Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
For Her

Chcesz nauczyć dziecko pewności siebie? Popatrz na siebie

Shutterstock

Iwona Sitnik-Kornecka - publikacja 01.06.17

Chcesz, by Twoje dziecko wierzyło w siebie? Powtarzasz mu codziennie, że jest OK? To za mało. Nie wierzysz? Przeczytaj.

Kilka kobiet. W różnym wieku. Piękne okoliczności przyrody. Rozmowa. Jedna z tych ważnych, o życiu. I nagle pada pytanie:

– Mamo, ale jak ja mam wierzyć w siebie?– Przecież zawsze ci powtarzałam, że jesteś super.– Tak, ale ty jesteś ode mnie sto razy lepsza, mądrzejsza i ładniejsza, a nigdy w siebie nie wierzyłaś. Wiec jak ja miałam uwierzyć?

Ta krótka wymiana zdań mojej przyjaciółki (super kobieta) i jej córki (świetna dziewczyna) dała mi do myślenia.

Znam sporo znakomitych kobiet, które doskonale sobie radzą w życiu, zręcznie łącząc obowiązki domowe z zawodowymi i odnosząc przy tym sukcesy w obu dziedzinach (absolutnie wbrew twierdzeniu, że czas nie jest z gumy).

Ale na pytanie: w czym są dobre? robią wielkie oczy i śmiejąc się, wyliczają: w roztrzepaniu, zapominaniu, niekończeniu…  Tu możesz wstawić dowolny czasownik określający słabość. Pytania, za co siebie lubią, lepiej w ogóle nie zadawać. – No co ty? – odpowiedzą, jeżeli w ogóle. Brzmi znajomo?

To teraz przykład obrazkowy. Trochę w stylu: 5 powodów, dla których nie warto mieć wagi w łazience. Filmik robi furorę w sieci.

Dlaczego? Czyżby chodziło tylko o umiejętności aktorskie małej dziewczynki? Znakomite uchwycenie miny mamy? Bo przecież nie naśladuje taty. A może o coś więcej? I jaki ma to związek z dialogiem, który przytoczyłam na początku?

Dzieci, niezależnie od wieku, na nas patrzą. Bardzo uważnie. Dużo uważniej niż pewnie byśmy nawet chciały. Słyszą nie tylko wypowiadane słowa, czytają także gesty i zachowania. A te mówią prawdę, bo nie jesteśmy w stanie do końca ich kontrolować.




Czytaj także:
Jola Szymańska: Pięć sposobów na kompleksy [wideo]

– Zawsze słyszałam, że przede wszystkim mam być grzeczna i słuchać. Moje zdanie nie ma znaczenia. Jak będę grzeczna, to będę lubiana – to zdanie często pada w babskich rozmowach. Niezależnie od wieku.

Czyli zwalamy winę na przeszłość. Ale zawalamy teraźniejszość. Czasami także przyszłość. I to tę najważniejszą – naszych dzieci.

A przecież równie często słyszymy: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego.

Więc czemu miłość własną tak szybko odrzucamy, utożsamiając ją z egoizmem? Stawianie granic, definiowanie potrzeb, zauważanie swoich dobrych stron (bo z zauważaniem złych raczej nie mamy problemu) nie sprawią przecież, że przestaniemy dostrzegać drugiego człowieka. Wprost przeciwnie.

Bo miłość to poszukiwanie dobra. Także w sobie.




Czytaj także:
Jak być dla siebie dobrym i zmniejszyć wewnętrzną presję?

 Rozumiecie zatem, że brak akceptowania samych siebie, życie w niezadowoleniu i myślenie w sposób negatywny oznacza brak uznania naszej najprawdziwszej tożsamości: to jakby odwrócić się w inną stronę, kiedy Bóg chce, by na mnie spoczęło Jego spojrzenie, i to jakby chcieć zgasić marzenie, jakie Bóg żywi wobec mnie – mówił papież Franciszek w na zakończenie ŚDM w Krakowie.

Kochając również siebie, widzisz więcej, jesteś uważniejsza, także na drugiego człowieka, i nie skupiasz się na narzekaniu, jak bardzo Ci źle w życiu. Czyli łatwiej możesz wstać z kanapy – to także z Franciszka.

Nie polubisz świata, jeśli nie polubisz siebie. Nie nauczysz pewności siebie córki, jeśli sama będziesz długą listą kompleksów.

Wniosek? Tu wracamy do  najlepszego prezentu dla Twojego dziecka. Takiego o przedłużonym działaniu, i który ma realny wpływ na jego życie. O czym mowa? O kochającej (także) siebie, pewnej swoich zalet i wybaczającej sobie swoje niedoskonałości mamie.

Bo słowa to czasem za mało. Zwłaszcza w miłości.




Czytaj także:
10 cytatów, które poprawią Ci nastrój i dadzą nadzieję

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecimamarozwój
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail