Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Znany dziennikarz: „Mama oddała mnie do adopcji, ale jestem jej wdzięczny”

Udostępnij

„Bardzo chciałbym spojrzeć jej w oczy i powiedzieć, jak bardzo jej dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiła” – mówi Ryan Jon.

Ryan Jon, popularny australijski dziennikarz i producent radiowy, na co dzień znany słuchaczom z zabawnych poranków na antenie, nagrał niezwykle wzruszający film z okazji Dnia Matki.

Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Ryan jest adoptowany, a w filmie mówi swojej biologicznej mamie, co tak naprawdę o niej myśli…

Nie, nie są to słowa pełne żalu, goryczy i cierpienia. To słowa, w których Ryan pełen wdzięczności i wzruszenia dziękuje swojej mamie za to, że go urodziła.

Nigdy się nie poznali, ale Ryan każdego roku, gdy zbliża się Dzień Matki, przypomina sobie o kobiecie, o które wie tylko tyle, że ma na imię Julie, że urodziła go, gdy była bardzo młoda i że nie czuła się na tyle dojrzała, by być matką. Tyle napisała w liście, który zostawiła, gdy oddawała go do adopcji.

Czytaj także: Rodzice Marysi: Adopcja to nie „osiągnięcie”. To miłość [reportaż]

„Jest 2017 rok, mam prawie 30 lat, i jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Jestem bardzo szczęśliwy, że istnieję. Bardzo chciałbym spojrzeć swojej biologicznej matce w oczy i powiedzieć, jak bardzo jestem jej wdzięczny za wszystko, co dla mnie zrobiła” – mówi dziennikarz.

Dlaczego jej nie odnajdzie? Bo nie wie, czy ona by tego chciała, być może ma rodzinę, męża, dzieci, musiałaby odpowiadać na ich kłopotliwe pytania, a on nie chce przyczyniać się do trudnych sytuacji.

Mówi, że jego biologiczna mama oddała go do adopcji, bo chciała, by miał odpowiednie wychowanie i dobre życie. Jak dodaje, dzięki temu jego adopcyjni rodzice mogą być szczęśliwi, bo bardzo pragnęli dziecka, a swojego urodzić nie mogli.

Nie chce, by jego biologiczna mama czuła się winna, bo twierdzi, że kobiety, które decydują się na adopcję nie są tchórzami – dały przecież dzieciom dar życia, poświęciły swoje ciało, by je urodzić.

„Ona dała mi życie, i czuję, że jedyne, co mogę zrobić, to pozwolić jej żyć swoim życiem” – mówi Ryan.

Czytaj także: Oddałam córeczki do adopcji. Zrobiłam to dla ich dobra

Ma nadzieję, że dzięki udostępnianiu filmu jego mama go zobaczy i usłyszy jego wdzięczność. Nie oczekuje kontaktu, chce tylko, by usłyszała jego słowa. I ma nadzieję, że Julie ma wspaniały Dzień Matki!

Łącznie, na Facebooku, YouTube i na stronie Ryana, jego wzruszające nagranie obejrzało już ponad 6 mln internautów.

Zobaczcie też koniecznie na YT „Chat with my (Adoptive) Mum” – cztery chwytające za serce filmy, w których Ryan otwarcie rozmawia ze swoją mamą o ich historii.

https://www.youtube.com/watch?v=E_Zy3kQr-0w

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail