Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Styl życia

Noc przedślubna, czyli jak jezuita uratował nasz ślub 

Para przytula się na kanapie

Shutterstock

Katarzyna Wyszyńska - publikacja 08.06.17

Siedzimy w piwnicy domu moich rodziców, pisząc listy i klejąc zdjęcia z dzieciństwa do albumu, który ma być podziękowaniem dla naszych mam. Zmęczeni i napięci warczymy na siebie i robimy wyrzuty.

Piątek, godz. 21:30

Jutro ten wyjątkowy dzień, ekscytujący i jednocześnie budzący strach. Ten wymarzony, jedyny w całym życiu, ten och i ach dzień naszego ślubu! Czy celebrujemy te chwile „jeszcze przed”? Czy nabieramy sił na maraton życzeń i tańców, który nas bez wątpienia czeka? A może nie mogąc zasnąć wysyłamy sobie słodkie SMS-ki, jak to nie widząc się od 2 godzin już za sobą tęsknimy?

Nic bardziej mylnego. Otóż nie mamy na to czasu, bo siedzimy w piwnicy domu moich rodziców, pisząc listy i klejąc zdjęcia z dzieciństwa do albumu, który ma być podziękowaniem dla naszych mam. I nie jest to bynajmniej radosna chwila pełna miłych wspomnień i anegdot z beztroskich dziecięcych lat.

Zmęczeni i napięci warczymy na siebie i robimy wyrzuty – czemu jest tak późno, a my jeszcze nie gotowi na jutrzejszą uroczystość?! Mimo iż w moich archiwach pamięci urazy i wzburzone uczucia przechowywane są przez ustawowy okres minimum 10 lat, za żadne skarby nie jestem w stanie przypomnieć sobie, o co tak naprawdę się wtedy pokłóciliśmy (co z resztą dowodzi ważkości całej sprawy).


Małgorzata Hutek

Czytaj także:
Tak trudno znaleźć męża? Rozmowa z Małgorzatą Hutek

Ale musiało być naprawdę ostro, bo mój narzeczony, anioł cierpliwości na co dzień, przeistoczył się we wściekłego faceta, który wyszedł trzaskając drzwiami (może z pewnym opanowaniem, by nie zaniepokoić przyszłych teściów), a urażona przyszła żona została sama z tym klejeniem i burzą z piorunami tocząca się w jej głowie i sercu. Serio? Jutro pójdziemy do ołtarza pokłóceni?

Piątek, godz. 21:45

Na krótkiej ścieżce między drzwiami domu, a bramką wychodzącą na ulicę, przychodzi chwila zwątpienia. Mój wtedy jeszcze przyszły mąż, w chwili zwątpienia sięga po telefon. Dzwoni do jezuity, swojego ówczesnego kierownika duchowego, który z resztą ma jutro przyjechać i towarzyszyć nam w trakcie błogosławieństwa.

– Remi, nie wiem co robić, nie wiem już nawet, czy to wszystko ma sens. Właśnie się masakrycznie pokłóciliśmy! – przyznaje mój miły.

– No tak, typowe – po tonie głosu słychać, że ojciec się szeroko uśmiecha – wróć do niej, uklęknij na kolano i powiedz jej, że ją kochasz – dodaje ze stoickim spokojem.

– Co?! No co Ty, jesteśmy teraz okropnie skłóceni!

– Mówię Ci wróć, uklęknij i powiedz, że ją kochasz. Widzimy się jutro!

Piątek, godz. 22:00

Dobrze, że drzwi były jeszcze otwarte i nie trzeba było korzystać z dzwonka o dość późnej już porze. Wraca marnotrawny narzeczony, klęka na kolano i wyznaje miłość. Chyba nawet przeprasza, choć sam nie do końca wie za co. Jak za dotknięciem magicznej różdżki pęka napięty pretensjami balon. Łzy emocji i wielka ulga, nawet trochę chce nam się śmiać – nieźle się zaczyna nasze wspólne życie. Jeszcze półtorej godziny schodzi nam na klejeniu i już spokojniej rozmowie. Co się właściwie przed chwilą wydarzyło? No tak, noc przedślubna.

Gdy opowiadaliśmy naszym znajomym o tym, jak spędziliśmy wigilię naszego ślubu, wiele małżeństw przyznawało ze śmiechem, że i u nich było wybuchowo. Wszyscy też zgodnie twierdzili, że te spięcia były bezsensowne i właściwie nie wiadomo z jakiego powodu.


Mężczyzna się oświadcza trzymając pierścionek

Czytaj także:
Gdzie i jak się oświadczyć? 5 pomysłów i 10 prawdziwych historii zaręczyn

Cóż, jesteśmy tylko ludźmi: nerwy, stres przygotowań, presja, by się pięknie udało i zderzenie z rzeczywistością, w której jeszcze nie wszystko jest dopięte na ostatni guzik, mogą zachwiać spokój w tym kulminacyjnym momencie. Gdy pytamy narzeczonych przygotowujących się do ślubu. co jeszcze macie do zrobienia, pary odpowiadają zazwyczaj równocześnie. Przyszły pan młody zawsze mówi, że już właściwie nic, a panna młoda że jeszcze całe mnóstwo!

A im bliżej ślubu, tym bardziej nerwowo, bo czasu coraz mniej. Poza tym gdzieś w głębi serca jest być może obawa nie tylko o wygląd sukni ślubnej, ale całego przyszłego wspólnego życia, to jest przecież bardzo wiążące zobowiązanie.

Dołóżmy do tego jeszcze rzeczywistość duchową – oto ma się wydarzyć coś niezwykłego, sakrament esencja jedności i miłości. Nie powinno chyba nas dziwić, że złodziej przychodzi bazując na naszym zmęczeniu, by kraść i niszczyć. Biorąc to wszystko pod uwagę, syndrom nocy przedślubnej nie jest wcale zaskakujący i jeśli czekasz na swój wielki dzień, mogę Ci jedynie poradzić – wyluzuj! Jeśli to możliwe, weź w tym dniu przyjemną kąpiel i idź spać. Jeśli jednak skończysz dzień tak jak my, burzą z piorunami – z uśmiechem i spokojem mówię Ci, że to typowe! Wróć i powiedz, że ją/go kochasz!


Przytulone małżeństwo leży na łące

Czytaj także:
Strach przed małżeństwem. 5 dowodów na to, że nie trzeba się tego bać!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kłótnianarzeczeniślub
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail