Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/07/2021 |
Św. Ignacego z Loyoli
home iconPod lupą
line break icon

Ile kosztuje Twój smartfon – tysiąc, dwa tysiące, czyjeś życie?

Junior D. Kannah / AFP

Monika Florek-Mostowska - 29.05.17

Nie da się żyć bez telefonu komórkowego. Ale czy można żyć ze świadomością, że za tym urządzeniem stoi wyzysk dzieci i wojna?

Do produkcji nowoczesnych części elektronicznych wykorzystuje się koltan, a dokładniej – pozyskiwany z niego tantal. Znajduje się on w każdym telefonie komórkowym. Aż 75 proc. światowych zasobów tego cennego minerału znajduje się we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga.

Koltan wydobywają… dzieci

Kopalnie koltanu to wyryte w ziemi jamy, czasami tak wąskie, że mogą się tam dostać tylko małe dzieci. I wchodzą tam, by zarobić przysłowiowe parę groszy, bo innych sposobów na zdobycie pieniędzy na życie nie ma. Wyrobiska nie są zabezpieczone. Nierzadko masa ziemi znienacka zasypuje ludzkie istnienie.

Ci, którym się uda wydostać, przekazują cenny skarb tragarzom. Oni następnie niosą dziesiątki kilogramów przez dziesiątki kilometrów, by dotrzeć do lotniska, na którym pas startowy stanowi kawałek wyrąbanej w dżungli drogi. Dwa czy trzy razy dziennie kursuje samolot transportujący wydobyty koltan i inne kopaliny. W drugą stronę transportowana jest… broń. Kopalnię okupują ci, którym uda się ją zająć, i mają czym walczyć. Rebelianci różnych opcji cały czas węszą za zyskiem. Wciąż toczą się walki o dostęp do zasobów i panoszy się korupcja.




Czytaj także:
Bezpieczeństwo jest tylko na piśmie. Rozmowa z misjonarzem z Sudanu Południowego

ONZ, Unia Europejska – wszyscy wiedzą o nielegalnym handlu

Koncerny produkujące telefony o tym wiedzą. Wzrost popytu na telefony komórkowe powoduje wzrost cen surowców. Przekłada się to na interesy korporacji, która oferuje sprzedaż telefonów komórkowych, zaspokaja podaż na te telefony komórkowe, a z drugiej strony zgłasza popyt na surowce, powodując podbicie cen. ONZ swoimi interwencjami próbuje jedynie uspokoić sumienie. Unia Europejska stara się dogadywać się z władzami Kongo i różnymi kartelami. Wszyscy wiedzą, że ten biznes jest nielegalny, a jednak się kręci.

Co więcej, międzynarodowe embargo zakłada zakaz handlowania koltanem z Kongo. W prosty sposób jednak się go omija. Wystarczy zarejestrować firmę w którymś z sąsiadujących z Kongo krajów i sprzedawać koltan jako produkt z tego właśnie kraju. Surowiec, który trafia później do hut w innych miejscach na świecie – także w Polsce – ma pieczątkę, która zaświadcza, że krajem pochodzenia minerału jest inny kraj niż Kongo.




Czytaj także:
17 kroków do uratowania świata

Ten biznes może się nigdy nie skończyć

Media nie są zainteresowane pokazywaniem prawdy. Dlatego takie miejsca na ziemi jak Kongo idą w zapomnienie. I istnieje zagrożenie, że ten biznes nigdy się nie skończy. Przynosi zbyt duże zyski. Jeśli z handlu koltanem wycofają się dotychczasowi gracze, to wejdą inni. Nie ma większego znaczenia nawet to, że co jakiś czas prezydent Kongo postanawia arbitralnie wyrzucić większość firm wydobywających koltan ze swojego kraju, odebrać koncesje i na ich miejsce wprowadzić swoich ludzi. Oficjalne władze zupełnie nad tym nie panują.

Nie panujemy nad tym także my, współcześni konsumenci. Bo chcemy, najrzadziej co dwa lata, wymieniać telefon komórkowy na nowy. Warto jednak mieć świadomość, że procesy globalizacyjne i rozwój transportu, komunikacji oraz globalizacja rynków surowcowych i finansowych sprawiły, że zasięg oddziaływania czynów każdego z nas i ich skutki mają dużo szersze kręgi, niż sobie wyobrażamy…


MAN IN BED ON PHONE

Czytaj także:
10 chorób technologicznych, które mogą dopaść każdego z nas


KOBIETA Z TELEFONEM W DŁONIACH

Czytaj także:
Spędzasz z nim 3 godziny dziennie. Twój kochany smartfon…

Tags:
Afrykatechnologia
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
3
ŻAŁOBA
Katolicka Agencja Informacyjna
Straciła syna i napisała papieżowi o buncie n...
4
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
5
Barbara Wnukowska
Anna Gębalska-Berekets
„Wierzę, że Bóg ma dla mnie plan i się go trzymam”. Rozmowa z Bas...
6
EUCHARIST
Philip Kosloski
Jak się modlić, gdy podczas mszy ksiądz wznosi hostię i kielich?
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 27 lipca
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail