straciła męża w wyniku vendetty, okrutnej i zaplanowanej zemsty jednego z rodów. Przebaczyła mordercy, po czym została mediatorką obu włoskich rodzin, wypełniając warunek postawiony jej przez przełożoną klasztoru augustianek. Żona, matka, wdowa, kobieta świecka, została zakonnicą w wieku 36 lat! Pokój pochodzi od Ducha Świętego, była Jego świadkiem.

Rita tak naprawdę nazywała się Margherita (Małgorzata) Lotti, po mężu Mancini. Rita to pieszczotliwe zdrobnienie, jakim zwracali się do niej mama Amata i tata Antonio. Została przez nich wspólnie wymodlona, urodziła się, kiedy byli już w starszym wieku. Pozostała jedynaczką. Wychowali ją mądrze, w duchu pokory, służby i troski o dobro wspólne.

Od dziecka chciała wstąpić do zakonu, ale posłuszna woli rodziców, jako nastolatka, wyszła za mąż za Paola (Pawła). Legenda głosi, że był to człowiek gwałtowny i porywczy, który stosował wobec niej przemoc. Fakty historyczne nie potwierdzają tej opowieści, o czym nie wszyscy wiedzą.

Wspomnienie św. Rity zostało usunięte z kalendarza liturgicznego na fali reformy Soboru Watykańskiego II i wróciło do niego niedawno, po rzetelnych badaniach naukowych. Kościół przywiązuje wielką wagę do prawdy historycznej. Błędy w „żywotach” niektórych świętych powstały w wyniku procesu kulturowego, tworzenia się pamięci o postaci. Przez stulecia wiedzę przekazywano wiernym tylko ustnie, gdyż nie umieli czytać (Rita tak – i to na przełomie XIV i XV wieku). Legendy przechodziły… z pokolenia na pokolenie, bez złej woli hagiografów.

Rita i Paweł mieli dwóch synów. Obaj niestety zmarli w ciągu roku po śmierci ojca, prawdopodobnie w wyniku zarazy. Kobieta została sama, postanowiła zatem spełnić swoje marzenie i zostać augustianką. Kilka razy siostry odrzucały jej prośbę, lecz była konsekwentna. Wkrótce okazało się, że powodem odmowy był strach przed vendettą.

Zachowała się lista nazwisk sióstr mieszkających wtedy w klasztorze w Cascii. Jedna z nich nazywała się Mancini, druga – tak samo, jak morderca. Musiały pochodzić ze skonfliktowanych rodów. Ritę przyjęto dopiero wtedy, gdy zapanowała zgoda. Uzyskała ją na piśmie, dokonując rzeczy absolutnie niemożliwej ludzkimi siłami! Chyba dlatego jest skuteczną pośredniczką „w sprawach beznadziejnych”.

Słynie z licznych cudów. I to niezależnie od formalnego uznania jej przez Kościół za świętą. Rita zmarła 22 maja 1457 roku, beatyfikacja miała miejsce w roku 1628 roku. Cuda działy się jednak już za jej życia. Na przykład w zimie, w górach, gdzie mieszkała, zakwitła dla niej na śniegu czerwona róża, dodając jej otuchy w ciężkiej chorobie. Stąd przydomek „święta od róż”. Ciało świętej nie uległo rozkładowi.

Kanonizacja odbyła się w 1900 roku. Święta jest uwielbiana we Włoszech, popularnością niemal dorównuje św. Franciszkowi z Asyżu, św. Antoniemu z Padwy i św. ojcu Pio. W wielu kościołach świata można spotkać charakterystyczne ołtarze z jej obrazem lub figurą, przed którymi stoją bukiety różnokolorowych róż.

W Polsce rozwój kultu opóźniły dwie kasaty zakonu augustianów. Pielęgnowały go w tym czasie siostry augustianki. Prowadzą stronę internetową Ogród św. Rity. Można do nich przesyłać intencje modlitewne i podziękowania za doznane łaski.

Rita była mistyczką i stygmatyczką. Jest jedyną świętą na świecie, która miała stygmat na czole – ranę od kolca z korony cierniowej Jezusa konającego na krzyżu. Znak heroicznego stawiania przez nią czoła przeciwnościom losu. Ludzie kochają ją za zwyczajność. Jest im bliska, gdyż ma doświadczenie świeckiej, małżeńskiej codzienności.

Czytaj także: Św. Rita: fakty, legendy i nieprawdziwe mity narosłe wokół jej niezwykłego życia [quiz]

Czytaj także: Św. Rita i kwitnące róże. Lekarka opowiada o uzdrowieniu za jej przyczyną

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail