Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

5 krótkich westchnień do Matki Boskiej

Figura Matki Bożej na tle nieba
Shutterstock
Udostępnij

Gdy zamykałam Pismo Święte po modlitwie, natrafiłam na pożółkłą karteczkę. Rozłożyłam. I moim oczom ukazały się równe literki pisane ręką mojej zmarłej 8 lat temu Babci. Tak jakby w ten sposób do mnie przyszła. A w prezencie podrzuciła mi 5 krótkich westchnień do Matki Boskiej.

Gdy zamknę oczy, widzę ją siedzącą wygodnie w fotelu, ze śnieżnobiałą głową opartą na małym zagłówku. Ma przymknięte oczy, dłonie oparte na podołku, w palcach trzyma różaniec. Mieniące się odblaskami przezroczyste kryształki. Przesuwa je miarowo w takt szeptu modlitwy.

Odkąd pamiętam, była codziennie na porannej mszy świętej, w ciągu dnia znajdowała czas na odmawianie kolejnych tajemnic różańca, codziennie o 15.00 zawsze modliła się koronką do Miłosierdzia Bożego. Mówiła, że zawsze ma tak wiele intencji, tyle do zawierzenia. W określonych momentach dnia po prostu siadała cichutko, z grzechoczącym delikatnie różańcem w dłoni, wycofywała się i tak trwała. Moja Babcia.

Trwa tak w moich wspomnieniach. Odeszła 8 lat temu, gdy miała 87 lat. Po jej śmierci na podstawie zapisanego przez nią prostego testamentu otrzymałam w darze kilka obrazów i książki, które miała.

Biblię, którą zawsze trzymała przy łóżku wzięłam do ręki jako pierwszą. Oprawiona w bordową, nieco już na brzegach ukruszoną, chropowatą okładkę Biblia Tysiąclecia z 1980 r., wydanie trzecie poprawione. Drukowana w roku mojego urodzenia. Do kompletu – wystająca ze środka, wykonana najpewniej przez nią ręcznie zakładka, wyszyta haftem krzyżykowym na lnianym płótnie, zakończona czerwono-czarnymi frędzelkami. Elegancka.

Pismo Święte żyjące, które miała w rękach setki, tysiące razy – widać to po brzegach stron. Wiem, że sama przeczytała je całe dwukrotnie. W 2009 roku ta Biblia zamieszkała z nami. Teraz razem z mężem korzystamy z niej w codziennej modlitwie. Dotykam stron, zakładki i często myślę o Babci. O tym, że gdy żyła, ja nie dorosłam do rozmowy z nią o modlitwie, towarzyszyłam jej, ale nie wypytywałam, a ona też nie robiła niczego na siłę w stosunku do mnie.

Wczoraj, gdy zamykałam Pismo Święte po modlitwie, odruchowo palcami przewertowałam kilka stron. I natrafiłam na małą, pożółkłą karteczkę. Wyjęłam ją spomiędzy kartek Starego Testamentu. Rozłożyłam. I moim oczom ukazały się równe literki pisane niebieskim atramentem, ręką mojej Babci. Pismo, które rozpoznam wszędzie.

Tak jakby w ten sposób do mnie przyszła. Niespodziewanie. I połączyła nas modlitwa. A w prezencie podrzuciła mi 5 krótkich westchnień do Matki Boskiej.

 

5 krótkich westchnień do Matki Boskiej

Pośredniczko nasza przez Bogiem,
żywa krynico rozlewająca strumienie łask, o Maryjo!

– módl się za nami.

Wspomożenie wiernych,
źródło wiecznego pokoju, o Maryjo!

– módl się za nami.

Oświecenie grzeszników,
pochodnio łaski i zbawienia, o Maryjo!

– módl się za nami.

Uzdrowienie chorych,
skuteczne lekarstwo zranionej duszy, o Maryjo!

– módl się za nami.

Pocieszycielko strapionych,
osłodo w boleściach życia, o Maryjo!

– módl się za nami.

Amen

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail