Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Gdzie powstał pierwszy piorunochron? Na plebanii!

Udostępnij

Jego projekt uznano jednak za bezwartościowy i nienaukowy, gdyż… rozpoczynał się cytatami z Pisma Świętego.

Kilkaset lat temu, w taki burzowy dzień jak dziś, powietrze wypełniłoby się echem nie tylko grzmotów, ale i kościelnych dzwonów. I choć odmówić zdrowaśkę z pewnością w ten ostatni dzień maja nie zawadzi, to znalazł się czeski duchowny, który wymyślił stricte naukowy sposób na radzenie sobie z piorunami.

Vaclav Divisek już jako uczeń jezuickiego kolegium w Znojmie wykazywał duże zainteresowanie nie tylko sprawami teologii, ale również fizyką i naukami przyrodniczymi. W 1720 r., po ukończeniu szkoły średniej, wstąpił do norbertanów i w 6 lat później wyświęcony został pod zakonnym imieniem Prokop Divis. Kontynuował karierę naukową, równocześnie zostając wiceprzeorem klasztoru w Znojmie, a następnie proboszczem parafii Primetice. To tam, eksperymentując m.in. na… budynku plebanii, opracował swój najważniejszy wynalazek.

I choć w XVIII w. w pracowniach naukowych powstawało równolegle kilka projektów piorunochronu, to Divis jako pierwszy opracował bezpieczną i używaną po dziś dzień konstrukcję wykorzystującą uziemienie. Zaprojektował ją zresztą na planie krzyża. I choć pomysłowość Divisa doceniła nawet para cesarska – Franciszek I Lotaryński i Maria Teresa, to już Petersburska Akademia Nauk wykazała się wobec nadesłanego projektu nadzwyczajną ignorancją. Uznała go za bezwartościowy i nienaukowy, gdyż… rozpoczynał się cytatami z Pisma Świętego. Może dlatego podręczniki fizyki za twórcę piorunochronu uznają dziś, częściowo błędnie, Benjamina Franklina…

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail