Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 09/05/2021 |
Św. Pachomiusza
home iconFor Her
line break icon

Wolne kobiety rodzą wolnych ludzi – o macierzyństwie bez oczekiwań

Kobieta w ciąży leży na kanapie

Shutterstock

Magda Frączek - 06.06.17

Najpierw dzieliły mnie od tego momentu lata. Potem miesiące. Teraz już tylko dni. Odliczam chwile do spotkania z moim synem.

Od początku mojego macierzyństwa towarzyszy mi myśl, że ten człowiek, który we mnie powstaje, wcale nie jestmój. Już wyjaśniam. Podskórnie czuję, że od początku swojego istnienia jest osobnym. Czuję, że jego egzystencja – tak ściśle połączona z moim organizmem – jest egzystencją całkowicie różną od mojej. Że ten, którego tkanki łączą się w niezwykłym wybuchu życia, nie ma mi nic do spłacenia. Że część tej tajemnicy tkwi w jakiś genialnym pomyśle na to, że człowiek najbardziej staje się człowiekiem w innym człowieku. Ta tajemnica staje się teraz moim udziałem. Relacja z dzieckiem jest intymna, przedziwna, ciasna, biologiczna, a przy tym wszystkim pozostaje relacją dwóch różnych ludzi. Od początku.




Czytaj także:
W życiu nie warto wciągać brzucha. 4 wnioski, do których doszłam podczas ciąży

Piszę o tym, ponieważ mam jakieś przedziwne przekonanie, że wolni ludzie rodzą się z wolnych kobiet. Wolnych od oczekiwań. Wolnych od pożądania bliskości. Wolnych od przywłaszczenia swojej płodności. Wspaniale pisze o tym Frederick Leboyer, francuski położnik, pisarz i podróżnik:

Krótko mówiąc, niech od pierwszej chwili [matki] uczą się kochać dziecko dla niego samego. Nie dla siebie. To dziecko nie jest zabawką, ozdobą. Jest istotą, która została im powierzona. Gdybyż kobiety potrafiły rozumieć, czuć: „Jestem j e g o matką”, nie zaś „To  m o j e dziecko”.

Może posądzicie mnie o zbytnią wybujałość myśli, ale przyznam się, iż wierzę, że to, jak traktujemy swoje córki i swoich synów od chwili poczęcia, w sposób bezpośredni przekłada się na to, jak traktujemy je/ich, gdy osiągają swoją dojrzałość. Od początku jesteśmy wezwane do tego, aby nie oczekiwać niczego dla siebie. Nie wymuszać nagród, gratyfikacji, nie paktować, nie wymagać oddawania czci i szacunku. Trudno jest dać komuś taką wolność. Trudno dać ją sobie samej, zwłaszcza, że matka to nie „rzeczownik”, to „czasownik”, nieustanne byciedla.

Trudno jest uwierzyć w to, że moje dziecko nie jest mi nic winne, nawet opiekę na starość. Być może to prowokujące wyznanie, ale wierzę, że zasada polega właśnie na tym – im mniej zawłaszczasz, tym więcej otrzymujesz. Oczy zaczynają widzieć ostrzej. Uszom nie umykają subtelne szmery.

Cieszenie się życiem drugiego człowieka, zdolność przyjęcia go bez konieczności jakiejkolwiek odpłaty, poczucie uprzywilejowania ze względu na to, że uczestniczę w kształtowaniu czyjegoś istnienia – to wszystko uzdrawia nas z małoduszności i zaborczości.

Nie udawajmy, ta walka dotyczy każdej z nas. Miłość nie szuka swego.




Czytaj także:
Chcesz nauczyć dziecko pewności siebie? Popatrz na siebie

Mówi się, że matki najbardziej boją się o swoje dzieci. Ja znam kobiety, które w swoim macierzyństwie najbardziej boją się o siebie. Że zostaną same. Że stracą miłość córki lub syna. Że ich odejście pozostawi dziurę nie mniejszą niż po spadnięciu bomby czy meteorytu. Wyglądają, jakby przespały całe życie. Jak gdyby nie zauważyły, że ten chłopak o podobnych rysach twarzy lub dziewczyna, o zbliżonej barwie śmiechu, od początku posiadają osobne ręce, osobne nogi, osobne serce, osobne oddechy. Jak pisze Leboyer:

„Kobieto, cóż ty i ja mamy ze sobą wspólnego? Czy potrzebny jest pośrednik między ziemią a mną?”. Oto, co obwieszcza dziecko, oddychając. To tylko pierwszy krok: we wszystkim poza powietrzem dziecko zależy całkowicie od matki. Ale liczy się ogólny kierunek. Oddychając, dziecko obiera drogę niezależności, autonomii, wolności. Jednocześnie wykonuje skok z wieczności w czas.

Czuję, że żadnej z nas nie ominie ta próba polegająca na dziesiątkach codziennych aktów dawania wolności komuś, kto kiedyś przeszedł przez ciasny kanał naszego ciała. Rodzimy codziennie lub prawie codziennie. Dotkliwie czujemy, jak ta mniejsza-większa osóbka przyprawia nas o ból wszystkiego, gnając ku wolności, ku niezależności, ku swojemu. Nie zapominajmy w tych chwilach, że nie robi tego po to, aby celowo zadać nam ból. Przez ich ucieczkę ku światłu, także my odzyskujemy wolność. I ulgę. Ponoć nie ma większej radości, niż widok swojego nowonarodzonego dziecka. W jakimkolwiek wieku by nie było.

Tags:
macierzyństwowolność
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
JAN PAWEŁ II, KARDYNAŁ RATZINGER
Katolicka Agencja Informacyjna
Benedykt XVI ujawnił, jak 2 razy powiedział „...
2
FUNDACJA GAJUSZ
Redakcja
11-miesięczna Tulisia szuka rodziny zastępczej. „Sprawa jest bard...
3
Gelsomino del Guercio
Nieznany stygmat, który sprawiał o. Pio największy ból. Wiedział ...
4
Padre Pio
Redakcja
O. Pio zobaczył Maryję obok siebie, towarzyszącą mu w drodze do o...
5
NAJMNIEJSZE DZIECKO NA ŚWIECIE
Kamila Marczak
Poznajcie Saybie – najmniejsze dziecko, które przyszło na ś...
6
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 5 maja
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 6 maja
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail