Aleteia
czwartek 22/10/2020 |
Św. Jana Pawła II
Dobre historie

Polka oddała mieszkanie uchodźcom z Iraku

Reporters/GYS/REPORTER

Anna Malec - publikacja 01.06.17

W pani Annie Irakijka w zaawansowanej ciąży przywołała wspomnienia. Przypomniała sobie troskę i wsparcie najbliższych, kiedy sama spodziewała się dziecka, i stwierdziła, że nie zgadza się na taką niesprawiedliwość.

Pani Anna z podwarszawskich Łomianek pomaganie ma we krwi. Jak mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, żyje dzięki temu, że w czasie wojny pewien młynarz ocalił jej babcię z transportu, oddając za nią połowę zapasów mąki, i narażając w ten sposób życie nie tylko swoje, ale też swoich najbliższych.

Pałeczkę wdzięczności i pomagania innym w następnym pokoleniu przejął jej tata, który służył w siłach pokojowych ONZ, a kiedy przeszedł na emeryturę, otworzył fundację pomagającą wdowom po poległych na misjach pokojowych żołnierzach.

Kiedy więc pani Anna przeczytała na stronie inicjatywy „Chlebem i solą” o sytuacji młodego małżeństwa z Bagdadu, postanowiła użyczyć im mieszkania po babci, które początkowo planowała komuś wynająć.

Sumienie nie pozwoliłoby jej spokojnie zasnąć, gdyby przeszła obok nich obojętnie. „Ryzykowałabym to, że przestanę być człowiekiem, bo przestanę zwracać uwagę na innych, a wtedy nie ma sensu żyć” – mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.




Czytaj także:
Korytarze humanitarne. Czym tak naprawdę są?

Awjana i Noor są młodym małżeństwem, trafili do obozu dla uchodźców w Dębaku, bo po pierwsze – Noor pracował jako hydraulik dla amerykańskiego wojska – za to wydano na niego wyrok śmierci, a po drugie – są chrześcijanami, za co byli w swoim kraju prześladowani. Musieli uciekać. Awjana była w ciąży, co jeszcze bardziej komplikowało ich sytuację.

A w pani Annie kobieta w zaawansowanej ciąży przywołała wspomnienia. Przypomniała sobie troskę i wsparcie najbliższych, kiedy sama spodziewała się dziecka, i stwierdziła, że nie zgadza się na taką niesprawiedliwość.

I tak młode małżeństwo znalazło bezpieczny kąt w Łomiankach.

Sąsiedzi, w większości starsi ludzie, wbrew społecznym stereotypom, na ich obecność zareagowali bardzo dobrze.

Włączyli się także w pomoc – jedni pomogli założyć Internet, by Awjana i Noor mogli się skontaktować z rodziną, inni zaoferowali pomoc w odbieraniu listów, gdy małżeństwo nie miało jeszcze klucza do skrzynki, a czekało na ważne dokumenty z urzędu, inni oddali pralkę, jeszcze inni pomogli skompletować wyprawkę dla dziecka. Pani Anna mówi, że nie wyczuła żadnej niechęci, a wręcz przeciwnie – serdeczność i chęć pomocy.




Czytaj także:
6 tysięcy składanych domów dla uchodźców w Iraku

Awjana i Noor powoli urządzają swój nowy świat w Polsce. Pierwszą rzeczą, jaką zrobili w nowym mieszkaniu było powieszenie na ścianach obrazów z wizerunkami Jezusa, Maryi i świętych. Mówią, że cieszą się, że trafili do kraju chrześcijan i mogą być wśród ludzi tej samej wiary, tam, gdzie obecny jest Jezus. Poznali już lokalny kościół, do którego regularnie chodzą na mszę. Swojemu synowi dali na imię Christian.

Sytuacja finansowa rodziny jest nadal trudna. Starają się o status uchodźcy. Chcą znaleźć pracę, ale legalnie będą mogli to zrobić dopiero za 4 miesiące. Wg polskiego prawa nie można podjąć pracy przez pierwsze pół roku od rozpoczęcia procedury o status uchodźcy.

Ich historia nie jest wyjątkiem. Uchodźcy i osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową bardzo często znajdują się w trudnej sytuacji mieszkaniowej.

Czekając na decyzję o ochronie, mają do wyboru mieszkanie w przepełnionych ośrodkach albo maksymalnie 750 zł miesięcznego zasiłku i zorganizowanie sobie na własną rękę mieszkania poza ośrodkiem.

Wielu z nich nie ma żadnych oszczędności i prawa do pracy (uzyskuje się je dopiero po 6 miesiącach w Polsce). Jeśli więc macie w domu wolny pokój, który chcielibyście za niewielki czynsz wynająć uchodźcy lub osobie starającej się o status uchodźcy, zgłoście się do Refugees Welcome Polska.

Korzystałam z wywiadu, który ukazał się na stronie Wirtualnej Polski i z materiałów inicjatywy „Chlebem i solą”.




Czytaj także:
Problem z uchodźcami. Co na ten temat mówi Biblia?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
pomocUchodźcy
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail