Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

5 błędów, jakie najczęściej popełniamy przy nakładaniu perfum

Kobieta nanosi perfumy na szyję
Shutterstock
Udostępnij

Biorąc pod uwagę, jak drogie mogą być zapachy, będziesz chciała tych błędów uniknąć.

Historia perfum sięga niemal początków cywilizacji. Nie zawsze służyły one jednak wyłącznie do podtrzymania przyjemnej woni danej osoby. Używano ich także do „oczyszczania” (uważano, że mogą mieć właściwości lecznicze), odróżniania wyższych klas od plebejuszy, obrzędów religijnych i – oczywiście – dla próżności (mówi się na przykład, że Napoleon Bonaparte zamawiał 50 butelek wody kolońskiej miesięcznie).

 

Współcześnie perfumy są przez wielu traktowane jak element sztuki ubioru, który w oryginalny sposób może podkreślić urodę. Jednakże używając ich często nieświadomie popełniamy błędy, które sprawiają, że ulubiony zapach nie jest tak trwały jakbyśmy sobie tego życzyły.

 

1. Pocieranie nadgarstkami po aplikacji perfum

Kto tego nie robi? Nakładasz odrobinę perfum na nadgarstki, łączysz je ze sobą, pocierasz i wąchasz, żeby nacieszyć się pięknym aromatem. Problem w tym, że owo pocieranie niszczy strukturę zapachu. Każde perfumy są zbudowane z trzech rodzajów nut i każda z nich wypełnia swoją funkcję w innym czasie. Kiedy pocierasz nadgarstkami, ostatnie nuty zapachowe zostają podgrzane i aktywowane szybciej, dlatego zapach nie utrzymuje się zbyt długo.

 

2. Trzymanie perfum w łazience

To prawda, istnieją buteleczki tak piękne, że masz ochotę wykorzystać je do dekoracji. Ale wilgotność i para produkowana za każdym razem, gdy bierzesz prysznic, niszczą chemiczną kompozycję perfum, aż do momentu, w którym zjełczeją (co następuje, gdy zauważamy ciemniejący kolor). Pojemnik powinien znajdować się w chłodnym i suchym miejscu, w którym nie będzie miał bezpośredniego kontaktu ze światłem słonecznym. Jeżeli bardzo lubisz buteleczkę, po zużyciu perfum możesz napełnić ją wodą i kilkoma kroplami barwnika spożywczego (albo wodą różaną) i wykorzystać do dekoracji.

 

3. Potrząsanie perfumami przed użyciem

To rodzaj miejskiej legendy, zgodnie z którą powinnaś dobrze wymieszać składniki, zanim użyjesz perfum. Zapachy wyprodukowane przez firmy o wysokiej jakości są już perfekcyjnie wymieszane i im bardziej pozostaną niezmącone, tym lepiej. Jeśli wymieszasz je z powietrzem, możesz wpłynąć na ich kompozycję. Poza tym, nie trzęsąc nimi, zmniejszasz ryzyko wyślizgnięcia się buteleczki z rąk i jej potłuczenia.

 

4. Nakładanie perfum w niewłaściwych miejscach

Są ludzie, którzy bezpośrednio spryskują perfumami ubrania. To duży błąd – nie tylko dlatego, że możesz zniszczyć swoją ulubioną bluzkę lub sukienkę, ale również z tego powodu, że nie wykorzystasz długotrwałego działania zapachu. Różne nuty zapachowe aktywują się w zależności od ciepła ciała, dlatego dla najlepszego efektu powinnaś perfumować miejsca, w których żyły są blisko skóry, jak nadgarstki, szyja, za uszami i w pobliżu serca. Oczywiście, postaraj się nie aplikować perfum na wszystkich tych obszarach jednocześnie. Nie chcesz chyba, żeby ktoś się udusił?

 

5. Nienawilżanie skóry

Jednym z sekretów, który pozwala na dłuższe utrzymanie aromatu, jest nasmarowanie ciała bezzapachowym kremem nawilżającym przed spryskaniem się perfumami. To sprawi, że Twoja skóra lepiej zaabsorbuje zapach. I właśnie z tego powodu niektórzy twórcy perfum sprzedają również kremy z dodatkiem swoich zapachów, by używać ich razem. Ja jednak uważam, że oba produkty są zbyt intensywne (nie wspominając już, że drogie).

 

Chcesz poznać kolejny trick? Jeżeli cię na to stać, wybierz eau de parfum zamiast eau de toilette, ponieważ zawiera wydajniejszą formułę. Eau de parfum wystarcza – i jest tego warta – na dłużej.

Artykuł został opublikowany w hiszpańskiej edycji Aletei.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail