Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Matki Polki na wyrębie: Franciszku, polska przyroda jest w niebezpieczeństwie

Matki przekazują papieżowi raport
Udostępnij

Ich inicjatywa łączy dwa wezwania papieża Franciszka – do ochrony przyrody i… wstania z wygodnej kanapy. Czego jeszcze możemy uczyć się od Matek Polek na wyrębie?

Kobiety karmiące piersią na pniach świeżo ściętych drzew – co symbolizuje ten obraz? Jaka to opcja polityczna? Kto za nimi stoi? I po co? Odpowiedzi na te pytania mogą rozczarować wszystkich, oczekujących kontrowersji i sporów. Chodzi o fotografie kobiet, dołączających do akcji Matki Polki na wyrębie. Kobiet, które rzucają na (drewniany) stół konkretny problem. I zamiast czekać, same biorą się do działania.

 

Protest matek

Ogólnopolski protest matek przeciwko masowym wycinkom drzew trwa od marca. Kobiety zbierały się w Krakowie, Białymstoku, Puszczy Białowieskiej i Katowicach. Wystosowały także listy do premier Szydło i Prezydenta RP, a o samej inicjatywie pisały m.in. The Guardian, Political Critic i Corriere della Sera.

Kolejnym etapem było spotkanie z papieżem Franciszkiem.

Audiencja generalna

Mało kto spodziewał się po ich wyjeździe do Watykanu rzeczywistego spotkania z liderem Kościoła, ale udało się. W minioną środę, podczas audiencji generalnej, papież nie tylko zatrzymał się przy inicjatorkach akcji, ale pobłogosławił ich dzieci i zapytał, wskazując na zieloną książkę: „Czy to dla mnie?”.

„Matki Polki na wyrębie” od kilku miesięcy, zupełnie oddolnie i poza godzinami własnej działalności zawodowej, walczą o wartości, o których papież pisał w encyklice Laudato si. Do Rzymu także pojechały na własną rękę. Udało się to dzięki akcji crowdfundingowej, w którą zaangażowało się ponad 200 osób.

Kieruję naglące wezwanie, by ponowić dialog dotyczący sposobu, w jaki budujemy przyszłość naszej planety. Potrzebujemy konfrontacji, która nas wszystkich połączy, ponieważ wyzwanie ekologiczne i jego ludzkie korzenie dotyczą i dotykają nas wszystkich – papież Franciszek, „Laudato Si”

 

Półtora miliona drzew

Od początku ich celem było usunięcie tegorocznej nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, która zezwoliła na swobodną wycinkę drzew na terenach prywatnych nieruchomości. Według prof. Zbigniewa Karaczuna ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie w ciągu trzech miesięcy wycięto około 1,5 miliona drzew w całym kraju.

W kwietniu wprowadzono poprawki do nowelizacji, które – jak tłumaczy w swoim raporcie dla papieża Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody – są bardzo pozorne i dziecinnie łatwo je ominąć. Jednocześnie nic nie zmienia się w kwestii pozostałych przyczyn alarmu matek: smogu, komercyjnej wycince drzew w Puszczy Białowieskiej oraz niebezpiecznego projektu regulacji Wisły i Odry – ostatnich w Europie naturalnych rzek.

 

Książka dla papieża

– Mamy nadzieję, że papież przeczyta naszą książkę i przypomni, że troska o środowisko naturalne to troska o kolejne pokolenia i o najbiedniejszych, w których zniszczenia uderzają przecież najbardziej – mówi Cecylia Malik, jedna z inicjatorek akcji, które wręczyły Franciszkowi zielony dokument.

Czytaj także: Jestem katolikiem, więc jestem ekologiem [wywiad]

Dwujęzyczna książka (w języku angielskim i włoskim) zawiera osobisty list Matek Polek i raporty największych ekologicznych organizacji o konsekwencjach tegorocznych nowelizacji ustawy o ochronie przyrody (Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody), planach wobec polskich rzek (Towarzystwo na Rzecz Ziemi), o polskim powietrzu (Krakowski Alarm Smogowy) i sytuacji w Puszczy Białowieskiej (Greanpeace Polska).

– Organizacje ekologiczne zupełnie bezinteresownie przygotowały raporty dla papieża – mówi Cecylia Malik i podkreśla: – My występujemy w akcji prywatnie. Nie jesteśmy zrzeszone. Chcemy tylko wychowywać dzieci w zdrowym kraju.

 

Różne światy, jedna Polska

„Przeczytałyśmy Twoją encyklikę i jako matki bardzo dobrze rozumiemy zawarte w niej przesłanie o działaniu na rzecz Ziemi, przede wszystkim z myślą o następnych pokoleniach – piszą w liście do papieża inicjatorki akcji. – Dlatego prosimy o apel do polskich katolików i katoliczek przypominający treści nauki Kościoła dotyczące gospodarowania środowiskiem naturalnym”.

To ważne wezwanie środowisk chrześcijańskich do dyskusji o ekologii, o którą zabiegał nie tylko papież Franciszek, ale także jego poprzednicy – Benedykt XVI, Jan Paweł II i Paweł VI.

Czy spotkanie z papieżem rzeczywiście ma szansę zmienić podejście Polaków do dobra wspólnego, jakim jest środowisko naturalne?

 

Patriotyzm na dziś

– Nawet, jeżeli papież nie wypowie się w tej kwestii oficjalnie, już stało się bardzo dużo – mówi Cecylia Malik. – Nasza akcja przełamała wizerunek ekologów jako „ekoterrorystów”. Połączyła wrażliwych ludzi z prawicy i lewicy, pokazując, że ochrona natury nie powinna kojarzyć się z kontrowersją, ale z dobrocią papieża Franciszka. W dodatku dzięki spotkaniu w Watykanie, wiele osób dowiedziało się, że smog nie jest jedynym palącym problemem ekologicznym w naszym kraju. Dlatego warto robić coś wspólnie – dodaje.

Działalność „Matek Polek na wyrębie” to także ogromne świadectwo nowej jakości patriotyzmu, który nie musi być przeżywany wyłącznie historycznie. Może, a nawet powinien być motywacją do działania i ochrony dziedzictwa naturalnego. – Po czasach PRL-u wszyscy zachłysnęliśmy się wyścigiem szczurów, pogonią za pieniędzmi i egoizmem – mówi działaczka. – Czas zacząć myśleć nie tylko o sobie.

 

Czytaj także: Smog jako problem duchowy. Franciszek wiedział, co pisze o zanieczyszczeniach. Zaglądamy do „Laudato si”

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail