Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 17/10/2021 |
Św. Ignacego Antiocheńskiego
Aleteia logo
home iconDobre historie
line break icon

Nigdy nie trać nadziei, czyli historia dzielnych dzieciaków z Houston

Pinterest

Przemysław Sałek - 19.06.17

Peter, Aaron i Willa Berry stracili w życiu bardzo wiele. Ale nigdy nie stracili nadziei, ducha walki i optymizmu.

Historię „herosów z Houston” – na którą natknąłem się przypadkiem, szukając programu o drużynie Houston Texans – chciałem opisać już od kilku miesięcy. Jednak za każdym razem, gdy zasiadałem z tą myślą do pracy, czułem wewnętrzną blokadę. Czy mam w ogóle prawo domyślać się, co czuli bohaterowie tej opowieści? Postanowiłem jednak podjąć finalną próbę, ponieważ ta historia często do mnie wraca i odcisnęła mocne piętno na moim życiu. Oto ona.

Wypadek samochodowy

Robin i Joshua Berry wracali samochodem z wakacji razem z trojgiem swoich małych dzieci. Podczas podróży przytrafił im się poważny wypadek samochodowy, w który Robin i Joshua Berry ponieśli śmierć. Dzieci (synowie Peter i Aaron oraz córka Willa) przeżyły, choć życie Petera i Aarona było poważnie zagrożone: obaj mieli wewnętrzne krwotoki oraz liczne złamania. Najmłodsza z rodzeństwa, 6-letnia Willa, wyszła z wypadku jedynie z drobnymi urazami fizycznymi.

Życie chłopców – dzięki skomplikowanym operacjom, a potem wymagającej rehabilitacji – zostało uratowane. Niestety, od tego momentu obaj muszą poruszać się na wózkach inwalidzkich (są sparaliżowani od pasa w dół). Wydawało się, że świat 9- i 8-latka rozpadł się na kawałki: stracili rodziców oraz władze w nogach.




Czytaj także:
Miał się nie obudzić. Miłość uratowała mu życie

Jak pomóc sierotom

Ich historia wstrząsnęła całą lokalną społecznością.

Pierwszy raz usłyszałem o tym wypadku z Twittera. Ta historia złamała mi serce. Próbowałem sobie wyobrazić, co czują te dzieci oraz przez co przechodzi cała rodzina. Zacząłem się zastanawiać, co mógłbym zrobić, aby to rodzeństwo zapomniało, chociaż na sekundę, o tym, co je spotkało, wspomina gwiazda sportu z Houston JJ Watt, który postanowił spotkać się z osieroconym rodzeństwem.

W całej tej tragedii dzieci spotkały dwie ważne rzeczy. Pierwsza z nich to błyskawiczna pomoc ze strony pozostałych członków rodziny. Brat ich ojca, wspólnie z żoną, podjęli szybką decyzję o przejęciu opieki nad dziećmi. Teraz tworzą wspólny dom razem z dwójką ich własnych pociech, które są w podobnym wieku jak Peter, Aaron i Willa. Dodatkowo dzieci po spotkaniu swojego idola JJ Watta nabrały szczególnej motywacji do pokonania żmudnego i bardzo wymagającego procesu rehabilitacji (to pokazuje, jak wielkie znaczenie ma dodawanie komuś otuchy).

Mali fighterzy

„Chyba każdy w Houston słyszał o tym wypadku. To była straszna historia”, wspomina Amber Armsead, fizjoterapeutka. I od razu dodaje, że jej pierwszy kontakt z chłopcami był wyjątkowym wydarzeniem:

Byli najbardziej dynamicznymi i energetycznymi dziećmi, jakie widziałam. Chcieli, abym opowiedziała im o wszystkich sportach, które mogą uprawiać oraz o wszystkim innym, co mogą robić. Chłopcy bardzo szybko zaakceptowali, że nie mogą już chodzić i chcą robić jak najwięcej rzeczy, które nadal są w ich zasięgu.

„Byli niesamowici. To, jak ciężko pracowali oraz z jak dużą radością podchodzili do wyzwań i poczynionych postępów, dawało mi nadzieję”, dodaje do tego opiekująca się nimi ciocia.

Radość z małych rzeczy

Wypadek miał miejsce w 2011 roku. Jednak historia trójki rodzeństwa z Houston nadal jest mocno pamiętana wśród lokalnej społeczności. Wszystko dlatego, że dorastające dzieci są bardzo aktywne w różnych obszarach życia (angażują się m.in. w wiele akcji społecznych) i starają się przekazywać swój optymizm innym. Swoim życiem pomagają również zrozumieć, że trzeba nauczyć się maksymalnie wykorzystywać dany nam czas i cieszyć się z małych rzeczy – nigdy przecież nie wiadomo, kiedy się skończą.

Moje ulubione wspomnienie z ostatnich wakacji z rodzicami? Najmilej wspominam siedzenie z nimi w samochodzie i zwykłą rozmowę, mówi po latach najstarszy z rodzeństwa Peter.


Na zdjęciu Chiara

Czytaj także:
Jak w lawinie nieszczęść znaleźć szczęście? Historia Chiary Corbelli Petrillo

Tags:
dzieciniepełnosprawnośćwypadek
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
CARLO ACUTIS, CIAŁO
Redakcja
Czy ciało Carla Acutisa jest nietknięte? I czy został pochowany w...
2
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
3
NEWBORN BABY
Joanna Operacz
10 rzadko spotykanych imion dla dziewczynki
4
FATIMA
Agnieszka Bugała
Fatima, rozmowy pastuszków z Maryją i jedno jej zdanie o czyśćcu,...
5
JERZY BIELECKI
Dominika Cicha-Drzyzga
Miłość za drutami. Uciekli z Auschwitz, spotkali się po 39 latach
6
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
7
MĘKA JEZUSA
Joanna Operacz
Jaka modlitwa podoba się Jezusowi? Św. Faustyna pisze o tym w „Dz...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail