Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Kościół

Niewidzialny Klasztor Jana Pawła II

Opiekun trzyma chorą osobę za rękę

Shutterstock

Katarzyna Matusz-Braniecka - publikacja 02.06.17

Niewidzialny Klasztor Jana Pawła II jest wspólnotą osób chorych i ich opiekunów, którzy w obliczu cierpienia niemożliwego do uniknięcia uczą się je akceptować i ofiarować Bogu w intencji innych.

Ruch Niewidzialnego Klasztoru zapoczątkował Martial Codou – diakon stały i kapelan szpitalny, pochodzący z Francji. Myśl o powołaniu Niewidzialnego Klasztoru zrodziła się w nim w dniu pogrzebu Jana Pawła II, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Inspirując się przesłaniem Karola Wojtyły, który wiele razy mówił o powierzaniu się Bogu, składaniu Mu duchowych ofiar i o tym, że chorzy są skarbem Kościoła, Codou odkrył, że Kościół potrzebuje daru ze strony ludzi słabych, cierpiących i niepełnosprawnych.

Idea Niewidzialnego Klasztoru

Osoby chore, niepełnosprawne, w podeszłym wieku, ale także rodzice cierpiący po stracie dziecka czy też osoby poranione decyzją o aborcji mogą swoje cierpienie włączyć w dynamikę zbawienia. Członkowie wspólnoty odwołują się do dogmatu świętych obcowania, dzięki któremu wierzymy, że w Kościele następuje wymiana dóbr duchowych.

Co robią członkowie Niewidzialnego Klasztoru?

Ofiarowanie swojego życia Panu Jezusowi, dostrzeżenia niezastąpionej roli osób cierpiących, uznanie mocy modlitwy wstawienniczej i ofiarowania z miłością osobistych cierpień i wyrzeczeń w intencjach rodzin i w intencjach Kościoła – to zadania członków Ruchu. Chcąc naśladować postawę św. Pawła opisaną w liście do Kolosan: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Kol 1,24), chorzy ofiarowują swoje cierpienie.




Czytaj także:
Święty lekarz, który rozmawiał z Jezusem w Najświętszym Sakramencie

Niewidzialny Klasztor w Poznaniu

Sanktuarium św. Józefa w Poznaniu to pierwsze miejsce w Polsce, w którym działa Niewidzialny Klasztor. Opiekunem wspólnoty jest o. Wojciech Ciak, przeor poznańskiego karmelu. Jak wygląda w praktyce jej zaangażowanie? „Mamy kilka profili działania – mówi Maciej Klimasiński, lekarz i członek Polskiego Towarzystwa Opieki Duchowej w Medycynie. – Msza św., na którą zaproszeni są chorzy i ich opiekunowie, a po niej spotkanie przy herbacie. Kursy i szkolenia dedykowane dla osób zaangażowanych w towarzyszenie chorym w szpitalach, parafiach, albo po prostu w domach. Na zajęciach uczymy opiekunów i wolontariuszy, jak pomagać chorym albo w jaki sposób rozmawiać z osobą przewlekle czy nieuleczalnie chorą”.

Poznańska wspólnota, decyzją ks. bp. Grzegorza Balcerka, działa w jednym z lokalnych szpitali. „Mamy tam codziennie być i wspierać chorych w ich cierpieniu. W taką służbę zaangażowało się dwadzieścia osób, a jeśli chodzi o liczbę samych chorych, to możemy ich liczyć w setkach” – dodaje Klimasiński.

Jak chorzy reagują na wolontariuszy z Niewidzialnego Klasztoru? „Różnie, niektórzy są uprzedzeni do wiary. Wolontariusze mimo to chcą być dla nich. Chcą im towarzyszyć, wysłuchać, zainteresować się. Staramy się ich wspierać, pokazując nadzieję, dobrą nowinę, że ich ofiarowane cierpienie ma wielki sens” – zapewnia doktor Klimasiński.




Czytaj także:
Jak mądrze wspierać naszych bliskich, którzy są ciężko chorzy? Rozmowa z Krajowym Duszpasterzem Służby Zdrowia

Chorzy, uzależnieni, więźniowie

Niewidzialny Klasztor to ruch modlitewny skupiający osoby, które ze sobą nie mieszkają (jak np. to ma miejsce w przypadku zgromadzeń zakonnych), ale które łączy wspólna misja zbawienia siebie i innych. Do wspólnoty należą nie tylko osoby chore, ale i uzależnione oraz znajdujące się w więzieniach. Łączą one swoje cierpienia z męką Jezusa, a to dobro może owocować także w życiu innych ludzi.




Czytaj także:
Hołownia: Jak się zachować przy umierającym? Po prostu być

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
cierpieniejan paweł II
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail