Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jola Szymańska: List do kobiety, którą chcę się stać

Uśmiechnięta Jola Szymańska
fot. Marek Straszewski
Udostępnij

Mam dzisiaj imieniny, dlatego – wybaczcie – zamierzam świętować. W ciekawym towarzystwie. 15 czerwca 2017 roku już nigdy się przecież nie powtórzy.

Zauważyłam, że kobiety, którym zazdroszczę są dużo starsze ode mnie. To one mają w sobie to „coś”. Spokój. Dystans. Wewnętrzną zgodę ze światem. Marzę po cichu, żeby dorosnąć im do pięt i zakosztować ich dojrzałości. Dlatego napisałam list do siebie samej za trzydzieści lat. Może w końcu stanę się choć trochę jak one? Kto wie.

 

Moja Droga,

Mam prawie zaklejone oczy i nadzieję, że Tobie się to już nie zdarza. Że wyrobiłaś sobie chociaż kilka zdrowych nawyków i już nie pracujesz po nocy. Piszę do Ciebie z młodości.

 

27 smutków

Wiesz już, co się stało, jak się poczułam i co można było poprawić. Chyba, że nie pamiętasz. Ja co kilka miesięcy wpadam w kolejną panikę. Mam 27 lat i większość Twoich doświadczeń przed sobą. Przy okazji – przepraszam Cię za te, które sknocę.

Chciałabym, żebyś z lekkością i uśmiechem wspominała moje potknięcia. I żebyś miała do nich serdeczny dystans. Mam nadzieję, że na dobre uwolniłaś się od głupich ambicji i lęków. Że masz pianino. Że potrafisz kochać. Że wierzysz we mnie tak, jak ja w siebie nie wierzę.

I że nie czujesz się samotna.

 

Codziennie po sto

Co u mnie? Chwilowo jestem dumna z samowystarczalności i niezależności, chociaż znam już trochę ich cenę. Poza tym, jak zawsze: za dużo wspominam, chętnie uciekam. I nie potrafię nie wymagać od innych przewidywania moich myśli. (Proszę, powiedz, że Ty to potrafisz!). Ach, oczywiście, niczego nie boję się tak, jak odrzucenia. I codziennie walczę z emocjonalnymi wiatrakami.

Ostatnio na przykład, znowu sama siebie oskarżam. To okropne. O satysfakcji i optymizmie mogę tylko pofantazjować. To musi być piękne – wierzyć w siebie. Znasz może ten stan?

Mam nadzieję, że nie straciłaś poczucia humoru. Powiedz, że uśmiechasz się czytając mój list. Że fajnie było mną być. I że to urocze, choć nie było się czego bać (ja w każdym razie myślę tak o młodszej mnie). Ze swojej strony obiecuję, że się poprawię!

 

Pięć sekretów

Zresztą, pamiętasz, że nad sobą pracuję? Staję na głowie i robię emocjonalne pompki. Codziennie po sto. Sumiennie realizuję swoje marzenia. Potrafię już liczyć po francusku. I próbowałam tańczyć jazz, chociaż kompletnie się do tego nie nadaję.

Wybaczam sobie błędy i wiem, że nie będę idealna. Że to niepotrzebne. W praktyce bywa różnie, ale coraz częściej to sobie uświadamiam.

Mam też do Ciebie pięć pytań. To głupie, bo nie wiem kiedy odpowiesz, ale są dla mnie ważne. Czy warto wychodzić za mąż? Co myślisz o rodzeniu dzieci? Czy zawsze da się wybaczyć? Jak być szczęśliwą z ludźmi? Czy też lubisz się smucić?

 

Róże i szarlotki

Interesuje mnie wiele szczegółów i detali. Kiedy sobie o Tobie myślę, widzę zwariowaną panią, która czasem wpada w szał (jak ja!). Ale zwykle jest spokojna. I dużo czyta. Panią, która nauczyła się siebie. Pokochała swoje zmiany. Potrafi upiec szarlotkę. I może nawet ma w ogrodzie dzikie róże. Albo kwitnące akacje!

Może napiszesz książkę dla dziewczyn takich, jak ja? A może już napisałaś?

Nie wiem, co o mnie myślisz. Ja bardzo się z Ciebie cieszę. Mam nadzieję, że jesteś w dobrym miejscu. Że nadal wzruszają Cię piosenki Turnaua. Że wiesz, jak bardzo jesteś piękna i kochana.

Tęsknię za Tobą. Dobrej nocy,

Twoja J.

PS Pewnie zapytasz, więc odpowiem – nie farbuj siwych włosów. W długich Ci bardzo do twarzy, wiesz?

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail