Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czy możemy angażować dziecko w domowe obowiązki?

Shutterstock
Udostępnij

To co zmotywuje dziecko do wykonywania prac domowych to możliwość odnoszenia małych, domowych sukcesów. Oznacza to, że obowiązki domowe musimy dobierać tak, aby dziecko było w stanie im sprostać.

Czy dziecko może pomagać w domu?

Może.

Można by na tym skończyć ten tekst i przejść do wręczania mopa i ścierki dzieciakom. Jednak aby wykształcić w dziecku nawyk sprzątania i zminimalizować jego narzekania, warto to zrobić z głową. To co zmotywuje dziecko do wykonywania prac domowych, to możliwość odnoszenia małych, domowych sukcesów. Oznacza to, że obowiązki domowe musimy dobierać tak, aby dziecko było w stanie im sprostać.

Jak to zrobić? Poniżej prosta instrukcja:

  • 2-3 latek:
    • odkładanie zabawek i książek do pudełka,
    • wkładanie ubrań do kosza na pranie,
    • wyrzucanie śmieci do kosza,
    • noszenie lekkich przedmiotów,
    • składanie ściereczek, skarpetek itp.
  • 4-5 latek:
    • karmienie zwierząt domowych,
    • wytarcie rozlanych napojów,
    • ścielenie łóżka,
    • podlewanie domowych roślin,
    • przygotowanie przekąsek,
    • posprzątanie stołu, układanie naczyń.
  • 6-7 latek:
    • zbieranie śmieci,
    • zamiatanie podłóg,
    • opróżnianie zmywarki,
    • pielenie ogródka,
    • obieranie ziemniaków,
    • grabienie liści,
    • zrobienie sałatki.
  • 8-9 latek:
    • wkładanie naczyń do zmywarki,
    • wstawienie, rozwieszenie i składanie prania,
    • rozpakowanie zakupów,
    • odkurzenie mebli,
    • zrobienie jajecznicy, pieczenie ciasteczek,
    • wyprowadzenie psa.
  • 10-11 latek:
    • odkurzanie dywanów,
    • sprzątanie łazienki,
    • czyszczenie blatów,
    • koszenie trawnika,
    • przyszywanie guzików,
    • wynoszenie śmieci.
  • 12-latek:
    • mycie podłóg,
    • wymiana żarówki,
    • mycie samochodu,
    • zrobienie zakupów,
    • przygotowanie obiadu,
    • proste naprawy domowe,
    • prasowanie,
    • doglądanie młodszego rodzeństwa.

Dzieci w wieku 10-11 lat mogą mieć już swoje własne, stałe obowiązki domowe, z których będą się wywiązywać bez przypominania o nich przez rodziców. Poza tym, w tym wieku dziecko powinno już samodzielnie dbać o swój pokój i swoje rzeczy – odkładać je na miejsce, sprzątać, czyścić itp. 10-latek powinien już też znać daty świąt rodzinnych i pamiętać o kupnie prezentu dla babci bez przypominania o jej imieninach. W tym wieku dzieci powinny już być punktualne, pamiętać o ważnych dla nich terminach. Czwartoklasista zna już okolice swojego domu i szkoły, wie, gdzie jest apteka, poczta, dworzec itp., a także umie się posługiwać internetem – np. sprawdzi tam rozkład jazdy tramwajów.

Od jakiegoś czasu, dzięki programom o Super Nianiach, popularne są tablice z listami rodzinnych obowiązków, na których wypisujemy, że tata myje samochód, mama pieli grządki a brat z siostrą wynoszą śmieci. Za dziecięce sukcesy w dziedzinie kosza na śmieci przyznawane są gwiazdki, kropki, słoneczka, czy co tam sobie wymyślimy.

Przyznam, że moi rodzice nigdy takiej tablicy nie mieli, program Super Niania został wyemitowany już w czasach mojej matury, więc nie było jak wprowadzać wielu świetnych pomysłów, ale i tak jakimś cudem opanowałam trudną sztukę mycia brytfanki.

Osobiście chciałabym zachęcić wszystkich do niewdrażania metod tablicowych (które mi kojarzą się ze światem korporacji), tylko do szczerej rozmowy z dzieckiem na temat tego, co już potrafi zrobić i dlaczego śmieci jednak trzeba wynosić i niestety, po wyrzuceniu worka ze śmietnika nie rozlegną się fanfary i wiwaty na podziękowanie.

Może zabrzmi to okrutnie, ale dbanie o miejsce do życia jest obowiązkiem nas wszystkich. Choć oczywiście, nie możemy przy tym popadać w paranoję i nie zapominajmy pochwalić naszego kilkulatka za super poskładane skarpetki. Na pewno będzie z siebie dumny.