Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

15 wynalazków, które dało nam średniowiecze

Stary kompas - zbliżenie
Shutterstock
Udostępnij

Europejskie średniowiecze wydaje się nam – w najlepszym przypadku – czasem wiary i modlitwy, w najgorszym – okresem ciemnoty i zacofania.

Mało kto jednak spostrzega, że była to epoka historyczna, w której miał miejsce stały rozwój techniki. Świadczą o nim wynalazki wtedy dokonane, a używane do dziś. Wyliczmy tu tylko niektóre z nich (od najwcześniejszego do najpóźniejszego).

I tak wiek V to:

  • witraże – kawałki kolorowego szkła łączone ramkami z ołowiu. Sztuka ich tworzenia (witrażownictwo) rozwijała się przez całe średniowiecze, osiągając swój szczyt w XV w. Choć oczywiście witraże są tworzone także teraz.

X wiek z kolei to:

  • kominek, będący początkowo tylko wgłębieniem w ścianie, obramowanym dwoma słupami, nakrytym okapem z drewna czy z kamienia, posiadającym ujście dla dymu;
  • prawdziwe podkowy końskie, czyli takie, które przybijane są do kopyt specjalnymi gwoździami – hufnalami. Wcześniej bowiem metalowe podeszwy były tylko przywiązywane do kopyt;
  • korbowód – urządzenie naśladujące pracę kowala, czyli podnoszące i opuszczające młot na kowadło. Korbowód zapoczątkował mechanizację pracy, a można go spotkać w kuźniach i dziś.

XII wiek natomiast to:

  • tamy, spiętrzające wodę w celu zwiększenia wydajności młynów wodnych;
  • młyn wiatrowy, umieszczany na ruchomej osi, która obracała go w stronę wiejącego wiatru;
  • busola, czyli małe pudełko z namagnesowaną igłą wskazująca północ. Igła była na tarczy, do której na początku XIV w. dodano jeszcze „różę wiatrów”, czyli wskaźnik stron świata, z których wieją określone wiatry. Tak zbudowana busola bardzo ułatwiła żeglugę na pełnym morzu, przyczyniając się do późniejszych wielkich odkryć geograficznych;
  • też krosno tkackie poziome, przy którym mogły pracować aż dwie osoby, do tego na siedząco i szybciej, niż na starożytnych krosnach pionowych;

XIII wiek natomiast to:

  • taczka, po raz pierwszy użyta podczas budowy w angielskim mieście Dover;
  • ster rufowy: wielka, ruchoma deska połączona zarówno z zanurzonym fragmentem tylnej części statku, jak i z drążkiem sterowym zamocowanym na mostku;
  • też okulary dla krótkowidzów. Powiększały one obraz małych przedmiotów, dzięki czemu można było zobaczyć lepiej (niż bez okularów) oddalone przedmioty;

XIV wiek z kolei to:

  • mechaniczny zegar wieżowy. Złożony system metalowych elementów, umożliwiający wszystkim mieszkańcom miasta odczytanie bieżących godziny i daty. Współczesne naręczne zegarki mechaniczne działają na tej samej zasadzie, co duże zegary średniowieczne;
  • również podnośnik śrubowy, który unosił duże ciężary na małe wysokości. Podnośnik był zbudowany z poziomych, drewnianych drążków, nakrętki i śruby, po której gwincie unosiła się w górę i w dół nakrętka z przymocowanymi drążkami i ładunkiem;

XV wiek wreszcie to:

  • wielki piec hutniczy, poruszany miechem hydraulicznym, w którym to piecu można było wytopić nawet do 100 ton metalu rocznie;
  • oraz peryskop, wynaleziony przez słynnego Jana Gutenberga. Pierwotnie peryskop miał służyć do obserwowania uroczystości kościelnych ponad głowami tłumnie zgromadzonych ludzi.

Opisanymi wyżej dziełami techniki średniowiecznej, choć zmodernizowanymi, posługujemy się i współcześnie. A ile było wynalazków, które już wyszły z użycia, choć w swoim czasie bardzo ułatwiały życie ludziom. Przykładem dwukołowy pług z żelaznym ostrzem dobrze wchodzącym w ziemię, lemieszem łamiącym łodygi roślin polnych oraz odkładnicą odrzucającą ziemię na boki. Inne wynalazki z kolei, torowały drogę różnorakim odkryciom. Tak jak astrolabium – przyrząd służący ustalaniu szerokości geograficznej i pomiarowi czasu.

Zaznaczmy na koniec, że wszystkie „nowinki techniczne” przyjmowały się w Europie chrześcijańskiej bardzo szybko. Gorąca wiara ówczesnych ludzi nie przeszkadzała im więc w korzystaniu z dobrodziejstw techniki. Zapewne dlatego, że uważali je za pomoc w dziele bożym, a mianowicie w „czynieniu sobie ziemi poddaną”. Myślano też o przyszłości. Franciszkanin Roger Bacon przewidywał np. to, że kiedyś ludzie zbudują „powozy zdolne się poruszać z niewiarygodną prędkością bez pomocy zwierząt pociągowych”.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail