Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconDobre historie
line break icon

Bezdomni ruszyli na pomoc ofiarom w Manchesterze. Czy zamach odmieni ich życie?

AFP/EAST NEWS | Twitter

Anna Sosnowska - publikacja 25.05.17

Zarówno Stephen Jones, jak i Chris Parker w chwili poniedziałkowego zamachu znajdowali się w pobliżu Manchester Arena. Zamiast ratować własną skórę i uciekać, rzucili się na pomoc ofiarom. „To, że jestem bezdomny, nie znaczy, że nie mam serca” – zauważył Steve.

Stephen Jones (35 l.) nie pierwszy raz nocował w pobliżu Manchester Arena. Ze snu wyrwał go dźwięk eksplozji. Odruchowo zaczął uciekać ze swoim kolegą, ale wtedy zobaczył wysypujących się z hali rannych – wśród nich było mnóstwo dzieci. Wrócił.

Wycieraliśmy krew z twarzy małej dziewczynki. Jej mama krzyczała, więc jakiś facet podszedł i zdjął z niej koszulkę całą przesiąkniętą krwią. Okazało się, że to nie była jej krew – opowiadał potem ITV News.

Dla Chrisa Parkera (33 l.) koncert Ariany Grande był świetną okazją do zebrania kilku groszy. Ustawił się w dogodnym miejscu, gdy nagle siła wybuchu zwaliła go z nóg. Wstał, otrząsnął się i zamiast uciec, zaczął pomagać ofiarom. Najpierw zaopiekował się ranną dziewczynką, która zgubiła w tłumie mamę. Potem zajął się kobietą, która doświadczyła tak silnych urazów, że zmarła w ramionach bezdomnego. O całym tym wydarzeniu Chris opowiedział potem agencji Press Association.

Historie Stephena Jonesa i Chrisa Parkera lotem błyskawicy obiegły świat, a ci dwaj bezdomni natychmiast zostali okrzyknięci bohaterami zamachu w Manchesterze. Steve przyznał w rozmowie z ITV, że tak pozytywna reakcja ludzi bardzo go zaskoczyła i wzruszyła. Ale też dodał:

Nie jestem bohaterem, nie postrzegam siebie jako bohatera, postrzegam siebie jako zwykłego obywatela, który zrobił to, co każdy inny człowiek by zrobił. (…) To, że jestem bezdomny, nie znaczy, że nie mam serca.

To, w jaki sposób zachowali się bezdomni mężczyźni, uruchomiło nie tylko lawinę pozytywnych komentarzy i zwykłej życzliwości, ale także bardzo konkretnej pomocy. Za pośrednictwem portali internetowych uruchomiono zbiórkę pieniędzy zarówno dla Chrisa Parkera, jak i dla Stephena Jonesa – do 25 maja każdemu z nich internauci przelali już ponad 40 tys. funtów.

Wieści o pełnym poświęcenia zachowaniu Steve’a dotarły także do zamożnej brytyjskiej rodziny Sullivanów – David Sullivan jest współwłaścicielem West Ham United Football Club. Jego syn przez media społecznościowe odnalazł Jonesa i zaoferował mu półroczne wynajęcie mieszkania, by w ten sposób pomóc stanąć mężczyźnie na nogi.

https://twitter.com/DaveSulley/status/867104457032597509

W czasie rozmowy ze Stevem, uwiecznionej przez ITV, David Sullivan JR powiedział:

To, co widzieliśmy z tatą, było niesamowite. Takie bezinteresowne działanie musi być nagrodzone. Potrzebujemy więcej takich ludzi jak ty i, szczerze mówiąc, to było najmniej, co mogliśmy zrobić.

Stephen Jones na razie wydaje się oszołomiony całą tą sytuacją i ciągle podkreśla, że zrobił po prostu to, co należało zrobić. W wywiadzie dla ITV powiedział:

Dostałem teraz szansę. Zrobiłem w życiu kilka złych rzeczy, siedziałem w więzieniu, brałem narkotyki. Teraz chcę wyjść na prostą, wrócić do pracy i uporządkować swoje życie.

Również w życiu drugiego manchesterskiego bohatera wydarzyła się rzecz niezwykła. Otóż informacje o bohaterskiej postawie Chrisa Parkera zobaczyła jego matka, z którą od dłuższego czasu nie utrzymywał bliskiej relacji. Na portalu internetowym, na którym prowadzona jest zbiórka pieniędzy dla Chrisa, napisała:

To mój syn i bardzo mi zależy na tym, żeby się z nim skontaktować.

Kobieta twierdzi, że nie wiedziała o bezdomności Chrisa i że całą tę sytuację chciałaby wykorzystać do odbudowania z nim relacji.

Historie Stephena Jonesa i Chrisa Parkera, które wydarzyły się w cieniu ogromnej tragedii w Manchesterze, są niemal gotowymi scenariuszami filmowymi. Obu panom z całego serca życzymy dobrego i pięknego ciągu dalszego, z happy endem.




Czytaj także:
Co bezdomny, z którym zjadłem obiad, napisał mi w notesie?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
bezdomnośćdobra historiazamach
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail