Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 27/10/2021 |
Św. Sabiny
Aleteia logo
home iconDuchowość
line break icon

Jałmużna to coś więcej niż pomoc materialna. To chrześcijański styl życia

Dwie ręce trzymające serce

Shutterstock

Elżbieta Wrzała - 11.06.17

Św. Cezary z Arles uważał jałmużnę za warunek konieczny dla osiągnięcia życia wiecznego. Dlatego mówił o jałmużnie materialnej, „jałmużnie serca” polegającej na przebaczeniu krzywdy oraz o jałmużnie wyrażającej się w modlitwie i życzliwości wobec wszystkich potrzebujących.

Modlitwa, post, jałmużna – to praktyki pokutne na ogół dobrze znane. Do ich praktykowania zachęca szczególnie okres Wielkiego Postu. Czy jednak nie warto spojrzeć na nie jako na styl chrześcijańskiego życia?

Świadomość o konieczności codziennej modlitwy jest dla chrześcijan zwykle czymś zwykłym i naturalnym. Nieco gorzej jest z praktykowaniem postu, ale przynajmniej w niektóre dni roku zwracamy na niego szczególniejszą uwagę. Jednak czym jest i na czym powinna polegać jałmużna – to nie jest już takie oczywiste.

Niektórzy sprowadzają ją do rzucenia pieniążka osobie potrzebującej lub przeznaczenia określonej kwoty na cel charytatywny. Warto zatem zapytać, czy jałmużna polega jedynie na tym? Czy nie chodzi w niej o coś o wiele głębszego?

Prawdziwy sens jałmużny można odkryć jedynie wtedy, gdy popatrzy się na nią w kontekście modlitwy i postu. Modlitwa pomaga rozeznać komu i w jaki sposób pomagać, a post pozwala odmówić sobie czegoś, by dać to co niezbędne drugiemu człowiekowi. Tak więc jałmużna wypływa z naszego „ja”, ale jest skierowana ku drugiemu. Sprawdza jakość naszej modlitwy i sensowność naszego postu.




Czytaj także:
Co mogą dać małżeństwu post, jałmużna i modlitwa?

Chociaż wszystkie dobra stworzonego przez Boga świata zostały przeznaczone dla każdego człowieka i dla każdego narodu, to jednak niesprawiedliwy podział dóbr od wieków sprawia, że jedni żyją w skrajnym ubóstwie, a inni mają nadmiar. Ten ogromny brak symetrii pomiędzy bogactwem i ubóstwem jest zaproszeniem do tego, by umieć dostrzegać potrzeby bliźnich oraz by czuć się wezwanym i zobowiązanym do materialnej pomocy tym, którzy jej naprawdę potrzebują.

Jałmużny zatem nie można traktować jedynie jako wyrazu dobrej woli, chwilowego kaprysu, ale jako obowiązek płynący bezpośrednio z Pisma i Bożego Prawa. Przywracając sprawiedliwość pojedynczemu człowiekowi oraz społeczeństwu, jałmużna łagodzi przepaście dzielące ludzi, zbliża ich do siebie, a wszystkim praktykującym ją daje nadzieję lepszej przyszłości.

Wezwanie do łaskawości i miłosierdzia pojawia się bardzo często na kartach Starego Testamentu i zwykle jest zaproszeniem do okazywania łaskawości najbardziej potrzebującym, czyli ubogim, sierotom, wdowom i przybyszom: „Bądź dla biednego łaskawy i nie daj mu długo czekać na jałmużnę” (Syr 29, 8). Księga Tobiasza poucza: „Lepiej jest dawać jałmużnę, aniżeli gromadzić złoto. Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę, nasyceni będą życiem” (Tb 14, 8-9).

Jezus w swoim nauczaniu uznał jałmużnę, obok modlitwy i postu, za główny filar życia duchowego: „Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”. (Mt 6, 3). Dlatego dla pierwszych chrześcijan jałmużna była przede wszystkim wyrazem miłości Boga.

Takie rozumienie jałmużny wypływało ze słów Chrystusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Ten, kto dawał jałmużnę spotykał samego Pana. Wielu chrześcijanom, którzy nie mogli przyjmować komunii świętej zalecano dzieła dobroczynne, jako sposób spotkania z żywym Bogiem.

Za formy jałmużny od wieków w Kościele uważano wiele różnych praktyk, które dzisiaj określane są jako „uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała”. Zaliczano do nich m.in.: nakarmienie głodnego, odzianie nagiego, odwiedzenie chorego lub przebywającego w więzieniu, pomoc słabemu, pocieszenie smutnego, wskazanie drogi błądzącemu, udzielenie dobrej rady czy przebaczenie grzeszącemu. Największą wartość miała jednak jałmużna wyrażająca się w darowaniu wyrządzonej krzywdy.

Św. Jan Chryzostom w IV wieku twierdził, że wszystko to, co ludzie zamożni mają w nadmiarze, należy do biednych. Biednych nazywano „panami biedakami”, a nawet „wikariuszami Chrystusa”. Św. Cezary z Arles natomiast uważał jałmużnę za warunek konieczny dla osiągnięcia życia wiecznego, dlatego mówił o jałmużnie materialnej, „jałmużnie serca” polegającej na przebaczeniu krzywdy oraz o jałmużnie wyrażającej się w modlitwie i życzliwości wobec wszystkich potrzebujących. Uważał, że nikt nie może wymówić się z obowiązku udzielenia pomocy na któryś z trzech sposobów.

W średniowieczu jałmużna oznaczała już nie tylko czyn miłosierdzia, ale stanowiła akt rytualny. Wszystkim, którzy podczas dni świątecznych zapukali do drzwi klasztorów zapewniano pożywienie. Jałmużny udzielano w zakonach, przez dziesięć kolejnych dni po śmierci zakonnika oraz na dworach królewskich po śmierci władcy, księcia lub hrabiego.

W kolejnych wiekach jałmużnę uważano za sposób walki z biedą. Dlatego udzielano jej nie tylko sierotom i wdowom, ale wszystkim, których spotkała w życiu krzywda i których zaliczano do marginesu społecznego, a więc: chorym, trędowatym, prostytutkom, włóczęgom. Jałmużny nie traktowano już jedynie jako aktu pokutnego czy oczyszczenia z grzechów, ale uważano ją za powinność każdego sumienia chrześcijańskiego, która wynika ze sprawiedliwego podziału dóbr.

Troska o sprawiedliwość oraz hojność w dawaniu ubogim od wieków uznawana była w Kościele nie tylko za akt pokutny, ale za ubogacenie tego, kto tej jałmużny udziela, gdyż pozwalała nabrać dystansu do posiadanych dóbr oraz uświadamiała, że wszystko to, co człowiek posiada jest darem od Boga.




Czytaj także:
Pomagamy niechętnie. Dlaczego?

Dzięki jałmużnie już tu na ziemi możemy doświadczyć Królestwa Bożego oraz dać nadzieję tym, którzy przez różne doświadczenia utracili wiarę i sens życia.

Podczas jednej z katechez papież Franciszek powiedział, że jałmużna to „gest szczerej uwagi wobec tych, którzy się do nas zbliżają i proszą nas o pomoc”. Według papieża jałmużna łączy się z miłością, dlatego nie wystarczy ofiarować potrzebującemu pieniądze, ale trzeba tej osobie popatrzeć w oczy, aby dostrzec w niej człowieka.

Często bywa, że cenniejszym od ofiarowania pieniędzy okazuje się poświęcenie czasu drugiej osobie, dobre słowo czy odbudowanie utraconej relacji. Bo jałmużna to obecność, to chrześcijański styl życia. Jałmużna to miłość.

Szerzej na ten temat autorka pisze w najbliższym numerze kwartalnika „Być dla innych”, dostępnym w salonach Empik.

Tags:
jałmużnapomocubodzy
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkładowi
2
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
3
HOSPICJUM PERINATALNE
Dominika Cicha-Drzyzga
Umierające dzieci są silniejsze od rodziców. Odchodzą, kiedy trze...
4
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
5
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
6
Raimundo Arruda Sobrinho
Ewa Rejman
Jego największym skarbem były zapisane kartki. Poruszająca histor...
7
NARODZINY I CHRZEST DAWNIEJ
Gelsomino del Guercio
Chrzty bez rodziców chrzestnych, bierzmowania bez świadków
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail